onet.pl sport



Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 


Odlanier SolisOdlanier Solis (16-0, 12 KO), niepokonany kubański mistrz olimpijski, mistrz świata i pretendent do walki o tytuł WBC z Witalijem Kliczko uważa, że 17 grudnia w Miami pokaże światu kto jest najlepszym bokserem wagi ciężkiej. - Wygram z Rayem Austinem, a później z Kliczką. Następny w kolejce, po Kliczce będzie Adamek, na pewno nie będę przed nim uciekał - mówi 30-letni Solis. Jose Perez, jego   menedżer, dodaje: - Na konwencji WBC ludzie Kliczki oferowali nam miliony, by nie musieli walczyć z Odlanierem tylko z Adamkiem. Nie potrzebujemy ich milionów. Weźmiemy sobie je sami, kiedy z nimi wygramy.

- Odlanier, byłeś mistrzem świata, mistrzem olimpijskim. Teraz chcesz zostać mistrzem wśród zawodowców. Co jest ważniejsze?
Odlanier Solis:
Na olimpiadzie walczysz o swoja dume, o dumę swojego kraju. To było dla mnie bardzo ważne, dla każdego z nas z Kuby. Wśród zawodowców chodzi o pieniądze. Duma  jest mniej ważna, ale ja i moi koledzy walczący teraz w Stanach chcemy to zmienić. Największe różnice między mną jako amatorem i teraz zawodowcem  polegają na tym, że jako amator musisz być pięściarzem, technikiem, a jako zawodowiec nokautować.  Do tego dochodzi fakt, że walki czterorundowe to śmiech w porównaniu z tym, co musisz wytrzymać przez 12 rund jako zawodowiec.

- W USA jesteś oceniany jako zdolny, ale nie lubiący się przepracowywać bokser...
OS:
... bo w Ameryce mnie nie znają. Zmienią zdanie po 17 października, po walce z Austinem. Jak jestem taki leniwy to jakim sposobem nikt nie może ze mną wygrać i nikt nie chce ze mną walczyć?

-  Co ci mówi nazwisko Tomasz Adamek?
OS:
Mały, najlepszy na świecie junior ciężki, który teraz chce się bić z takimi jak ja, prawdziwymi ciężkimi.

- Szefowie HBO publicznie - i to wielokrotnie - oświadczali, że oprócz niego interesują ich walki tylko braci Kliczko i Davida Haye. Twoje nazwisko pominęli.
OS:
Kliczkowie są nudni, a Haye z nikim nie chce się bić. Nikt oprócz mnie i Adamka w ciężkiej nie zadaje tylu ciosów, może dlatego on jest na liście. Ale jak już mówiłem – ja na niej też będę.

- Traktujesz opinie większości prasy sportowej w USA osobiście czy biznesowo?
OS:
Osobiście, jak najbardziej. Jestem dumnym czlowiekiem, Kubańczykiem.

- David Haye - przereklamowany czy prawdziwy mistrz świata?
OS:
Robi swoje, ma swoich fanów, dobrze się prowadzi marketingowo. To wszystko.

- Chciałbyś z nim walczyć?
OS:
Po co? Już go raz ośmieszyłem na mistrzostwach świata w Dublinie, kiedy sędzia ratował go przed ciężkim nokautem. Teraz byłoby to samo.

- Zanim przyjdzie czas na braci Kliczko, trzeba  17 września wygrać z Rayem Austinem...
OS:
Ani ja, ani nikt w moim obozie nie lekceważy Austina. Potrafi uderzyć, wie o co chodzi w ringu. Niczego nie planujemy, nie będę niczego przewidywał z wyjątkiem tego, że wygram i otworzę oczy wielu krytykom. Jak już mówiłem - to dla mnie osobista sprawa

- Walczysz w American Airlines w Miami. To prawie jak walczyć na Kubie.
OS:
Prawie - ale nie końca. Tutaj każdy może sobie kupić bilet i mnie zobaczyć. Tak nie byłoby na Kubie, ale nie chce o tym więcej mówić, bo na robię sobie i innym kłopotów.

Jose Perez, menedżer Solisa nie ukrywał, że dla jego pięściarza walka z Rayem Austinem to być albo nie być: - Możemy sobie różne rzeczy mówić, ale HBO to boks, nobilitacja dla zawodnika. Odlanier musi ich przekonać 17 grudnia, że warto w niego inwestować. Oni kochają kubańskich pięściarzy, ale jemu ciągle zarzucają, że jest za gruby, nie jest przygotowany. Bzdura, on po prostu taki, jest nie będziemy go odchudzać na siłę. Na Austina będzie miał około 265 funtów, na Kliczków może 15 funtów mniej. Ale niżej na pewno nie zejdzie. Ameryka ma tą obsesję wielkich mięśni, oni nie zauważają, że Solis ma swoje kilogramy ale walczy tak samo, nic nie traci. To atleta, nie tylko bokser, który ma za sobą 450 amatorskich walk. Wrócił do starego trenera, który przespiesza jego przemiane z "tylko" pięściarza w mocno bijącego, nokautującego zawodnika. Skutki widzisz, sześć ostatnich walk wygranych przed czasem. Solis byłby równie dobry gdy by wziął się za każda inną dyscyplinę sportową. To rzadka kombinacja.

Kiedy wróciłem do sprawy Tomasza Adamka i decyzji prezydenta Jose Sulaimana z konwencji  WBC, żeby nie zgodzić się na propozycję Vitalija Kliczki by walczył z "Góralem" i doprowadzić do obowiązkowej konfrontacji ze zwycięzcą pojedynku  Solis - Austin, Perez  nie ukrywał swojego temperamentu: - To najlepszy dowód, że nam nie chodzi z Solisem o pieniądze. Na konwencji WBC ludzie Kliczki oferowali nam miliony, by nie musieli walczyć z Odlanierem tylko z Adamkiem. Nie potrzebujemy ich milionów. Weźmiemy sobie je sami, kiedy z nimi wygramy.  Skończy się ta nuda Ukrainców, którym nie odmawiam umiejętności ani siły ciosu, ale tego nie da się oglądać. Jak zdobędziemy tytuł, to Adamek na pewno dostanie swoją szansę, będzie walczył jako następny. Możesz to napisać.

Rozmawiał: Przemek Garczarczyk {jcomments on}