onet.pl sport



Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 


Tomasz Adamek (53-6, 31 KO) nie rezygnuje z planów stoczenia pożegnalnej walki na gali organizowanej w Polsce. Były mistrz świata dwóch kategorii wagowych poinformował w Magazynie Sportowym na kanale "Przeglądu Sportowego", że na jego ostatni występ w ringu trzeba będzie poczekać do przyszłego roku.

- Poczekamy z tym do przyszłego roku, widzimy co się dzieje z tą pandemią. Ślub córki też jest przełożony, a chcemy to wszystko połączyć w jedno, przyjechać do kraju i podziękować - mówi "Góral".

- Wiadomo, że nie będę wchodził do ringu, żeby wygrywać, odbijać się i dalej wracać. To jest pożegnanie. Nie wykluczam, że to będzie zawodowa walka. Wejdę do ringu na sześć rund, dobierzemy jakiegoś zawodnika i tyle. Swoje zrobiłem, nie będę się rozmieniał na drobne - dodaje były czempion wagi półciężkiej i junior ciężkiej.

Początkowo planowano, że Adamek pożegna się z ringiem 11 lipca. 43-latek zdradził, że cały czas pozostaje w treningu, codziennie biega i robi delikatnie treningi bokserskie.