Patronat medialny


 


Paweł KołodziejDariusz Michalczewski, były mistrz świata wagi półciężkiej, zapewnia, że Richard Hall (30-12, 28 KO), z którym stoczył dwie niesamowite wojny, będzie bardzo dobrym rywalem dla Pawła Kołodzieja (30-0, 17 KO). Zawodnik Ulrich KnockOut Promotions zmierzy się z jamajskim pięściarzem 20 kwietnia podczas gali "Wojak Boxing Night". W Rzeszowie w walce wieczoru wystąpi Artur Szpilka.

Kołodziej ostatni raz pokazał się w ringu w marcu 2012 roku, kiedy to wygrał z Rumunem Giulianem Illie. W grudniu miał walczyć z Garrettem Wilsonem. Zwycięzca pojedynku miał zostać oficjalnym pretendentem do tytułu mistrza świata wagi junior ciężkiej federacji IBF. Kołodziej musiał zmienić plany z powodu kontuzji kostki. Przez siedem tygodni pięściarz z Krynicy Zdrój chodził o kulach.

Teraz wraca, by zmierzyć się z doskonale znanym w Polsce Jamajczykiem - 41-letni już Richardem Hallem, który 13 lat temu walczył z Royem Jonesem Juniorem a w 2001 i 2002 roku zmierzył się z Dariuszem Michalczewskim. Przegrał z Polakiem oba pojedynki przed czasem, ale postawił "Tygrysowi" bardzo trudne warunki. To były niezwykłe pięściarskie bitwy.

- Nie widziałem ostatnio w ringu Halla, więc nie mogę powiedzieć, w jakiej jest formie. Mogę jednak zapewnić, że dla Kołodzieja, po tak długiej przerwie, taktycznie to będzie bardzo dobra walka. Hall to twardy chłop, silny, więc na pewno postawi się Pawłowi. No.. chyba, że przyjedzie do Rzeszowa i położy się. Ale znając Halla, nie ma co na to liczyć - zapewnia w rozmowie z Polsatsport.pl Michalczewski.

- To bardzo dobry wybór, bo właśnie na takich nazwiskach trzeba budować swoją karierę. Oczywiście Kołodziej ma już na koncie 30 walk, więc powinien stawiać sobie większe wyzwania, ale tak jak mówiłem - po przerwie to jest dobra decyzja. Paweł na pewno nabierze dzięki Hallowi doświadczenia, które powinno procentować.

"Tygrys" podkreśla jednocześnie, że wynik starcia w Rzeszowie może być tylko jeden. - Wielkich szans Hallowi nie daję, chociaż cholera wie... Umówmy się, on już ma swoje lata, Kołodziej musi więc wygrać,