onet.pl sport



Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 


7 marca na gali Knockout Boxing Night 10 w Łomży na ring wróci boksujący w kategorii półciężkiej Paweł Stępień (12-0-1, 11 KO). 29-latek ze Szczecina pokaże się po raz pierwszy od ubiegłorocznego remisu z Markiem Matyją. Przeciwnikiem Stępnia będzie dobry znajomy polskich kibiców Geard Ajetovic (31-23-2, 16 KO).

Dlaczego została odwołana walka rewanżowa z Markiem Matyją? Ta wiadomość nadeszła po twoich sparingach z Arturem Beterbijewem.
Paweł Stępień: Miałem naderwane więzadło kolana. Jak się okazało nabawiłem się tego urazu już przed wyjazdem do Kanady.

Po przylocie z Kanady wiedziałeś już, że do tego pojedynku nie dojdzie?
Po powrocie zrobiłem prześwietlenie. Okazało się, że jest stan zapalny i lekarz stwierdził, że istnieje ryzyko pogłębienia się kontuzji. To mogłoby doprowadzić do operacji, więc musiałem odpuścić, tym bardziej, że byłem po mocnym obozie sparingowym u Beterbijewa.

Ile potrzebowałeś czasu na powrót do treningów?
Na salę wróciłem pod koniec listopada, ale mogłem jedynie trenować na siłowni. Treningi bokserskie zacząłem od stycznia.

Jak przebiegały przygotowania do gali w Łomży?
Przygotowania przebiegały w porządku, chociaż był problem z dobraniem sparingpartnerów. Nie było też łatwo ze znalezieniem przeciwnika ze względu na honoraria jakie sobie zażyczyli.

Nie było pomysłu, żeby znowu gdzieś ruszyć za granicę?
W połowie stycznia dostałem propozycję sparingów z obozu Vincenta Feigenbutza, ale odmówiłem. Moja walka była zaplanowana na 7 marca, więc sparingi w styczniu nie miały sensu. Byłem w innym okresie przygotowawczym, a zawodnikami którzy przyjeżdżali do Szczecina na sparingi ze mną byli kolejno Max Miszczenko, Paweł Czyzyk, i Timour Nikharkoiew.

Jakie masz plany na najbliższy rok? Poprzedni trochę wyhamował po remisie z Matyją.
Plan na ten rok jest taki, żeby nadrobić zaległości z poprzedniego, zdobywać doświadczenie i piąć się w górę w rankingach.

Czy jest szansa na nowy termin drugiej walki z Matyją?
Nic o rewanżu z Matyją mi nie wiadomo. Na razie o tym nie myślę, ale jeżeli będzie jakaś propozycja to nie mam nic przeciwko, żeby udowodnić, że pierwsza walka ogłoszona remisem to wypadek przy pracy.

Jak groźnym rywalem będzie dla ciebie Ajetovic?
Do walki z Ajetovicem podchodzę poważnie, na pewno poważniej niż do ostatniej walki. Wydaje mi się, że pokażę się z dużo lepszej strony i powrócę do bardziej agresywnego i konsekwentnego boksowania. Oczywiście zachowując przy tym chłodną głowę i koncentrację, bo na przeciwko mnie będzie stał doświadczony zawodnik. Ajetovic w swojej karierze mierzył się z mocnymi rywalami oraz nigdy nie zaliczył porażki przed czasem, pomimo że trochę tych porażek na zawodowstwie ma. Jest byłym olimpijczykiem, a jako amator przegrał tylko 10 z 325 walk. Dalej jest zawodnikiem niebezpiecznym i potrafiącym zrobić niespodziankę. Dla ludzi, którzy mają pojęcie o boksie i nie sugerują się bilansem będzie to dobre widowisko.