Patronat medialny


 


Yunier Dorticos (22-1, 21 KO) nie krył łez na konferencji prasowej po porażce z Muratem Gasijewem (26-0, 19 KO) w półfinałowym pojedynku turnieju World Boxing Super Series w kategorii junior ciężkiej.

- Jestem załamany, zawiodłem wielu ludzi, w Miami, na Kubie, tutaj - rozpaczał niepokonany do soboty Kubańczyk. - Gasijew to mocny zawodnik, mam nadzieję, ze da mi rewanż.

Zwycięski Rosjanin, pocieszał i komplementował dzielnego rywala, który w trakcie dwunastu rund zaciętego boju zainkasował mnóstwo potężnych uderzeń. - To była ciężka walka, Dorticos to silny pięściarz z mocnym ciosem. To jest waga junior ciężka i do ostatniego gongu nie można być pewny tego, kto wygra. Zwyciężyłem, ale pojedynek mógł tez pójść w drugą stronę. Dziś stał się, co się stało, ale myślę, że jeszcze wróci i będzie silniejszy - stwierdził czempion federacji WBA i IBF.

- Nie zgadzam się z Yunierem, on nikogo dziś nie rozczarował. Myślę, że jego fani są z niego dumni, a ta walka będzie pamiętana długo, jak walka Alego z Nortonem, czy Alego z Foremanem. Dorticos stoczył świetny pojedynek - dodał trener Gasijewa Abel Sanchez.