onet.pl sport


ARTV Chicago


Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 



Paweł Stępień (4-0, 4 KO) jest dobrej myśli przed zakontraktowaną na 17 września na gali "Głowacki - Usyk" walką z doświadczonym Norbertem Dąbrowskim (18-4-1, 7 KO). Pięściarz ze Szczecina nie przywiązuje zbyt wielkiej wagi do faktu, że swego czasu rywal posłał go na deski na sparingu. - Wstałem szybciej niż upadłem, nie był to cios, który zrobił na mnie jakieś wrażenie - przekonuje utalentowany półciężki w rozmowie z ringpolska.pl.

Zobacz na żywo walki Stępień - Dąbrowski i Głowacki - Usyk >>

Add a comment

17 września na rewelacyjnie zapowiadającej się gali Polsat Boxing Night w trójmiejskiej ERGO Arenie przed najtrudniejszym testem na zawodowych ringach stanie Paweł Stępień (4-0, 4 KO). Boksujący w kategorii półciężkiej zawodnik ze Szczecina skrzyżuje rękawice z leworęcznym Norbertem Dąbrowskim (18-4-1, 7 KO). Przez pewien czas zawodnicy ćwiczyli na jednej sali treningowej, ale teraz czuć między nimi napiętą atmosferę.
 
Wiemy już, że kolejną walkę stoczysz 17 września na wielkiej gali Polsat Boxing Night. Wygląda na to, że czeka cię trudny test.
Paweł Stępień: Nie przesadzałbym. Na pewno Norbert coś tam potrafi, ja podchodzę do każdego z szacunkiem, ale nie róbmy z niego mistrza świata.
 
Norbert jest przed tą walką bardzo pewny siebie. Zabiegał o nią od dłuższego czasu i dosyć głośno chwali się tym, że kiedyś na sparingu miał ciebie na deskach.
To prawda, była taka sytuacja. Nie będę się tłumaczył, faktycznie, wyszedł mu taki cios, którym trafił mnie w nos i stojąc frontalnie zrobiłem fikołka do tyłu i po sekundzie stałem już na nogach.
 
Na pewno też doszły do ciebie głosy, że Norbert delikatnie sobie z ciebie żartował, że boisz się walki z nim. To nie pierwszy raz, kiedy stajecie przed propozycją wspólnej walki.
Tak, słyszałem te słowa i szczerze mówiąc nie bardzo je rozumiem. Trenujemy na jednej sali, wzajemnie sobie pomagamy i potem on chodzi i opowiada, czego to nie zrobił ze mną na sparingu. Ja nie obgaduje nawet tych, których nie znam, nie mówiąc o tych, z którymi wspólnie trenowałem.
 
Podrażnił cię takimi słowami?
Ja po prostu mam inne zasady i trochę mnie to poirytowało. Nie zamierzam mu w żaden sposób odpowiadać i przepychać się z nim w mediach. On powiedział, to co powiedział i będzie musiał wytłumaczyć się ze swoich słów 17 września w ERGO Arenie. Zobaczymy, czy faktycznie będzie w stanie mnie posłać na deski, skoro tak bardzo się tym chwali.
 
Już chyba widać, że macie sobie trochę do wyjaśnienia.
Ja nie chcę zaczynać żadnej medialnej wojny. On może mówić co chce, a ja swoje zamierzam zrobić w ringu. Tam wyjdzie cała prawda.
 
Zgodziłeś się na walkę na dystansie ośmiu rund, to też będzie dla ciebie wyzwanie.
Taki był ich warunek, więc przystałem na niego. Mam za sobą przeboksowane sześć rund w maju, więc czuję, że jestem gotowy na kolejny krok.
 
Skoro nie specjalnie się lubicie, to chyba w ringu nie będziemy oglądać bokserskich szachów.
Ja na pewno zacznę spokojnie. Będę obserwował i czytał jego ruchy. Kiedy już przeczytam go jak książkę, to ruszę do przodu i wtedy zobaczymy, co warte są jego słowa.
 
Jak się mają z kolei twoje problemy ze zdrowiem? Po ostatniej walce narzekałeś na kilka rzeczy.
Wszystko jest w porządku. Nie ma obawy, że będę czymkolwiek się tłumaczył przy tej walce. Skoro się podjąłem tej walki, to znaczy, że jestem w stanie wyjść do ringu.
Add a comment

17 września na gali Polsat Boxing Night w gdańskiej hali ERGO ARENA dojdzie do ciekawie zapowiadającej się walki w wadze półciężkiej pomiędzy niepokonanym Pawłem Stępniem (4-0, 4 KO) a Norbertem Dąbrowskim (18-4-1, 7 KO).

Pojedynek potwierdził w magazynie Puncher współpromotor Stępnia Andrzej Wasilewski, dodając przy okazji, że bój zostanie zakontraktowany na osiem rund. Stępień w swoim ostatnim występie zastopował Wasyla Kondora, zaś Dąbrowski zremisował z Jordanem Kulińskim. 

Głównym wydarzeniem wrześniowej gali w Gdańsku będzie starcie o mistrzowski pas federacji WBO w wadze junior ciężkiej pomiędzy Krzysztofem Głowackim (26-0, 16 KO) i Oleksandrem Usykiem (9-0, 9 KO).

Kup bilet na galę Polsat Boxing Night, zobacz walkę Głowacki - Usyk >> 

Add a comment

We wrześniu kolejny pojedynek stoczy boksujący w kategorii półciężkiej Paweł Stępień (4-0, 4 KO), który 28 maja na gali w Szczecinie dopisał do swojego rekordu czwarte zwycięstwo przez nokaut.

Utalentowany szczecinianin przechodzi aktualnie rehabilitację kontuzjowanego barku. - Do treningów będę mógł powrócić prawdopodobnie dopiero w połowie lipca, więc mój start w sierpniu będzie niemożliwy - mówi Stępień, który przymierzany był przez chwilę do występu na gali w Międzyzdrojach. 

26-letni Paweł Stępień na zawodowych ringach zadebiutował w grudniu ubiegłego roku. Od tamtego czasu stoczył cztery zwycięskie walki, wszystkie rozstrzygając przed czasem.

Add a comment

W pojedynku kategorii półciężkiej na gali w Szczecinie Paweł Stępień (4-0, 4 KO) pokonał przez techniczny nokaut w czwartej rundzie Wasyla Kondora (18-17-1, 5 KO). Do momentu przerwania walki Polak dominował nad Ukraińcem.

Od pierwszego gongu Stępień zaznaczył swoją dużą przewagę. Polak był szybszy i dużo bardziej aktywny. Sporo jego ciosów dochodziło do celu, ale twardy pięściarz z Ukrainy długo nie chciał paść na deski.

Stępień polował na kontujrące prawe proste, trafiał soczystymi lewymi sierpowymi oraz celnie bił na wątrobę, jednak Kondor nie chciał dać za wygraną i twardo stał na nogach. Ukrainiec niemal cały czas boksował w defensywie i wykorzystywał swoje doświadczenie, żeby przetrwać kolejne odsłony. Ostatecznie porozbijany Kondor padł na deski w szóstej odsłonie, a po chwili Ukraińca poddał narożnik, rzucając ręcznik.

Na ring 26-latek ze Szczecina wróci dopiero jesienią. W najbliższym czasie pięściarz współpromowany przez grupy Sferis KnockOut Promotions oraz AG Promotion przejdzie zabieg zatok.

Add a comment

Rywale Pawła Stępnia (3-0, 3 KO) i Jordana Kulińskiego (1-0-1, 1 KO) sprawili niemiłą niespodziankę organizatorom sobotniej gali w Szczecinie, wycofując się z imprezy organizowanej w Azoty Arenie.

Stępień, który miał się zmierzyć z Fabianem Raabem, skrzyżuje ostatecznie rękawice z Ukraińcem Wasylem Kondorem (18-16-1, 5 KO), z kolei Juliński, który miał boksować z Matthiasem Gotzem, wyjdzie finalnie do ringu z Łotyszem Andrejsem Pokumeiko (9-10, 7 KO).

Kondor w trakcie swojej przygody z zawodowym boksem zanotował wyganą m.in z Josipem Jalusicem, byłym rywalem Tomasza Adamka. Pokumeiko w ubiegłym roku boksował m.in. z Doudou Ngumbu i Mehdi Amarem.

W Szczecinie główną atrakcją będą walki z udziałem Krzyszotfa Włodarczyka, Krzysztofa Zimnocha i Michała Cieślaka.

Add a comment