Patronat medialny


 

Garrett Wilson- Przykro mi z powodu kontuzji Kołodzieja, ale nie ukrywam, że jestem zawiedziony takim obrotem sprawy - skomentował Garrett Wilson (13-5-1, 7 KO) informacje o kontuzji kostki Pawła Kołdzieja (30-0, 17 KO). Planowany na grudzień pojedynek pięściarzy, którego stawką miała być pozycja oficjalnego pretendenta do tytułu mistrza świata IBF wagi junior ciężkiej zostanie przesunięty na późniejszy termin.

- Jeśli to ja doznałbym kontuzji, to walki by nie przesuwano, a Kołodziej pewnie otrzymałby automatycznie status oficjalnego pretendenta. Pieniądze, które mój menadżer wydał na przygotowania, sprzęt treningowy oraz trenera też zostaną stracone, a przesunięcie walki tylko nam pomnoży wydatki. To trochę niesprawiedliwe, trenuję i nie mam czasu, żeby zająć się rodziną, a potem okazuje się, że wszystkie poświęcenia są na nic - narzeka Amerykanin.

- IBF powinno uczynić mnie obowiązkowym rywalem dla Yoana Pablo Hernandeza. Zdobyłbym tytuł, Kołodziej miałby więcej czasu na dojście do zdrowia, a potem i tak byłby moim obowiązkowym rywalem, więc nasza walka doszłaby do skutku - kończy filadelfijczyk, który w tym roku stoczył dwie zawodowe walki.