Patronat medialny


 


Ma w swojej kartotece trzy wyroki więzienia, a w policyjnych rejestrach do końca życia będzie figurował jako złodziej samochodów. Gdy został ugodzony nożem w serce, od śmierci dzieliły go dwie minuty. Dziś jest właścicielem przedszkola, prowadzi treningi, a przede wszystkim boksuje. W sobotę, 2 kwietnia, będzie walczył podczas gali Polsat Boxing Night i jednego można być pewnym – znów zrobi show.

Historia Rafała Jackiewicza to gotowy scenariusz filmowy. A przede wszystkim modelowy przykład zbawiennego wpływu sportu na życie. Popularny "Wojownik" dosłownie w ostatniej chwili zszedł z przestępczej ścieżki, dziś mogąc pochwalić się rozlicznymi osiągnięciami. Przy okazji jest jedną z najbarwniejszych postaci w całym polskim sporcie.

Choć Rafałowi Jackiewiczowi pisana była kryminalna przyszłość, on oszukał przeznaczenie. Dziś jest szczęśliwym mężem i ojcem trójki dzieci. Trenuje, ale też sam prowadzi bokserskie zajęcia. Ma nawet dwa przedszkola, w których podopieczni podobno go uwielbiają.

Stałe miejsce w jego życiu zajmują samochody, ale już w zupełnie innym niż przed laty wymiarze – Jackiewicz wyliczył niedawno, że był już właścicielem... 57 aut. Z dawnych czasów pozostała mu też miłość do słodyczy - trenerzy i współuczestnicy zgrupowań do dziś wspominają, jak Jackiewicz objadał się po kryjomu pączkami albo jak co wieczór wymykał się z hotelu i wracał z kilkoma gałkami lodów.

Niektórzy mówią, że boks to nie sport, a zwykłe mordobicie. Historia Rafała Jackiewicza jest najlepszą ripostą. Można bić się pod dyskotekami, ale można też w ringu. Można zdobyć mistrzostwo Europy, walczyć o mistrzostwo świata, a potem wybierać wraz z trójką dzieci samochód numer 58. A jeśli jest się wojownikiem, można to osiągnąć nawet wtedy, gdy przez pół życia jest się sierotą, a dojrzewa się w przestępczym półświatku. 

Pełna treść artykułu na Eurosport.onet.pl >>

Add a comment

Druga walka Rafała Jackiewicza (47-14-2, 22 KO) z Michałem Syrowatką (13-1, 4 KO) jest z pewnością jedną z najciekawiej zapowiadających się konfrontacji zaplanowanej na 2 kwietnia gali Polsat Boxing Night. Pięściarze po raz pierwszy spotkali się w grudniu ubiegłego roku - wówczas nieoczekiwanie przez nokaut zwyciężył Jackiewicz. Przed zbliżającym się rewanżem bokserscy eksperci Polsatu Sport są w swoich opiniach podzieleni. 

- Przed walką kluczowym aspektem jest czynność "robienia" wagi przez Jackiewicza, które obrosło już nawet pewną legendą. Dla Rafała to jest po prostu "kolejny dzień w biurze", jeśli wygra tę walkę to znając życie ma już zaplanowanych sześć kolejnych walk - mówi typujący wygraną "Wojownika" Przemysław Saleta. - Natomiast Syrowatka musi podnieść się po pierwszej, niespodziewanej przegranej przed czasem: to dla niego będzie być albo nie być - więc to na młodszym z zawodników ciąży presja i wszystko zależeć będzie jak on sobie z nią poradzi.

Wiktorię Jackiewiczowi wróży także Andrzej Kosytra, który w przeciwieństwie do byłego  mistrza Europy kategorii ciężkiej uważa jednak, że Syrowatka dotrwa do ostatniego gongu. 

Na Syrowatkę stawiają natomiast Albert Sosnowski i Janusz Pindera. - Walka bardzo ważna pięściarza utalentowanego, który nieco zbłądził. Dla Jackiewicza będzie to bardzo duże wyzwanie wagowe i to właśnie ten aspekt będzie decydujący przy rozstrzygnięciu tej walki - uważa Pindera. 

Więcej do przeczytania na polsatsport.pl >>

Add a comment

W sobotę na gali Polsat Boxing Night w Krakowie dojdzie do rewanżowego pojedynku byłego mistrza Europy wagi półśredniej Rafała Jackiewicza (48-14-2, 22 KO) i Michała Syrowatki (13-1, 4 KO). Po raz pierwszy pięściarze spotkali się w grudniu, kiedy to Jackiewicz niespodziewanie wygrał przez techniczny nokaut w czwartej rundzie.

http://www.youtube.com/watch?v=p-6vQotUsMQ

Add a comment

Były mistrz Europy wagi półśredniej Rafał Jackiewicz zakończył sparingi przed rewanżową walką z Michałem Syrowatką. Pojedynek odbędzie się 2 kwietnia na gali Polsat Boxing Night w Krakowie. Jackiewicz zamieścił w sieci kilka sparingowych rund z finałowych fragmentów przygotowań. 

Add a comment

Były mistrz Europy wagi półśredniej Rafał Jackiewicz (48-14-2, 22 KO) kończy przygotowania do rewanżowej walki z Michałem Syrowatką (13-1, 4 KO). Pięściarze spotkają się po raz kolejny 2 kwietnia na gali Polsat Boxing Night w Krakowie.

- Zostały mi jeszcze dwa sparingi, forma już jest bardzo dobra, a na dzień walki będzie jeszcze lepsza. Był taki okres, że złapałem kilka kolejnych porażek i boks traktowałem po prostu jako możliwość zarobku. Teraz oczywiście dalej tak to postrzegam, ale odzyskałem motywację i radość z walki - tłumaczy "Wojownik" z Mińska Mazowieckiego.

- Wszystko idzie świetnie. Jak zawsze mam tylko jeden problem i to jest limit wagowy. Umówiliśmy się na limit wagi półśredniej i jeśli poradzę sobie z tym, to w walce też dam sobie radę. Wierzcie czy nie, ale to jest moje przebudzenie mocy. Wygram po raz drugi z Syrowatką, a potem chcę jesienią rewanżu z Kamilem Szeremetą - przekonuje Jackiewicz, który w tym roku zanotował już jedną wygraną, pokonując na punkty Stiliana Kostowa.

Głównym wydarzeniem krakowskiej gali będzie pojedynek o pas IBF Inter-Continental wagi ciężkiej pomiędzy Tomaszem Adamkiem i Erikiem Moliną.

Add a comment

Rzadko się zdarza, aby kibice wychodzili w trakcie walki wieczoru. Tak było w Radomiu, gdzie spotkali sie Rafał Jackiewicz i Stilian Kostow. Polak nie czuję się jednak temu winny. - Ja walczyłem dobrze - mówi.

Jackiewicz, którego 2 kwietnia czeka występ na Polsat Boxing Night zdecydował się na przyjęcie walki 20 lutego. "Wojownik" walczył bardzo ostrożnie i kibiców nie zachwycił. Początkowo przeprosił fanów za swój występ, ale teraz zdanie zmienił...

- Nie można mi zarzucać, że walka była słaba. Po prostu przeciwnik nie bił ciosów. Nie wiem dlaczego. Przeprosiłem kibiców po walce, ale teraz cofam te przeprosiny. Obejrzałem walkę od początku do końca i w skali od jednego do dziesięciu, oceniam siebie na siedem. Zawalczyłem dobrze. Zdawałem dużo ciosów, ruszałem się, nie dawałem się trafiać. Za przeciwnika nie będę przepraszał. Gdybym za niego wziął kasę, to też bym za niego zadawał ciosy, robił uniki, oddawał i jeszcze samego siebie kontrował. Nie wziąłem, wziąłem za siebie, więc robiłem za siebie - mówi Polsatsport.pl były mistrz Europy.

To już za nami. Teraz Jackiewicz przygotowuje się do rewanżowego pojedynku z Michałem Syrowatką, którego znokautował w grudniu podczas gali w Ełku. 39-latek wie, że w Tauron Arenie Kraków czeka go ciężkie zadanie, dlatego też trenuje bardzo solidnie.

Pełna treść artykułu na Polsatsport.pl >>

Add a comment

Rafał Jackiewicz (48-14-2, 22 KO) pokonał Stiliyana Kostova (20-5, 16 KO) w walce wieczoru na gali w Radomiu. Polak nie zachwycił, ale i tak był zdecydowanie lepszy i zasłużenie wygrał na punkty. Po rozegraniu dziesięciu zakontraktowanych rund sędziowie punktowali 98:92, 100:90, 100:90.

Jackiewicz kolejny pojedynek stoczy już 2 kwietnia na gali Polsat Boxing Night w Krakowie, gdzie po raz drugi skrzyżuje rękawice z Michałem Syrowatką (13-1, 4 KO), którego znokautował dwa miesiące temu w Ełku.

W Radomiu zwycięstwa zanotowali także m.in: Sasza Sidorenko, Michał Żeromiński, Damian Wrzesiński i Marcin Siwy.

Add a comment

Były mistrz Europy wagi półśredniej Rafał Jackiewicz (47-14-2, 22 KO) i Michał Syrowatka (13-1, 4 KO) stanęli twarzą w twarz podczas pierwszej konferencji prasowej przed galą Polsat Boxing Night. Pięściarze zmierzą się po raz drugi 2 kwietnia w Krakowie. W grudniu Jackiewicz wygrał przez techniczny nokaut w czwartej rundzie.

Add a comment

Rafał Jackiewicz (47-14-2, 22 KO) po wczorajszej facebookowej wymianie zdań z Michałem Syrowatką (13-1, 4 KO) zapowiada wielkie lanie w zaplanowanej na 2 kwietnia w Krakowie rewanżowej walce z pięściarzem z Ełku. "Wojownika" zdenerwował ton wypowiedzi Syrowatki, który zasugerował, że w grudniu przegrał z Jackiewiczem, bo celowo mu odpuścił po nokdaunie w pierwszej rundzie.

- Kolega M.S. przegiął. Przegrał do jednej bramki, poza tymi deskami, został znokautowany, a teraz gada, że nie chciał szybko kończyć... To skończył jak skończył. Ja gdy przegrałem z Szeremetą uczciwie przyznałem, że byłem gorszy i teraz grzecznie proszę o rewanż, a co wyprawia Syrowtaka? - pyta retorycznie Jackiewicz, który przed kwietniowym występem zaboksuje jeszcze 27 lutego z Bułgarem Stiliyanem Kostovem (20-4, 16 KO). 

- To będzie ostry wpier***, a na koniec go dobiję. Przed pierwszą walką miałem do Syrowatki szacunek, to była sportowa rywalizacja, ale po tych jego gadkach będę po prostu chciał go naje*** - zapowiada ex-czempion Starego Kontynentu i dodaje, że druga wygrana z młodym ełczaninem ma przed nim otworzyć drogę do startu na jesiennej gali Polsat Boxing Night.

- Mam teraz dużą motywację ze względu na to co Syrowtka powiedział i jak się zachowuje, a przede wszystkim marzy mi się rewanż z Kamilem Szeremetą na kolejnej gali Polsatu. Żeby do niego doszło, muszę wygrać 2 kwietnia. Myślę, że będzie dobrze, bo po pierwszej walce przekonałem się, że on mi pasuje - kończy Jackiewicz.

Add a comment