Patronat medialny


 

Kevin McBride- Zdecydowanie wyjdę do ringu przygotowany, by wygrać. To moja ostatnia szansa, by pokazać światu, że jestem pełnoprawnym pretendentem do mistrzowskiego tytułu - zapowiedział we wczorajszej audycji "On The Ropes Boxing Radio" Kevin McBride (35-8-1, 29 KO), który 16 kwietnia zmierzy się z Tomaszem Adamkiem (43-1, 28 KO). - Mam nadzieję, że zwyciężę i zajmę jego miejsce w pojedynku przeciwko jednemu z braci Kliczko lub nawet przeciw obu tego samego wieczoru.

Irlandzki "Kolos" zapytany o atuty "Górala" odpowiedział: - To dobry zawodnik, przyszedł tu aż z wagi półciężkiej i radzi sobie bardzo dobrze. Jest szybki, walka będzie ekscytująca.

Zdaniem McBride'a najlepszą receptą na szybkość Adamka będzie siła fizyczna i determinacja w ringu. - Znokautuję go! Muszę go złapać jakimś ciosem i znokautować. Pokażę światu, że jestem gotów na następny krok. Mam nadzieję, że któryś z braci Kliczko da mi szansę życia, bym mógł zawalczyć o mistrzostwo świata wagi ciężkiej. - mówił McBride, dodając: - Wiem, że szybkość to broń Adamka, że szybkość jego rąk potrafi zabić, ale ja jestem potężny i wierzę, że wyjdę do ringu odpowiednio przygotowany, nie jak w poprzednich walkach. Moją taktyką będzie brak strachu, pokazałem to już przeciw Mike'owi Tysonowi. Będę ograniczał Adamkowi pole manewru, on może próbować przede mną uciekać, ale się przede mną nie ukryje!

Dwumetrowy Irlandczyk wyraził też przekonanie, że w trosce o swoją dalszą karierę i wrześniową walkę o mistrzostwo świata, Adamek na pewno go nie zlekceważy. - Każdy zawodnik wie, że powinien każdą walkę traktować poważnie. Dla własnego dobra. To dla niego ważny pojedynek. On zdaje sobie sprawę, że jestem wielkim gościem i prawdopodobnie wie, że jeden cios na jego szczękę może zakończyć tę walkę - stwierdził McBride.