onet.pl sport


ARTV Chicago


Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 

Zapraszamy do wysłuchania rozmowy z Robertem Parzęczewskim (8-0, 3 KO), który 19 czerwca w Ostrowcu Świętokrzyskim zmierzy się z niepokonanym Jessym Luxembourgerem (6-0, 3 KO). Popularny "Arab" mówi o swoich przygotowaniach do walki a także ewentualnej konfrontacji na Polsat Boxing Night z Pawłem Głażewskim (23-4, 5 KO) lub Robertem Matyją (9-0, 4 KO).

http://www.youtube.com/watch?v=8-PmalR7ofs

Do przepychanki doszło podczas ceremonii ważenia przed dzisiejszą walką Roberta Parzęczewskiego (7-0, 3 KO) z Faroukiem Daku (18-7-1, 9 KO). - Dobrze, że był mój promotor, pięść była zaciśnięta - powiedział kilka minut po zejściu z wagi "Arab".

http://www.youtube.com/watch?v=e4qVCsZWsr0

Gorąco zrobiło się na ceremonii ważenia przed walką Roberta Parzęczewskiego (7-0, 3 KO) z Faroukiem Daku (18-7-1, 9 KO). Pięściarz urodzony w Ugandzie dał ostatecznie upust emocjom, popychając pięściarza z Częstochowy. Walka w kategorii półciężkiej jest zakontraktowana na osiem rund.

http://www.youtube.com/watch?v=Rud7FrK9slI

- Szykowałem się na takiego twardziela jak Daku - mówi Robert "Arab" Parzęczewski (7-0, 3 KO), który 14 marca spotka się z pięściarzem pochodzącym z Ugandy na gali Tymex Boxing Promotion w Lubinie. Transmisja w Polsacie Sport.

Pojedynek w wadze półciężkiej zakontraktowany został na 8 rund. Wcześniej Polak stoczył jedną walkę na tym dystansie, przeciwnik ma ich dziewięć (także po 10 i 12 rund).

- To twardy zawodnik ze szczelną gardą, do tego leworęczny, a takiego szykowałem się w tej walce. Odpowiada mi ten twardziel - powiedział Robert, który pierwotnie miał się spotkać z innym mańkutem, doświadczonym Chorwatem Mirzetem Bajrektareviciem, uczestnikiem amatorskich mistrzostw świata i Europy.

Poważne kontuzja ręki pięściarza z Bałkanów sprawiła, że promotor Mariusz Grabowski rozpoczął poszukiwania nowego rywala dla zawodnika z Częstochowy. Wybór padł na trenującego na stałe w Holandii Farouka Daku (18-7-1, 9 KO).

- Przygotowywałem się na przeciwnika, który postawi wysoko poprzeczkę i tak powinno być w tej walce. Zmiana na kilka dni przed galą nie robi mi różnicy, bo jestem w takie formie, że bez problemu poradzę sobie z tym oponentem - mówi Parzęczewski.

W poprzednim pojedynku, w grudniu 2014 na gali w Radomiu, Polak wypunktował Andrieja Salachutdzinau. Holender natomiast w lutym przegrał niejednogłośnie z Norwegiem Tim-Robin Lihaugiem (10-1) na gali w Danii. W poprzednich latach przegrywał na punkty z Dariuszem Sękiem (21-2-1) czy Duńczykiem Patrickiem Nielsenem (23-1). Tylko raz został pokonany przed czasem.

- Po ostatniej walce jeszcze bardziej poprawiłem technikę, sporo czasu spędziłem na ciężkich biegach interwałowych. Postępy kibice zobaczą też w samej technice bokserskiej. Na sparingach wyglądałem bardzo dobrze. Z walki na walkę będzie coraz lepiej, a cel się nie zmienia - tytuł mistrza świata zanim skończę 25 lat. Muszę pokonać każdego kolejnego rywala - dodał bokser z grupy Tymex Boxing.

Z utrzymaniem kategorii półciężkiej Robert Parzęczewski też nie ma problemów. - Łapię już świeżość, a w sobotę pokażę, że warto na mnie stawiać - powiedział pięściarz, który zawodową karierę rozpoczął w 2013 roku.

Zapraszamy do wysłuchania rozmowy z boksującym w wadze półciężkiej Robertem Parzęczewskim (7-0, 3 KO), który kolejny pojedynek stoczy 14 marca na gali "Wach - Oloukun" w Lubienie. Ostatecznie rywalem "Araba" będzie pochodzący z Ugandy Holender Farouk Daku (18-7-1, 9 KO).

http://www.youtube.com/watch?v=vxzhMsG-CwE

- Mam w sobie mnóstwo motywacji na ten sezon, chcę wygrywać walki i w niedalekiej przyszłości pojechać na treningi, a być może i pojedynki do Ameryki - mówi Robert Parzęczewski (Tymex Boxing Promotion) przed galą organizowaną z Global Boxing 14 marca w Lubinie. Nie został jeszcze ogłoszony rywal Polaka z wagi półciężkiej mającego rekord 7-0. Wśród potencjalnych przeciwników wymienia się nazwisko Francuza Cedrica Bellais, który na zawodowych ringach wygrał 17 walk, 6 przegrał, a 3 zremisował.

- Cedric Bellais to doświadczony bokser, przegrał na punkty po 10 rundach w 2013 roku z Hadillahem Mohoumadi, który kilka miesięcy później wygrał z kolei przed czasem z Pawłem Głażewskim. To twardy, dobry zawodnik, a zwycięstwo z nim otworzyłoby przede mną kolejne furtki w pięściarstwie profesjonalnym. Czekam na walki z takiej klasy zawodnikamio - powiedział Robert Parzęczewski.

Bokser promowany przez Mariusza Grabowskiego do występu na gali w Lubinie szykuje się w Częstochowie pod okiem trenera Grzegorza Krawczyka, a przed nim sparingi w trójmieście z innymi zawodnikami Tymex Boxing Promotion Michałem Gerleckim i Nikodemem Jeżewskim. - Mam w sobie mnóstwo motywacji, chcę wygrywać z kolejnymi rywalami i w niedalekiej przyszłości pojechać na treningi, a być może i walki do Ameryki do Global Boxing. Szef teamu Mariusz Kołodziej ściśle współpracuje z Mariuszem Grabowskim, a wyróżniający się bokserzy mają szansę na podnoszenie umiejętności za Oceanem - dodał Robert "Arab" Parzęczewski.

Z pewnością w realizacji planów pomoże wygrana 14 marca na Dolnym Śląsku. - Zapowiada się ciekawy pierwszy występ w tym roku, ale wcześniej muszę popracować z trenerem nad wyeliminowaniem błędów. Jakich? Nie będę mówił, po co mam pomagać przeciwnikowi. Jest kilka rzeczy do poprawki. Jak to się uda, będę chciał aby promotor rzucił mnie na głęboką wodę, tak jak wspominałem o Stanach Zjednoczonych, a może Niemcy - powiedział mierzący 186 cm pięściarz Tymex Boxing.

W tym roku 21-letni Robert Parzęczewski stoczy co najmniej 4-5 walk. - Już w tej najbliższej chciałbym pokazać, że warto we mnie inwestować. Każdy kolejny dobry występ przybliża mnie do coraz większych wyzwań. Już kiedyś wspominałem, że chciałbym pobić rekord Krzysztofa "Diablo" Włodarczyka i zostać Mistrzem Świata przed 25 rokiem życia.

Mimo absencji rywali Kamil Łaszczyk (18-0, 7 KO) i Robert Parzęczewski (6-0, 3 KO) wzięli dziś udział w ceremonii ważenia przed swoimi walkami na piątkowej gali w Radomiu. Łaszczyk zmierzy się z Antonio Horvaticem (6-11, 4 KO), a Parzęczewski skrzyżuje rękawice z Andreiem Salakhutdzinau (15-4, 5 KO).

http://www.youtube.com/watch?v=sywlyHgS9Xs

- Chcę poprawić rekord Krzysztofa "Diablo" Włodarczyka i zdobyć Zawodowe Mistrzostwo Świata przed 25. rokiem życia - mówi nowy pięściarz Tymex Boxing Promotion Robert Parzęczewski. 12 grudnia wystąpi na gali Windoor Boxing Night w Radomiu. Transmisja w Polsacie Sport.

Częstochowianin Robert Parzęczewski (ur. 27 października 1993 roku) do tej pory - jak mówi - był sam sobie sterem i okrętem. Na boksie raczej nie zarabiał, cieszył się, gdy nie dokładał do "interesu". Ma nadzieję, że sporo zmieni się w jego karierze po podpisaniu umowy z promotorem Mariuszem Grabowskim. - Cel mam jasno określony, chcę wyprzedzić "Diablo" Włodarczyka, który miał 25 lat i 2 miesiące kiedy po raz pierwszy został, jak najmłodszy polski bokser, zawodowym mistrzem świata. Czasu nie mam wcale tak dużo - trzy-cztery lata. Wierzę, że z pomocą Mariusza Grabowskiego, trenera Grzegorza Krawczyka i sponsorów zrealizuję swe marzenie. Poprzeczka jest wysoko - powiedział Robert "Arab" Parzęczewski (186 cm).

Za czasów szkolnych odważnie stawiał czoło uczniom starszych klas, więc "ochrzczony" został "terrorystą", ale ten pseudonim mu się nie spodobał. - Zdecydowanie bardziej wolałem jak na mnie koledzy mówili Arab. Na pewno jestem bardzo zdeterminowany, w ringu nikomu nie odpuszczam. Wszystko fajnie się układa i wierzę, że kiedyś będę toczył wielkie walki. Jestem odważny, spotkam się z każdym bokserem - zapowiada bokser o rekordzie 6-0.

Siódmą walkę stoczy za tydzień w Radomiu, a jego rywalem w wadze półciężkiej będzie Białorusin Andrei Salakhutdzinau. - Szacunek budzi jego rekord, żadnej walki nie przegrał przed czasem, więc może ja pokonam go jako pierwszy przez nokaut. Z Pawłem Głażewskim, który jutro będzie walczył o pas WBA, wytrzymał 8 rund, dobrą walkę dał też z Norbertem Dąbrowskim, przegrał z powodu kontuzji po zderzeniu głowami. Jestem optymistą, bowiem po raz pierwszy w trakcie przygotowań nie miałem żadnych kłopotów zdrowotnych - dodał Robert Parzęczewski.

- W karierze amatorskiej stoczyłem 35 walk, z których wygrałem 30. W 2010 roku wygrałem z Mateuszem Rzadkoszem w inale Memoriału Leszka Błażyńskiego. W kolejnym sezonie przegrałem z Jordanem Kulińskim w ćwierćfinale MPJ, ale potem on został zdyskwalifikowany za doping, więc jestem brązowym medalistą - mówi były zawodnik Startu Częstochowa.

Bilety na galę w Radomiu można nabywać na ebilet.pl lub w wybranych punktach sprzedaży w Radomiu.

http://www.youtube.com/watch?v=up57O_dEWXw

29-letni Andrei Salachudzinau (15-4, 5 KO) będzie przeciwnikiem Roberta Parzęczewskiego (6-0, 3 KO) podczas planowanej na 12 grudnia gali w Radomiu. Pojedynek zakontraktowano na sześć rund.

Salachudzinau w swoich dwóch ostatnich zawodowych startach boksował z Pawłem Głażewskim i Norbertem Dąbrowskim. W tym roku Parzęczewski stoczył już pięć pojedynków.

Rywalkę na galę w Radomiu poznała także Ewa Brodnicka (5-0, 2 KO), która zmierzy się z Galiną Gumliiską (10-33, 1 KO), która ma na koncie m.in. wygraną z Iwoną Guzowską. Głównym wydarzeniem tej imprezy będzie walka Mariusza Wacha z Travisem Walkerem.

Niepokonany na zawodowych ringach Robert "Arab "Parzęczewski (6-0, 3 KO) został nowym pięściarzem grupy Tymex Boxing Promotions.

21-letni bokser z Częstochowy wśród zawodowców zadebiutował w swoim rodzinnym mieście w marcu 2013. Do tej pory stoczył sześć zawodowych pojedynków, wszystkie wygrał. Jest posiadaczem pasów Międzynarodowego Młodzieżowego Mistrza Polski, a także Mistrza Świata federacji WBF wagi półciężkiej.

W grupie Mariusz Grabowskiego Parzęczewski zadebiutuje już 12 grudnia w Radomiu na gali Windoor Boxing Night organizowanej przez Tymex Boxing i Global Boxing. Głównym wydarzeniem imprezy będzie pojedynek  Mariusza Wacha z Travisem Walkerem.

Najnowsze komentarze