Patronat medialny


 


Adamek GrantJuż dzisiejszej nocy, na ringu w Newark dojdzie do wyczekiwanej przez polskich fanów walki w wadze ciężkiej pomiędzy Tomaszem Adamkiem (41-1, 27 KO) a Michaelem Grantem (46-3, 34 KO). Większość obserwatorów spodziewa się łatwej przeprawy naszego reprezentanta, niemniej istnieje kilka znaków zapytania, zwłaszcza w odniesieniu do faktycznej, dzisiejszej formy rywala Polaka. Zdaniem Jerzego Kuleja - naszego dwukrotnego mistrza olimpijskiego, a obecnie komentatora Polsatu - Michael Grant może być szczególnie groźny w początkowej fazie walki:

- Grant wydaje się być pewny swego. Zapowiada, że jest w świetnej formie, w podobnym tonie wypowiada się też jego trener. Trzeba będzie uważać szczególnie na początku, kiedy to Amerykanin może być niebezpieczny. Ma mocny cios z prawej ręki, o czym przekonał się swego czasu chociażby nasz Andrzej Gołota i ważne jest to, by Tomek trzymał się dyscypliny taktycznej, boksował 'swoje' i nie dał się wciągnąć w jakąś niepotrzebną wymianę.

Zdaniem obecnego trenera 'Górala' - Rogera Bloodwortha - Polak potrzebuje jeszcze dwóch pojedynków w kat. ciężkiej by być przygotowanym na walkę o tytuł mistrzowski - najprawdopodobniej przeciwko któremuś z braci Kliczko. W opinii Jerzego Kuleja, taka strategia jest dobra, bo Tomek cały czas jeszcze przystosowuje się do 'królewskiej kategorii' :

- Te dwie walki to takie minimum, jakiego potrzebuje Tomek by dobrze zaadaptować się w kat. ciężkiej. Trochę obawiam się o nowych, amerykańskich trenerów Adamka, czy oni, aby zbytnio go nie przestawią, tak jak kiedyś zrobił to Buddy McGirt. Andrzej Gmitruk chyba najlepiej rozumiał potrzeby i możliwości 'Górala'. Bracia Kliczko to ogromne wyzwanie: stary, dobry, europejski boks. Amerykanie ciut za bardzo są zapatrzeni w swoją szkołę. Niemniej wierzę, że Tomek dzięki swojemu charakterowi, ringowej inteligencji, podoła wyzwaniu.

Nasz wybitny niegdyś bokser, nie ma też większych obaw związanych z stosunkową dużą częstotliwością walk, jakie w ostatnim czasie toczy Tomasz Adamek (jeżeli Polak pojawi się jeszcze w ringu 6 listopada, będzie to dla niego 5 pojedynek w ciągu niespełna 13 miesięcy ).

- Tomek nie ma za bardzo wyjścia. Sam mówił, że trochę goni go czas. Myślę, że wytrzyma. To bardzo twardy facet, zahartowany, z piekielnie mocną psychiką. 

Rozmawiał: Przemysław Mrzygłód{jcomments on}