Patronat medialny


 


AdamekTeam Tomasza Adamka (43-1, 28 KO) postanowił odnieść się do wczorajszego oświadczenia menadżera Aleksandra Powietkina Władimira Hriunowa (20-0, 15 KO) , który stwierdził, że wbrew temu, co sugerował wcześniej obóz "Górala", nigdy nie proponowano jego podopiecznemu walki z Polakiem.

Promująca Adamka grupa Main Events opublikowała dwa e-maile dotyczące sprawy. W pierwszym, datowanym na 29 listopada Chris Meyer z reprezentującej Rosjanina grupy Sauerland Events pisze: "W tej chwili wydaje mi się, że team Powietkina pójdzie w innym kierunku niż walka z Adamkiem na przełomie marca i kwietnia". Drugi, z 15 grudnia zawiera następującą informację: "Ponownie potwierdzamy, to o czym pisaliśmy tydzień lub dwa tygodnie temu - w tym momencie nie jesteśmy zainteresowani pojedynkiem Powietkin - Adamek. Oświadczam to, po konsultacji ze wszystkimi członkami rosyjskiej ekipy".

Video. Tomasz Adamek po walce z Vinny Maddalone >>
Video. Kathy Duva: "Byłoby głupotą walczyć teraz z Kliczkami" >>

Jasne jest zatem, że Powietkin, który w ubiegły czwartek gościł na walce "Górala" z Vinnym Maddalone, istotnie otrzymał ofertę starcia z Adamkiem, a osobą mijającą się z prawdą w tej kwestii nie była Kathy Duva z Main Events, a menadżer rosyjskiego mistrza olimpijskiego. Add a comment

Czytaj więcej...

Tomasz AdamekWładimir Hriunow - menadżer mistrza olimpijskiego z Aten Aleksandra Powietkina (20-0, 15 KO) zaprzeczył niedawnemu oświadczeniu promującej Tomasza Adamka (43-1, 28 KO) Kathy Duvy, jakoby w imieniu swojego podopiecznego odrzucił propozycję walki z polskim pięściarzem. Hriunow stwierdził, że póki co Powietkina 18 grudnia czeka pojedynek z Nikolaiem Firthą (19-7-1, 8 KO) i dopiero po tej dacie Duva powinna kontaktować się z promotorem Rosjanina Wilfriedem Sauerlandem celem rozpoczęcia ewentualnych negocjacji.

Opiekun Powietkina nie powstrzymał się także od małej złośliwości pod adresem obozu Adamka, przypominając, że gdyby "Góral" chciał jak najszybciej stać się obowiązkowym pretendentem dla czempiona wagi ciężkiej federacji WBO i IBF Władimira Kliczki (55-3, 49 KO), wystarczyłoby, że wygrałby jedną walkę - przeciwko samoańskiemu królowi nokautu Davidowi Tua (51-3-2, 43 KO).

- Nie rozumiem tej całej sytuacji z Adamkiem. Na ostatniej konwencji WBO wyznaczono go do pojedynku eliminacyjnego z Tuą, a on mówi o walkach z Royem Jonesem Jr, braćmi Kliczko i innymi rywalami. Nie pojmuję tych planów. Jeszcze nie stoczył jednej walki, a już mówi o kolejnych - wytyka Polakowi Hriunow.

Video. Kathy Duva: "Byłoby głupotą, gdyby Adamek bił się teraz z Kliczką" >>

Warto przypomnieć, że Kathy Duva stwierdziła ostatnio, że chciałaby, aby do starcia z młodszym z braci Kliczko Adamek przystąpił z pozycji challngera nie federacji WBO, lecz IBF, a droga do tego celu prowadzi przez walkę z jednym z zawodników wysoko notowanych przez International Boxing Federation, i  w tym kontekście padają nazwiska Derricka Rossy (25-2, 14 KO), Eddie Chambersa (35-2, 18 KO) oraz Samuela Petera (34-4, 27 KO).

Add a comment

Czytaj więcej...

Tomasz Adamek- Adamek nie jest zbyt mały, żeby zostać mistrzem. On ciągle się rozwija, no i jest potwornie szybki - mówi trener Roger Bloodworth o Tomaszu Adamku (43-1, 28 KO) w wywiadzie dla "Przeglądu Sportowego".

Przegląd Sportowy: Może pan powiedzieć, że proces "budowania" Tomasza Adamka jako boksera wagi ciężkiej został zakończony?
Roger Bloodworth:
Nigdy tak nie powiem, bo ten proces nigdy się nie skończy. Nikt nie jest i nie będzie doskonały. Tomasz zrobił jednak ogromne postępy i jeśli podczas kolejnych walk będzie powtarzał to, co robi na zajęciach, wszyscy będziemy zadowoleni. Adamek przed pojedynkiem z Vinnym Maddalonem pracował naprawdę ciężko i efekty było widać w ringu. Poprawił się w każdym elemencie. Przede wszystkim lepiej się rusza. Ciosy proste też wyglądają świetnie. Do tego potrafi uderzać seriami w różnych płaszczyznach, a to także ważne. Skupialiśmy się na tym, żeby odpowiednio pracował na nogach, kiedy zadaje ciosy. Mogę śmiało powiedzieć, że dzisiaj Tomasz uderza szybciej i mocniej niż jeszcze parę miesięcy temu.

PS: Kilka miesięcy temu przekonywał pan, że Adamek potrzebuje czasu.
RB:
Przecież on przychodził z niższej wagi. Może ktoś myślał, że wszystko pójdzie szybko, ale to nie takie proste. Proszę zwrócić uwagę, jak zmienia się jego ciało. Ktoś mi powiedział, że nogi Tomasza wyglądają dzisiaj jak u piłkarza i coś w tym jest. On jest naprawdę silny i staje się prawdziwym bokserem wagi ciężkiej. Kiedy przyszedł do tej kategorii, ważył niby tyle co teraz, lecz to nie była sama siła. Wtedy miał więcej masy, która nie pomagała w ringu. Dzisiaj Adamek nadal waży około stu kilogramów, ale to prawdziwa moc.

PS: Jest już gotowy do walki o pas mistrza świata?
RB:
Mówimy o boksie, a ten sport to kombinacja umiejętności, biznesu i polityki. Wszystko musi się jakoś zgrać w czasie i wtedy może dojść do wielkiej walki. Inaczej, choćbyś był najlepszy, nic to nie da. Boks to negocjacje, ciągłe rozmowy i spekulacje. Do ringu wchodzisz dopiero wtedy, kiedy zgadza się kasa. To klucz. Add a comment

Czytaj więcej...

Tomasz AdamekJak dowiedział się serwis Eurosport.pl Tomasz Adamek (43-1, 27 KO) wróci na ring 9 kwietnia i niewykluczone, że skrzyżuje rękawice z... Albertem Sosnowskim (46-3-1, 28 KO). "Dragon" jest podobno jednym z trzech kandydatów do starcia z "Góralem" Gilowic. Jednak nie doszło jeszcze do rozmów z samym zawodnikiem.

Adamek w wywiadzie dla Eurosport.pl powiedział, że jego przeciwnikiem będzie ktoś znajdujący się na wysokiej pozycji w rankingu IBF. Jak udało się nam dowiedzieć, w grę wchodzi przede wszystkim konfrontacja z "Nigeryjskim Koszmarem" Samuelem Peterem. Wstępne rozmowy zostały już rozpoczęte.

Drugą opcją, mimo że Adamek zaprzeczył, jest Francuz Jean-Marc Mormeck. Podobno obóz Polaka był mocno zainteresowany starciem z Royem Jonesem Jr., ale gdyby do walki doszło w Polsce, to jest to mało prawdopodobne. Po pierwsze Amerykanin chciałby ogromnych pieniędzy. Po drugie, nie da się ukryć, że zawodnik, który zapewne kosztem i tak słabej już formy próbowałby przybrać na masie przynajmniej do 90-93 kg, nie da atrakcyjnej walki. W swoich dwóch ostatnich pojedynkach Jones zaprezentował się fatalnie i musiał uznać wyższość Danny'ego Greena i Bernarda Hopkinsa.

Mormeck również się ceni. Ten były czempion wagi juniorciężkiej, w "królewskiej kategorii" stoczył do tej pory trzy walki i wszystkie wygrał. Jednak jego żądania nie muszą zostać spełnione i możliwe są dalsze rozmowy z francuskim pięściarzem. Walka z nim na pewno byłaby ciekawsza, niż konfrontacja z Jonesem. Add a comment

Czytaj więcej...

Adamek RJJJest walka z Royem Jonesem Juniorem (54-7, 40 KO) czy jej nie ma? Wiadomo, że od ponad miesiąca czyli czasu przesłania kontraktu Zyggi Rozalskiemu, doradcy Tomka Adamka (43-1, 28 KO) przez ekipę Jonesa Juniora,  sprawa ciągle jest przez polską stronę rozpatrywana, choć na przeszkodzie jej realizacji  mogą stanać szefowie International Boxing Federation. - Mamy ciężki orzech do zgryzienia, na decyzję składa się wiele rzeczy - mówi Rozalski. - Roy ma opcje inne niż Adamek, choć Polak na razie ma pierwszeństwo” - odpowiada John Wirt, prezydent Square Ring Promotions będący partnerem biznesowym Roya Jonesa Juniora.

- Roy był  w Las Vegas komentatorem walki Khan - Maidana dla HBO, a David robił to samo dla brytyjskiej telewizji SKY, więc wiadomo, że mieli szansę porozmawiać - mówi mi menedżer Roya, McGhee Wright. - Roy powiedział, że chce walczyć z Adamkiem albo z Hayem, pozostaje tylko jedna kwestia  - z kim się szybciej dogadamy. W październiku byliśmy  w Anglii w podróży promocyjnej. Spotkałem szefa stadionu Wembley, który powiedział mi, że walka Haye - Roy pobiłaby wszystkie rekordy w historii zarobków ze sprzedaży biletów - powiedział Wright dodając, iż powtarzane kilka miesięcy wcześniej informacje o tym, że Haye nie jest zainteresowany walką z  Jonesem Juniorem "nie pochodziły ani  od  Davida ani jego menedżera".

Co na to Roy? - Podczas walki Khan - Maidana rozmawiałem nie tylko z Davidem, ale jego menedżerem Adamem Boothem.  David chce zjednoczyć wszystkie pasy, walczyć z Kliczkami, ale jeśli znowu nie uda się podpisać kontraktów, zapewnili mnie, że jestem zdecydowanie brany pod uwagę, jako następny rywal - mówi legendarny pięściarz.  Add a comment

Czytaj więcej...

Tomasz AdamekJuż niebawem powinniśmy poznać nazwisko kolejnego rywala Tomasza Adamka (43-1, 28 KO). - Nie wiadomo jeszcze czy to będzie Polska 9 kwietnia w Katowicach, czy 16 kwietnia w Prudential Center w Newark. Musimy poczekać kilka dni. Prezes Polstatu chce walki na polskiej ziemi - mówi w wywiadzie dla eurosport.pl "Góral", który w miniony czwartek rozbił Vinny'ego Maddalone.

- Jestem Polakiem i zaboksować raz na półtora roku w ojczyźnie to byłaby dla mnie wielka przyjemność. Fajnie jest pokazać się przed rodakami. Teraz wszystko jednak zależy od sponsorów. Wiem, że Polsat jest mocno zainteresowany. Jeszcze w poniedziałek Ziggy Rozalski ma rozmawiać z prezesem tej telewizji. Będą się umawiać na spotkanie. Być może także ja przyjadę do Polski nawet w ten piątek. To zależy od tego, czy prezes Solorz będzie dostępny. Czas pokaże, co się stanie - dodaje pięściarz z Gilowic.

Video. Kathy Duva "Byłoby głupotą walczyć teraz z Kliczką" >>
Video. Tomasz Adamek po wygranej z Vinnym Maddalone >>

Zapytany o grono potencjalnych rywali Adamek wskazuje na kogoś z czołówki rankingu IBF - Derrick Rossy (25-2, 14 KO), Eddie Chambers (35-2, 18 KO), Samuel Peter (34-4, 27 KO), wykluczając jednocześnie ewentualność skrzyżowania rękawic z Jeanem-Markiem Mormeckiem (36-4, 22 KO) i Royem Jonesem Juniorem (54-7, 40 KO). - Mormeck chce walczyć. Jego przedstawiciele dzwonili do Ziggy'ego przed walką, czy nawet zaraz po, ale zażyczyli sobie straszną sumę, która jest po prostu nierealna. Jasne, że każdy chce zarobić, bo to jest biznes. Na pewno taki pojedynek nie będzie miał miejsca, bo tak jak mówię, warunki finansowe są za wysokie. Nie ma także możliwości walki z Royem Jonesem Juniorem - zdradza "Góral". Add a comment

Czytaj więcej...

Odlanier SolisOdlanier Solis (16-0, 12 KO), niepokonany kubański mistrz olimpijski, mistrz świata i pretendent do walki o tytuł WBC z Witalijem Kliczko uważa, że 17 grudnia w Miami pokaże światu kto jest najlepszym bokserem wagi ciężkiej. - Wygram z Rayem Austinem, a później z Kliczką. Następny w kolejce, po Kliczce będzie Adamek, na pewno nie będę przed nim uciekał - mówi 30-letni Solis. Jose Perez, jego   menedżer, dodaje: - Na konwencji WBC ludzie Kliczki oferowali nam miliony, by nie musieli walczyć z Odlanierem tylko z Adamkiem. Nie potrzebujemy ich milionów. Weźmiemy sobie je sami, kiedy z nimi wygramy.

- Odlanier, byłeś mistrzem świata, mistrzem olimpijskim. Teraz chcesz zostać mistrzem wśród zawodowców. Co jest ważniejsze?
Odlanier Solis:
Na olimpiadzie walczysz o swoja dume, o dumę swojego kraju. To było dla mnie bardzo ważne, dla każdego z nas z Kuby. Wśród zawodowców chodzi o pieniądze. Duma  jest mniej ważna, ale ja i moi koledzy walczący teraz w Stanach chcemy to zmienić. Największe różnice między mną jako amatorem i teraz zawodowcem  polegają na tym, że jako amator musisz być pięściarzem, technikiem, a jako zawodowiec nokautować.  Do tego dochodzi fakt, że walki czterorundowe to śmiech w porównaniu z tym, co musisz wytrzymać przez 12 rund jako zawodowiec.

- W USA jesteś oceniany jako zdolny, ale nie lubiący się przepracowywać bokser...
OS:
... bo w Ameryce mnie nie znają. Zmienią zdanie po 17 października, po walce z Austinem. Jak jestem taki leniwy to jakim sposobem nikt nie może ze mną wygrać i nikt nie chce ze mną walczyć?

-  Co ci mówi nazwisko Tomasz Adamek?
OS:
Mały, najlepszy na świecie junior ciężki, który teraz chce się bić z takimi jak ja, prawdziwymi ciężkimi.

- Szefowie HBO publicznie - i to wielokrotnie - oświadczali, że oprócz niego interesują ich walki tylko braci Kliczko i Davida Haye. Twoje nazwisko pominęli.
OS:
Kliczkowie są nudni, a Haye z nikim nie chce się bić. Nikt oprócz mnie i Adamka w ciężkiej nie zadaje tylu ciosów, może dlatego on jest na liście. Ale jak już mówiłem – ja na niej też będę.

Add a comment

Czytaj więcej...

AdamekZdaniem cenionego bokserskiego eksperta Dana Rafaela Tomasz Adamek (43-1, 28 KO), który w miniony czwartek w swojej piątej walce w wadze ciężkiej pokonał przez techniczny nokaut Vinny'ego Maddalone, jest już gotów do podjęcia próby zdobycia mistrzowskiego tytułu w trzeciej kategorii wagowej, jednak w konfrontacji z rozdającymi obecnie karty w "królewskiej" dywizji braćmi Kliczko stał będzie na straconej pozycji.

- On już wcześniej był gotowy - podkreśla Rafael - Ale obojętnie czy trzy pojedynki temu czy po następnym, z Kliczkami nie daję mu żadnych szans.

- On w tym momencie gotów jest na Kliczków tak samo, jak będzie kiedykolwiek - dodaje ekspert ESPN, a zapytany o to, kto z trójki Adamek - Aleksander Powietkin - David Haye miałby największe szanse pokonać obecnego "króla" wagi ciężkiej Władimira Kliczko odpowiada: - Szczerze, to myślę, że on zmiecie wszystkich.

Add a comment

Tomasz Adamek"Wczoraj w Prudential Center stoczyłem 5 walkę w wadze ciężkiej. Przed walką organizatorzy gali na moją prośbę uczcili minutą ciszy pamięć mojego pierwszego trenera, Stanisława Orlickiego, który zmarł w dniu 4 grudnia. Pamiętam moje pierwsze kroki w boksie amatorskim i pierwsze lekcje boksu, jakich udzielali mi trenerzy Stanisław Orlicki i Stefan Gawron. To dzięki nim rzuciłem piłkę nożną i zacząłem uprawiać boks." - napisał w sobotę na swoim blogu po zwycięskim pojedynku z Vinnym Maddalone Tomasz Adamek (43-1, 28 KO). - "Wielokrotnie w wywiadach mówiłem, że pracuje mi się znakomicie z trenerem Rogerem Blodwoorthem, a dowodem była wczorajsza taktyka i sposób walki w ringu. Roger pracując ze mną przez rok czasu skupił się na moich słabych stronach. Krok po kroku, cierpliwie aplikował mi jak profesor studentowi coraz to nowe ćwiczenia. Ta nasza współpraca od samego początku przekształciła się w przyjaźń. To samo łączyło mnie z poprzednim trenerem Andrzejem Gmitrukiem. Trener Gmitruk przez prawie 10 lat ukształtował mnie, jako pięściarza i doprowadził do pierwszych sukcesów. Swój udział miał również trener Sam Colona, który doprowadził mnie do pierwszego tytułu mistrza świata. Było po drodze wielu innych trenerów w boksie amatorskim trenerów, z których każdy miał wpływ na mój rozwój. Moja sportowa droga  od trenera Stanisława Orlickiego do Rogera Blodwoortha jest długa i pełna życiowych doświadczeń."

Dalej "Góral" pisze: "Te wszystkie doświadczenia miałem wykorzystać wczoraj w ringu. Zrobiłem to, co zapowiadałem, podyktowałem swoje warunki w walce z Maddalone. Uniemożliwiłem mu zrealizowanie jego taktyki, czyli wojny w półdystansie z potężnymi cepami w tle. Jeden z dziennikarzy po walce powiedział mi, to nie Maddalone był dziś słaby, to Pan był dziś znakomity. Może jest w tym coś normalnego, bo w wywiadach zapowiadałem, że czuję się z dnia na dzień mocniejszy i szybszy. Plan szkoleniowy Rogera i plan taktyczny wykonałem perfekcyjnie. Już same słowa wypowiedziane przez Maddalone na konferencji po walce, sa potwierdzeniem mojego dalszego rozwoju." Add a comment

Czytaj więcej...