Patronat medialny


 

Giennadij Gołowkin (42-2-1, 37 KO) w ciągu najbliższych 5 dni będzie musiał podjąć decyzję dotyczącą swojej przyszłości.  "GGG", pomimo sobotniej porażki z Saulem Alvarezem, pozostaje mistrzem świata WBA w wadze średniej. Walka z "Canelo" odbyła się w limicie kategorii super średniej, a teraz Kazach musi przekazać federacji World Boxing Association, w której dywizji będzie chciał kontynuować karierę.

Jeśli "GGG" wybierze powrót do kategorii średniej, będzie miał 120 dni na skrzyżowanie rękawic z Erislandym Larą (29-3-3, 17 KO), który jest regularnym czempionem WBA w limicie do 72,5 kg. Sobotnia walka była dla Gołowkina ostatnią w ramach kontraktu z serwisem streamingowym DAZN i grupą Matchroom Boxing.

Teraz Kazach jest wolnym agentem. Lara związany jest od lat z projektem Premier Boxing Champions, który może zaoferować "GGG" kontrakt na jeden występ. Jeśli Gołowkin odmówi walki z Larą, straci tytuł mistrza świata WBA, jednak pozostanie mu jeszcze pas federacji IBF.