onet.pl sport


ARTV Chicago


Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 

W walce poprzedzającej główne wydarzenie gali w Międzyzdrojach Paweł Stępień (7-0, 6 KO) znokautował w czwartej rundzie Dayrona Lestera (9-1, 5 KO). Pojedynek zakończył się po celnych ciosach na tułów pięściarza ze Szczecina.

Lester wyszedł do ringu bardzo agresywnie nastawiony i polował na mocne uderzenia z prawej ręki, ale pod koniec pierwszej odsłony to Stępień wstrząsnął rywalem po lewym sierpowym. W drugiej rundzie Polak bił kombinacjami z obu rąk, jednak cały czas musiał uważać na mocne kontre Kubańczyka.

Po trzeciej wyrównanej rundzie, w czwartej Stępień przeniósł walkę do półdystansu. Lester dał się zepchnął do obrony, a Polak wykorzystał to i trafił idealnie na wątrobę. Kubańczyk przyklęknął, a po wznowieniu ponownie został trafiony przez Stępnia w to samo miejsce. Tym razem Lester został wyliczony do dziesięciu, a pięściarz ze Szczecina zanotował drugie tegoroczne zwycięstwo.

Podczas tej samej gali w pojedynku wagi lekkiej Damian Wrzesiński (12-1-1, 5 KO) wygrał jednogłośnie na punkty z Tomaszem Królem (4-2-1, 1 KO). Po ośmiu rundach sędziowie punktowali 78-74 i dwukrotnie 80-72 dla Wrzesińskiego.

30-letni Wrzesiński od początku trafiał Króla bezpośrednimi uderzeniami z prawej ręki. Król dał się zepchnąć do obrony i oddał pole rywalowi. Wrzesiński był aktywniejszy i skuteczniejszy, z kolei Król dał się zdominować taktycznie i fizycznie.

Add a comment

Do niemiłego incydentu doszło dzisiaj podczas ceremonii ważenia przed galą w Międzyzdrojach. Kubańczyk Dayron Lester (9-0, 5 KO) zigonorował Pawła Stępnia (6-0, 5 KO), który chciał rywalowi podać rękę po tradycyjnym spojrzeniu twarzą w twarz. Internauci, podobnie jak pięściarz ze Szczecina, bardzo negatywnie ocenili zachowanie Lestera.

- Oczywiście nie ekscytuje się tym specjalnie, ale według mnie Lester pokazał, że nie ma klasy, ani szacunku do mnie. To może być z jego strony gra psychologiczna, może myśli, że mnie tym wyprowadzi z równowagi, ale to mi bardziej pomoże, niż zaszkodzi. Powiem tylko tyle, że jak on będzie podnosił się z ringu po jutrzejszym nokaucie, to też nie podam mu ręki - skomentował sytuację Stępień.

- Podchodzę do tego z chłodną głową. Nie zamierzam rzucać się na niego i zmieniać taktyki, bo nie podał mi ręki. Niech on się rzuca, pomacha rękami, a potem ja go dojadę. Przynajmniej taki mam plan Oczywiście uraziło mnie to, bo to jest nieeleganckie. Na pewno mnie to nie zdenerwuje, bardziej zmotywuje, a to oznacza, że Lester tym zachowaniem bardziej sobie zaszkodził, niż pomógł - mówi utalentowany pięściarz wagi półciężkiej.

Pojedynek Stępień - Lester będzie poprzedzał główne wydarzenie gali w Międzyzdrojach. Walkę zakontraktowano na osiem rund. Pojedynkiem wieczoru tej imprezy będzie pojedynek Marka Matyi z Dariuszem Sękiem. Transmisja w Polsacie Sport.

 

Add a comment

Paweł Stępień (6-0, 5 KO) kończy przygotowania do drugiej tegorocznej walki. 19 sierpnia na gali w Międzyzdrojach utalentowany pięściarz wagi półciężkiej skrzyżuje rękawice z niepokonanym na zawodowych ringach Kubańczykiem Dayronem Lesterem (9-0, 5 KO).

- Bardzo możliwe, że pojedynek Stępnia z Lesterem będzie najlepszy podczas gali i przyniesie więcej emocji niż walka wieczoru - ocenia w rozmowie z Polską Agencją Prasową Tomasz Babiloński, jeden z organizatorów gali Seaside Boxing Show.

W tym roku gala w Międzyzdrojach odbędzie się już po raz dziewiąty. Zdaniem szefa grupy Babilon Promotion, Stępień ma szanse pójść w ślady Krzysztofa Głowackiego, który kiedyś także występował na nadmorskiej imprezie.

- To niesamowicie utalentowany bokser, który wie, co chce osiągnąć w sporcie. Niewykluczone, że wkrótce dostanie szansę rywalizowania o mistrzostwo Europy, choć z pewnością nasze plany sięgają wyżej - powiedział Babiloński.

W tym roku pięściarze ze Szczecina stoczył już jeden pojedynek. W lutym Stępień znokautował już w pierwszej rundzie dużo bardziej doświadczonego Ukraińca Artema Redko.

Główną atrakcją gali w Międzyzdrojach będzie pojedynek o mistrzostwo Polski wagi półciężkiej pomiędzy Dariuszem Sękiem i Markiem Matyją.

Add a comment

Utalentowany szczeciński bokser wagi półciężkiej Paweł Stępień (6-0, 5 KO) przygotowuje się do walki z Dayronem Lesterem (9-0, 5 KO), która odbędzie się 19 sierpnia. w Międzyzdrojach.

Ma 27 lat, na co dzień trenuje w rodzimym Szczecinie i niemal na każdym kroku podkreśla swoje przywiązanie do miasta, w którym spędził całe swoje życie. Poza krótkimi wyjazdami na sparingi, nie wyobraża sobie życia gdzieś indziej. – Tu jest moje miejsce na ziemi – mówi.

Sztuki walki od dziecka były jego największą pasją. Na początku było aikido, ale później odkrył boks, w którym zdaniem ekspertów ma szansę zajść naprawdę wysoko. Przemawiają za tym nie tylko ogromny talent, pracowitość i upór, ale również fakt, że należy do jednej z najlepszych europejskich grup boksu zawodowego – Sferis KnockOut Promotions, która promuje m.in. Krzysztofa „Diablo” Włodarczyka czy Artura „Szpilę” Szpilkę.

Stępień ma swój wzór do naśladowania i nie ma znaczenia, że jego mistrz jest tylko o dwa lata od niego starszy.

– Jest nim Wasyl Łomaczenko. To ukraiński bokser. Jako amator występował w kategoriach lekkiej oraz piórkowej, był dwukrotnym mistrzem olimpijskim, dwukrotnym mistrzem świata, a także mistrzem Europy. Podziwiam go za technikę, refleks i to, że nie traktuje on boksu jako sposobu na zarobienie pieniędzy, wyżycie się. Dla niego boks jest pewną filozofią i ja też do tego dążę – podkreśla Stępień.

Pełna treść artykułu na Infoludek.pl >> 

Kup bilety na galę Seaside Boxing Show w Międzyzdrojach >> 

Add a comment

Paweł Stępień (6-0, 5 KO) przygotowuje się do walki z niepokonanym Kubańczykiem Dayronem Lesterem (9-0, 5 KO). Pięściarz ze Szczecina w przyszłym tygodniu będzie miał okazję sparować z Aleksandrem Moskowskim (3-0, 0 KO), który na ringach amatorskich wygrał z Sergiejem Kowaliowem, byłym mistrzem świata wagi półciężkiej.

- Przygotowania idą dobrze. Robimy swoje z trenerem Jurą i jestem zadowolony z tych przygotowań. W przyszłym tygodniu czekają mnie kolejne ciekawe sparingi i mam nadzieję, że takich urozmaiceń w przygotowaniach będzie jak najwięcej - mówi Stępień.

Pięściarz grupy Sferis KnockOut Promotions w ostatnim czasie miał także okazję sparować m.in. z Mateuszem Trycem i Robertem Parzęczewskim. W tym roku Stępień stoczył do tej pory jedną walkę.

Kup bilety na galę Seaside Boxing Show w Międzyzdrojach >> 

Add a comment

Paweł Stępień (6-0, 5 KO) przygotowuje się do drugiego tegorocznego występu. 19 sierpnia na gali w Międzyzdrojach utalentowany pięściarz wagi półciężkiej zmierzy się z Kubańczykiem Dayronem Lesterem (9-0, 5 KO). Głównym wydarzeniem tej imprezy będzie pojedynek Dariusza Sęka z Markiem Matyją.

 

Add a comment

19 sierpnia na gali w Międzyzdrojach drugi tegoroczny pojedynek stoczy Paweł Stępień (6-0, 5 KO), który tym razem skrzyżuje rękawice z niepokonanym Kubańczykiem Dayronem Lesterem (9-0, 5 KO). Niedawno dobrze zapowiadający się pięściarz wagi półciężkiej zakończył współpracę z Andrzejem Gmitrukiem, jednak ze spokojem patrzy w przyszłość.

Pojawiają się nieoficjalne informacje, że Andrzej Gmitruk nie jest już twoim trenerem, ani promotorem. Czy to prawda?
Paweł Stępień: Tak, mogę to potwierdzić. Razem podjęliśmy tę decyzję. Trener ma swoje sprawy i od pewnego czasu ogranicza przebywanie na sali bokserskiej, a ja też muszę iść swoją drogą i rozwijać się. Rozstaliśmy się w dobrej atmosferze i myślę, że to decyzja dobra dla nas obu.

Kto teraz będzie w takim razie twoim trenerem?
Wiele osób sobie nie zdaje sprawy, że z trenerem Gmitrukiem trenowałem tylko kilka tygodni w czasie przygotowań do poszczególnych walk. Całą bazę wykonywałem z trenerem Jurą Wachtierowem w Szczecinie. On doskonale mnie zna i rozumiem. Jest dla mnie nie tylko trenerem, ale też psychologiem. Z nim będę pracował dalej, na razie bez łączenia tego z jakimkolwiek innym szkoleniowcem.

Czyli nie będziesz już przyjeżdżał na treningi do Warszawy?
Prawdopodobnie będę toczył sparingi w Warszawie, ale czekam na sygnał od promotorów. Wiem, że mają teraz sporo pracy, ale w najbliższych dniach to powinno się wyjaśnić. Nawet jeśli będę sparował w Warszawie, to zawsze będzie ze mną trener Jura. Rozumiemy się świetnie, a on zna mój organizm i moją psychikę jak nikt inny.

Dlaczego przez pół roku nie oglądaliśmy cię w ringu?
Szczerze mówiąc, wiele wskazywało na to, że wystąpię na gali Polsat Boxing Night. Wiedząc o tym, że wszystko ku temu zmierzało, odpuściłem występy na gali w Poznaniu i jednej gali Mariusza Grabowskiego. Dostałem nawet od Mateusza Borka kontrakt na walkę na PBN7, więc wierzyłem w to, że tam zaboksuję.

Co się stało w takim razie?
Nikt nie chciał ze mną boksować. Ja podpisałem kontrakt na walkę z Piotrem Podłuckim, ale on musiał się wycofać skoro do naszego pojedynku nie doszło. Mateusz Borek powiedział, że łącznie walki ze mną odmówiło czterech pięściarzy.

Wszyscy boją się Stępnia?
Nie wiem, tak naprawdę mało mnie to obchodzi. Szkoda, że nikt nie zdecydował się podjąć rękawicy, bo bardzo liczyłem na występ na tak dużej gali. Szybko jednak pojawiła się wiadomość, że będę boksował w Międzyzdrojach i teraz robię wszystko, żeby tam pokazać się z jak najlepszej strony.

Rywal wydaje się wymagający.
Tak, ale z drugiej strony, przed ostatnią walką z Artemem Redko mówiono to samo. Tymczasem wyszedłem, rzuciłem kilka ciosów i nawet nie wiem kiedy ta walka się skończyła. A przecież chwilę później Redko pojechał do Niemiec na galę Sauerlanda i przegrał niejednogłośnie na punkty z zawodnikiem o bilansie 16-0.

Czyli to ty jesteś taki dobry.
Ja na pewno wierzę mocno w to, że jestem w stanie osiągnąć sukces w boksie. Cieszę się, że dostaję teraz ciekawy sprawdzian, chociaż patrząc na moje dwie ostatnie walki, trzeba docenić pracę promotorów i nie można powiedzieć, że boksuję z kelnerami.

Po ostatniej walce wszyscy czekali na kolejne nokauty, ale musieli poczekać trochę na ciebie.
Tak, ale potrzebowałem też trochę tej przerwy. Czas leczy rany, ale cała sprawa z moim tatą ciągle we mnie siedzi. Nawet przydał mi się okres pewnej ciszy. Poza tym nokaut w ostatniej walce też był w dużej mierze zasługą tego w jaki sposób rozgrzał mnie trener Jura. W szatni robiliśmy tylko makarony, które świetnie mnie rozluźniły i pozwoliły złapać rytm. Na tarczach pewnie bym się niepotrzebnie spiął.

Słychać, że jesteś naładowany energią i pozytywnym myśleniem.
Tak, bardzo chciałbym, żeby mój rywal w Międzyzdrojach okazał się wymagający, bo chcę boksować z coraz lepszymi pięściarzami. Nastawiam się na trudną walkę, ale kto wie, czy nie skończy się tak jak ostatnio.

Kup bilety na galę Seaside Boxing Show w Międzyzdrojach >>

Add a comment