Miasto Wałcz

Patronat medialny


 

To już pewne. Artur Szpilka został zawodnikiem KSW i w najbliższych miesiącach zadebiutuje w MMA. Kto będzie pierwszym rywalem "Szpili" w nowej formule? Kandydatów jest kilku, ale pięściarz z Wieliczki najczęściej wymienia nazwisko Siergieja Radczenki. - Nasz rewanż w MMA będzie jeszcze bardziej intrygujący niż walka w boksie - powiedział "Super Expressowi" Ukrainiec.

Panowie po raz pierwszy spotkali się w marcu 2020 roku. W Łomży kibice byli świadkami dramatycznej walki, którą zdaniem sędziów wygrał Szpilka. Werdykt wywołał wiele kontrowersji i rewanż wydawał się naturalną koleją rzeczy, ale z wielu względów do niego nie doszło. To się jednak może wkrótce zmienić.

Wiele wskazuje bowiem na to, że Szpilka i Radczenko po ponad dwóch latach wreszcie ponownie skrzyżują rękawice, ale tym razem nie w boksie, a w MMA. Szpilka został zawodnikiem KSW i jeszcze tego lata ma zadebiutować w nowej dla siebie formule.

- Artur odezwał się do mnie z opcją walki w MMA i teraz czekam na konkretną propozycję od szefa KSW Martina Lewandowskiego. Ja od dawna przecież mówiłem głośno o tym rewanżu i zdania nie zmieniłem - chcę się po raz drugi bić ze Szpilką. Artur ma jeden warunek - chce pojedynku w wadze ciężkiej i ja się na to zgadzam. Najpierw jednak uzgodnijmy wszystkie kwestie i podpiszmy kontrakty, bo po naszej pierwszej walce też było dużo rozmów, plotek, spekulacji, a jak się skończyło, to wszyscy wiemy. Jak już jednak podpiszemy co trzeba, to jestem pewien, że nasz rewanż w MMA będzie jeszcze bardziej intrygujący niż walka w boksie - powiedział "Super Expressowi" Radczenko.

Pełna treść artykułu w "Super Expressie" >>