onet.pl sport


ARTV Chicago


Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 



Majewski- Musi być "Maszyna" pracująca cały czas na maksymalnych obrotach. Dla mnie to nie problem, taki sposób boksowania lubię. Psychicznie, tylko dlatego, że walka jest w Meksyku, Rubio mnie nie złamie. Fizycznie też nie da rady - mówi dziesiąty w ranking WBC Przemek "The Machine" Majewski (21-1, 13 KO), który 27 lipca w Meksyku będzie walczył z  numerem 1 rankingu World Boxing Council, legendarnym meksykańskim pięściarzem, "Trucizną" Marco Antonio Rubio (57-6, 49 KO).

- Otrzymaliśmy i zaakceptowaliśmy warunki kontraktu. Walka się odbędzie, być może dojdzie jeszcze do niej bardzo ważny pas, ale na razie nie jestem upoważniony do udzielania dodatkowych informacji - skomentował sprawę Mariusz Kołodziej - prezydent Global Boxing Promotions.

- Kiedy pojawiły się pierwsze informacje dotyczące możliwości walki z Rubio, skomentowałeś sprawę krótkim "jak nie teraz, to kiedy?". Całkiem słusznie.
Przemek Majewski:
Bo na co mogę jeszcze czekać? 25 lat już nie mam. Styl boksowania też się nie zmieni, wiem, co jest moją siłą na ringu. Takich propozycji, walk o tytuł mistrza świata WBC, się po prostu nie odrzuca bo następnych już może nigdy nie być.

- Rubio to najwyższa półka wagi średniej. Jestem pewien, że oglądałeś go jeszcze nie wiedząc, że wyjdziesz z nim na ring.
Pewnie, że oglądałem, dwukrotnie nawet na żywo, siedząc przy ringu. Bardzo dobry meksykański pięściarz. Twardy, walczy dwanaście rund. David Lemieux był 25-0 kiedy z nim wychodził na ring w Teksasie. Chciał go szybko złamać, dobrze mu szło w pierwszych rundach, tylko zapomniał z kim się bije. Rubio wytrzymał atak i go znokautował w siódmej rundzie. Ja też muszę uważać, żeby szybko się nie wystrzelać, będę gotowy na dwanaście rund.

- W walce z Julio Cesarem Chavezem Juniorem, w pojedynku o tytuł mistrza świata WBC, Rubio też bił się do końca.
Bo on tak się właśnie bije, jest bezlitosny, ciągle napiera. Teraz, kiedy już wiadomo, że walka będzie, każdego dnia będę chciał cośÂ  od Rubio podpatrzeć. Będzie osiem tygodni przygotowań w Atlantic City i Global Boxing Gym w North Bergen, ale wszyscy już dziś wiemy, jak mam walczyć. Musi być “Maszyna” pracująca cały czas na maksymalnych obrotach. Dla mnie to nie problem, taki sposób boksowania lubię. Psychicznie, dlatego, że walka jest w Meksyku, Rubio mnie nie złamie. Fizycznie też nie da rady.

- Według Sampsona Lewkowicza, walka Rubio - Majewski to eliminator do pojedynku z Maravillą Martinezem. Mistrz świata ma być na twojej walce, ale tego tematu nie ma nawet co poruszać.
Dokładnie. Dla mnie tematu Martinez nie ma do wieczora, 27 lipca. Możemy porozmawiać z nim po walce.{jcomments on}