Miasto Wałcz

Patronat medialny


 

Już jutro na gali  na gali w Namibii Rafał Jackiewicz (48-15-2, 22 KO) zmierzy się z faworytem gospodarzy Bethuelem Ushoną (34-5-1, 9 KO) w pojedynku o pas WBF kategorii półśredniej. Popularny "Wojownik" małe powody do świętowania ma jednak już dziś.

- Hej ludziska. Bo nie wiecie, a ja już zostałem mistrzem świata. Co prawda dziś w robieniu wagi (osiągnąłem limit 66.6 kg), ale to już prosta droga do zdobycia pasa, bo z tego powodu dopuścili mnie do jutrzejszej walki. Także trzymajta się ramy to... A no i kciuki! - napisał na Facebooku Jackiewicz, który od lat toczy nierówny bój ze zbędnymi kilogramami.  

Dla Rafała Jackiewicza występ w Afryce będzie powrotem na ring po kwietniowej porażce w rewanżu z Michałem Syrowatką. - Pas WBF to co prawda drugoligowe trofeum, ale dla mnie to jest teraz mistrzostwo wszechświata - mówi o zbliżającej się potyczce były czempion Starego Kontynentu i pretendent IBF.