Patronat medialny


 


Witam serdecznie, Wysyłam Państwu pisma do Zarządu Polskiego Związku Bokserskiego z dnia 28 maja 2012 roku, na które do dzisiaj nie otrzymałem żadnej odpowiedzi. To pismo wyjaśnia i wiele mówi o całej sytuacji związanej z boksem amatorskim i sytuacją w kadrze kobiet, a także pozwala poznać przyczyny klęski jedynej reprezentantki polski w boksie na Igrzyskach Olimpijskich w Londynie.

Przykro słyszeć słowa trenera kadry kobiet, Pana Leszka Piotrowskiego mówiącego, że trener zapragnął sekundować swojej zawodniczce dopiero, gdy ogłoszono nagrody finansowe dla trenerów. Kolejną bzdurą jest fakt, że nie mógł być w narożniku, bo trenuje zawodowców. Przecież był na Międzynarodowym Turnieju w Kowlu, a także na przełomie lutego i marca w rosyjskim Krasnoarmejsku (gdzie bagatela została najlepszą zawodniczką turnieju), oraz na Memoriale Feliksa Stamma i w każdym turnieju sekundował jej w narożniku.

Do tej pory nikomu nie przeszkadzało, że trener Maciejewski trenuje zarówno jedynego zawodowca w klubie, Łukasza Maćca oraz Karolinę Michalczuk. Towarzyszył także w przygotowaniach kadry mężczyzn i pomagał trenerowi Rutkowskiemu. Pan Piotrowski jest członkiem zarządu AIBA, a nie wiedział kiedy Karolina ma stawić się w Londynie na wagę. Tylko i wyłącznie przez przypadek Karolina stawiła się w ostatniej chwili w Londynie, tydzień przed planowanym przylotem. Przecież takie sytuacje nie powinny mieć miejsca. PKOl planował jej zaprzysiężenie na 1 sierpnia, a wylot na 2. Podczas gdy waga była 27 lipca! Przez tą nieuwagę działaczy byłby walkower.

Po drugie jako działacz powinien domagać się rozstawienia Karoliny, jako brązowej medalistki mistrzostw świata, które to były eliminacjami olimpijskimi. Według mnie powinny być rozstawione 4 najlepsze zawodniczki mistrzostw świata, a nie oprócz złotej i srebrnej medalistki Tunezyjka i Amerykanka, które są daleko w rankingach.

Do samej olimpiady głównie przygotowywał ją trener Władysław Maciejewski, który pracuje z nią na co dzień. Niestety z powodu wcześniejszego wylotu nie został zakończony cykl treningowy. Został on w Lublinie, aż do 3 sierpnia także nie uczestniczył w jej dalszych przygotowaniach.

Nikt nie ujmuje zasług Panu Piotrowskiemu w sukcesach boksu kobiet, ale prawda jest taka że zawsze dobierał sobie trenerów klubowych zawodniczek z kadry na wszystkie zgrupowania i to oni robili czarną robotę, natomiast Pan Piotrowski słynął z tego, że jest dobrym organizatorem i menadżerem.

Add a comment

Czytaj więcej...

KomDobrze oceniła postawę Karoliny Michalczuk w 1/8 finału olimpijskiego turnieju w kategorii do 51 kg pogromczyni Polki Mary Kom.

- Dziewczyna z Polski jest bardzo silna, ale trochę słaba technicznie. Gdyby miała dobrą technikę, nikt by jej nie pokonał. Ja wygrałam dzięki doświadczeniu. Potrafię się cofać i unikać ciosów - powiedziała po zwycięstwie 19:14 nad Michalczuk pięciokrotna mistrzyni świata, która swoją wiktorię zadedykowała obchodzącym piąte urodziny dwóm synkom.

Add a comment

PiotrowskiWygląda na to, że porażka na Igrzyskach Olimpijskich w Pekinie oznaczać będzie koniec współpracy z kadrą kobiet trenera Leszka Piotrowskiego. Szkoleniowiec polskich pięściarek oświadczył w rozmowie z PAP, że klimat w reprezentacji narodowej już od dłuższego czasu nie był korzystny.

- Nie chcę być pociągany za sznureczki jak "pajacyk", rezygnuję - powiedział Piotrowski, potwierdzając przy okazji nieoficjalne doniesienia na temat konfliktu pomiędzy nim a klubowym trenerem Karoliny Michalczuk - Władysławem Maciejewskim.

Add a comment

MichalczukKarolina Michalczuk odpadła z rywalizacji w kategorii do 51 kg podczas igrzysk olimpijskich w Londynie. Polska pięściarka uległa na punkty pięciokrotnej mistrzyni świata, Chungneijang Hmangte z Indii. - Nie czuję się przegrana po tej walce - powiedziała reprezentantka Polski. Sędziowie punktowi przyznali wyraźne zwycięstwo 19:14 rywalce Michalczuk. Zdaniem obserwatorów, Polka przegrała tę walkę minimalnie.

- Marzenia o medalu szybko się skończyły. Byłam załamana, kiedy przychodziłam do narożnika i dowiadywałam się, że runda jest znów w plecy - powiedziała Polka. - Dałam z siebie wszystko, ale sędziowie punktowali pod rywalkę. Może działo się tak dlatego, że to pięciokrotna mistrzyni świata. Ale ja nie odstawałam. Przeciwniczka co najmniej dwa razy była do liczenia. Leżała przecież w pierwszej i drugiej rundzie. Ja po ciosie pod koniec trzeciej rundy miałam lekko rozluźnioną głowę, ale to nie był jakiś mocny cios. Taktyka na tę walkę była prosta - nieustanny atak, ale jak widać - nie sprawdziła się - powiedziała nasza bokserka.

Karolina Michalczuk na skutek niedopatrzenia musiała tydzień wcześniej niż planowała stawić się w Londynie na oficjalnym ważeniu. - Musiałam szybko zrobić wagę, co było bardzo trudne, bo generalnie mam z tym problemy. W ciagu dwóch dni musiałam zrzucić trzy kilogramy - powiedziała Polka.

Michalczuk odniosła się również do słów trenera kadry Leszka Piotrowskiego, który zwrócił uwagę na kiepski klimat panujący w kobiecej reprezentacji Polski w boksie. - Atmosfera w kadrze jest tragiczna - stwierdziła jedyna przedstawicielka polskiego boksu w Londynie. - Mam jej dość, bo strasznie mi "ryje" psychikę. Przeszłam w boksie amatorskim bardzo dużo złych chwil, ale nie chcę ich wspominać. Planuję zostać amatorką jeszcze przez rok, a czy później przejdę na zawodowstwo - nie wiem - zakończyła Karolina Michalczuk.

Add a comment

Jedyna reprezentantka polskiego boksu na Igrzyskach Olimpijskich w Londynie, Karolina Michalczuk w 1/8 turnieju przegrała z utytułowaną Mangte Chungneijang Mary Kom i nie awansowała do dalszej fazy rozgrywek.

Schowana za podwójną gardą Polka w swoim stylu starała się przedzierać do półdystansu i tam wywierać presję na mniejszej rywalce. Michalczuk nie radziła sobie jednak za dobrze z odwrotną pozycją przeciwniczki i zbyt często nadziewała się na kontry ze strony Mary Kom.

Po czterech zaciętych rundach sędziowie wytypowali zwycięstwo Hinduski w stosunku 19-14. Niestety porażka naszej reprezentantki oznacza, że wciąż ostatnim "bokserskim" medalem olimpijskim zdobytym dla Polski, pozostaje brąz wywalczony w 1992 roku przez Wojciech Bartnika.

Add a comment

Karolina MichalczukKarolina Michalczuk z Klubu Sportowego Paco, jedyna reprezentantka Polski w bokserskim turnieju olimpijskim w Londynie, odlicza już godziny do swojego pierwszego występu w igrzyskach. W niedzielę o 14 podopieczna trenera Władysława Maciejewskiego zmierzy się z Mary Kom Chungneijang z Indii. Przebywająca od tygodnia w Londynie 33-letnia zawodniczka Paco ma za sobą jeden sparing, w niedzielę boksowała z Koreanką Kim Hye Song. We wtorek obie pięściarki miały spotkać się po raz kolejny.

- Miały, ale walka nie doszła do skutku. Koreanka miała dosyć po niedzielnym sparingu. Z kolei innej rywalki nie udało się znaleźć - informuje Władysław Maciejewski, trener Karoliny Michalczuk. Szkoleniowiec do Londynu uda się w piątek. 

Karolina Michalczuk z Klubu Sportowego Paco, jedyna reprezentantka Polski w bokserskim turnieju olimpijskim w Londynie, odlicza już godziny do swojego pierwszego występu w igrzyskach. W niedzielę o 14 podopieczna trenera Władysława Maciejewskiego zmierzy się z Mary Kom Chungneijang z Indii. Przebywająca od tygodnia w Londynie 33-letnia zawodniczka Paco ma za sobą jeden sparing, w niedzielę boksowała z Koreanką Kim Hye Song. We wtorek obie pięściarki miały spotkać się po raz kolejny. - Miały, ale walka nie doszła do skutku. Koreanka miała dosyć po niedzielnym sparingu. Z kolei innej rywalki nie udało się znaleźć - informuje Władysław Maciejewski, trener Karoliny Michalczuk.
Add a comment

Karolina MichalczukKarolina Michalczuk z Klubu Sportowego Paco, jedyna reprezentantka Polski w bokserskim turnieju olimpijskim w Londynie, podczas pobytu w stolicy Anglii ma za sobą już pierwszy sparing. W niedzielę podopieczna trenera Władysława Maciejewskiego zmierzyła się z Koreanką Kim Hye Song. Pierwotnie nasza pięściarka miała sparować z Brazylijką Eriką Matos, z którą podobnie jak z Koreanką może spotkać się dopiero w finale turnieju olimpijskiego (obie są w górnej połówce drabinki). Do walki z zawodniczką z Ameryki Południowej jednak nie doszło.

- Matos chyba przestraszyła się Karoli, bo w ostatniej chwili odwołała sparing. W tej sytuacji znowu trzeba było szukać sparingpartnerki. Na walkę zgodziła się jedynie Koreanka, która w 1/8 finału zmierzy się z Rosjanką Eleną Sawlewą - mówi Władysław Maciejewski, trener Karoliny Michalczuk. Sparing od początku toczył się pod dyktando zawodniczki Paco.

- Karola była bardzo zadowolona po walce. Nic więcej nie powiedziała. Znam ją na tyle dobrze, że mogę przypuszczać, że mocno zlała rywalkę. Ona nigdy nie chwali się taką sytuacją  - wyznaje trener Maciejewski, który do swojej podopiecznej dołączy w Londynie dopiero 3 sierpnia. Jutro Michalczuk i Hye Song mają sparować po raz kolejny.

Add a comment

Jerzy KulejJerzy Kulej został uznany przez amerykański magazyn "The Ring" dziesiątym najwybitniejszym pięściarzem, który rywalizował podczas turniejów olimpijskich. Pierwszy w klasyfikacji sporządzonej przez "Biblię Boksu" jest zmarły niedawno Kubańczyk Teofilo Stevenson.

- Kulej był jednym z najlepszych pięściarzy jakich kiedykolwiek wydała polskie ziemia. Jako pierwszy pięściarz w historii zdobył złote medale na dwóch kolejnych igrzyskach w kategorii junior półśredniej. Później jego wyczyn powtórzył jeszcze tylko jeden zawodnik. Kulej zniwelował swój brak warunków fizycznych książkowo trzymaną podwójną gardą, żywymi nogami i wyprowadzanymi we właściwym momencie ciosami, które dziurawiły defensywę jego rywali - podsumowuje dokonania Kuleja "The Ring".

Pełna dziesiątka najwybitniejszych bokserskich olimpijczyków "The Ring":

1. Teofilo Stevenson
2. Laszlo Papp
3. Felix Savon
4. Boris Lagutin
5. Hector Vinent
6. Guillermo Rigondeaux
7. Oleg Saitov
8. Harry Mallin
9. Ariel Hernandez
10. Jerzy Kulej

Add a comment