onet.pl sport



Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 

WilczewskiPiotr Wilczewski (30-2, 10 KO) nie zdążył dotrzeć na dzisiejszy trening otwarty przed sobotnią walką z Arthurem Abrahamem (33-3, 27 KO). Polski ex-czempion Starego Kontynentu wagi super średniej utknął na lotnisku w Monachium z powodu ogólnokrajowego strajku pracowników portów lotniczych.

- Najważniejsze, że na czas będę w ringu - skomentował swoją absencję na pokazie w Kilonii "Wilk". - Strajk na lotnisku nie zatrzyma mnie w drodze do pokonania Abrahama.

Mimo nieobecności rywala znad Wisły "Król Artur" odbył swój trening i jak zapewniają jego promotorzy, zaprezentował się na nim wyśmienicie. - Nie musiałem koniecznie spotkać się dziś z Wilczewskim. Widziałem go wiele razy wspólnie z trenerem na nagraniach z walk. To mocny rywal, nie zlekceważę go i zwyciężę w sobotę - powiedział Arthur Abraham.{jcomments on}