Patronat medialny


 


Piotr Wilczewski

Gdy w lipcu 2009 roku na gali w Newark Piotr Wilczewski (29-2, 10 KO) został zastopowany w trzeciej rundzie przez Cutrisa Stevensa, doznając pierwszej zawodowej porażki, wielu przepowiadało mu rychły koniec kariery. Tymczasem "Wilk" szybko pozbierał się po laniu z rąk amerykańskiego osiłka i już niespełna trzy miesiące później zwycięsko powrócił na ring.

Po pięciu kolejnych wygranych, w marcu tego roku, team boksera z Dzierżoniowa podjął odważną decyzję o wyjeździe do Finlandii na walkę o wakujący pas mistrza Europy wagi super średniej z faworytem gospodarzy Aminem Asikainenem (28-4, 19 KO). Wilczewski z byłym czempionem Starego Kontynentu rozprawił się w znakomitym stylu, nokautując go w jedenastej rundzie.

Siedem miesięcy później "Wilk" podjął się jeszcze większego wyzwania, stając na ringu w Liverpoolu w szranki z wielką nadzieją brytyjskiego boksu, złotym medalistą olimpijskim z Pekinu Jamesem DeGalem (11-1, 8 KO). Polak co prawda przegrał, ale rozmiary porażki (115-113, 115-113, 114-114) i styl, w jakim Wilczewski bił się Anglikiem, pokazały, że 33-latka z Dolnego Śląska wciąż jeszcze na wiele stać.

Piotr Wilczewski to drugi z kandydatów do tytułu Boksera Roku (Polska) w Plebiscycie ringpolska.pl 2011. Swój głos na "Wilka", a także na dwóch pozostałych kandydatów, oddać można w panelu ankietowym umieszczonym na prawym marginesie witryny. Zapraszamy do głosowania! Na zalogowanych uczestników ankiety czekają ciekawe nagrody.