onet.pl sport



Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 

Wilczewski AbrahamW Kilonii odbyła się dziś konferencja prasowa przed zaplanowaną na sobotę galą grupy Sauerland Event, której głównym wydarzeniem będzie starcie Piotra Wilczewskiego (30-2, 10 KO) z Arthurem Abrahamem (33-3, 27 KO) o pas WBO European wagi super średniej. W konferencji wzięli udział obaj pięściarze, ich szkoleniowcy i organizatorzy sobotniego wydarzenia.

- Jeśli Arthur wygra, będzie mógł zmierzyć się ze zwycięzcą walki o tytuł WBO pomiędzy Robertem Stieglitzem i Georgem Grovesem. To dla niego pojedynek o wszystko, w Kilonii musi wygrać - mówił Kalle Sauerland, promotor "Króla Artura", który chwilę później sam zapowiedział swoje zwycięstwo. - To będzie trudna walka, ale ciężko trenowaliśmy i jestem w dobrej formie. Z ringu zejdę jako wygrany, ale nie będzie łatwo - stwierdził były mistrz świata kategorii średniej.

Wilczewski, choć świadom wyzwania, jakie go czeka, podczas spotkania z utytułowanym rywalem emanował dużą pewnością siebie. - Jestem świetnie przygotowany na Abrahama i dokładnie wiem, co mnie czeka. Nie spodziewam się żadnych niespodzianek - mówił.

Małe poruszenie w obozie gospodarzy wywołała uwaga trenera "Wilka" Andrzeja Gmitruka, który stwierdził, że w przygotowaniach radami służył mu ekspert, który pokazał jego podopiecznemu kilka ciekawych sztuczek z europejskiej i amerykańskiej szkoły boksu. - Andrzej, czego mamy się uczyć od Amerykanów? Nie wystraszysz mnie! Znam cię i cenię od 30 lat. Jeśli już to Amerykanie powinni się od nas uczyć - skomentował słowa kolegi po fachu opiekun Abrahama Ulli Wegner, dodając: - Bardzo cię szanuję, znam twoje wieloletnie dokonania w boksie, ale ambicją Arthura jest teraz odzyskanie mistrzowskiej korony.{jcomments on}