Patronat medialny


 


Jest już pewne, że niedawna pretendentka do tytułu mistrzyni świata Marie Riederer (15-3-1, 10 KO) będzie przeciwniczką Ewy Piątkowskiej (7-1, 4 KO) w walce o mistrzostwo Europy wagi półśredniej. Pojedynek odbędzie się 27 listopada podczas gali w Rzeszowie.

- Cieszę się, że to właśnie Riederer będzie moją rywalką. Według mnie jest ona lepszą pięściarką niż Ornella Domini, z którą miałam boksować wcześniej. Niemka preferuje ofensywny boks, więc walka na pewno będzie efektowna - mówi Piątkowska, która w tym roku zdobyła także srebrny pas mistrzowski WBC w kategorii lekkiej.

Pojedynek Piątkowskiej z 27-letnią Niemką będzie pierwszą na polskiej ziemi walką o prestiżowy tytuł w zawodowym boksie kobiet. 31-letnia "Tygrysica" ma także szanse zostać pierwszą Polską, która sięgnie po mistrzostwo Europy. 

Słynąca z mocnego uderzenia Riederer w trakcie trwającej blisko dekadę zawodowej kariery zdobywała pas WIBF, który w przeszłości należał m.in. do Agnieszki Rylik. W ostatnich dwóch walkach Niemka mierzyła się z należącymi do ścisłej światowej czołówki Klarą Svensson i Swietłaną Kułakową.

Dla Piątkowskiej, która jest najwyżej klasyfikowaną polską pięściarką w światowych rankingach, będzie to największe wyzwanie na zawodowych ringach. Podczas gali w Rzeszowie kibice będą także mogli emocjonować się walkami z udziałem m.in. Michała Cieślaka (10-0, 6 KO), Marka Matyi (10-0, 4 KO) i Przemysława Runowskiego (9-0, 2 KO).

Kup bilety na galę w Rzeszów Boxing Night >>

Add a comment

Ruszyła sprzedaż biletów na galę w Rzeszowie, która odbędzie się 27 listopada w Hali Podpromie. Główną atrakcją tej imprezy będzie walka o mistrzostwo Europy wagi półśredniej z udziałem Ewy Piątkowskiej (7-1, 4 KO), która prawdopodobnie zmierzy się z doświadczoną Niemką Marie Riederer (15-3-1, 10 KO).

W Rzeszowie wystąpi również kreowany na nową gwiazdę wagi junior ciężkiej Michał Cieślak (10-0, 6 KO). 26-latek z Radomia po udanych sparingach z mistrzem świata Krzysztofem Głowackim skończył swoje dwie ostatnie walki już w pierwszej rundzie.

Podczas podkarpackiego wieczoru z boksem kibice zobaczą w akcji również m.in. jednego z najzdolniejszych polskich pięściarzy młodego pokolenia Marka Matyję (10-0, 4 KO), którego tym razem sprawdzi specjalista od niespodzianek Bartłomiej Grafka (15-18-1, 6 KO) oraz Przemysława Runowskiego (9-0, 2 KO), który zmierzy się z doskonale znanym polskim kibicom Felixem Lorą (18-19-5, 9 KO).

Kup bilety na galę w Rzeszów Boxing Night >>

Add a comment

Najprawdopodobniej była pretendentka do tytułu mistrzyni świata Marie Riederer (15-3-1, 10 KO) będzie rywalką Ewy Piątkowskiej (7-1, 4 KO) w pojedynku o wakujący tytuł mistrzyni Europy wagi półśredniej. Do walki ma dojść 27 listopada na gali w Rzeszowie.

27-letnia Riederer na zawodowych ringach boksuje od maja 2007 roku. W przeszłości Niemka dzierżyła tytuł WIBF, który wcześniej należał m.in. do Angieszki Rylik.

Dla Piątkowskiej byłaby to już druga w tym roku walka o prestiżowy tytuł w kobiecym boksie. W kwietniu "Tygrysica" pokonała Jane Kavulani, zdobywając srebrny pas mistrzowski federacji WBC.

Add a comment

Jest już pewne, że Ewa Piątkowska (7-1, 4 KO) podczas planowanej na 27 listopada gali w Rzeszowie zaboksuje o mistrzostwo Europy. Rywalka "Tygrysicy" ma zostać oficjalnie potwierdzona w ciągu najbliższych kilkudziesięciu godzin. W Hali Podpromie kibice zobaczą również m.in. Michała Cieślaka (10-0, 6 KO), Marka Matyję (10-0, 4 KO) i Przemysława Runowskiego (9-0, 2 KO).

Add a comment

Dopiero w przyszłym roku na ring może wrócić Ewa Piątkowska (7-1, 4 KO), która jeszcze kilka dni temu była bardzo poważnie przymierzana do walki o mistrzostwo Europy wagi półśredniej z Ornellą Domini. Pojedynek miał się odbyć pod koniec listopada, ale Szwajcarka otrzymała propozycję walki o mistrzostwo świata i zmieniła plany.

- Ostateczna decyzja nie została podjęta. Cały czas coś robimy, załatwiamy. Trzeba podejść do sprawy na spokojnie. Na razie jest bałagan. Mój wspólnik ogłosił wstępnie walkę w limicie 61, podczas gdy Domini od dwóch lat dzierży pas federacji półśredniej. Natychmiast po ogłoszeniu pojedynku odezwał się obóz Brodnickiej. Wysłali pismo do federacji i sami zgłosili chęć starcia o pas - tłumaczy promujący Piątkowską Andrzej Wasilewski z grupy Sferis KnockOut Promotions.

- Wspólnie z Andrzejem Wasilewskim i trenerem Gmitrukiem podjęliśmy decyzję, że jeśli nic nie wyjdzie z walki Piątkowska - Domini, to Ewa powalczy wówczas dopiero na początku przyszłego roku. Nie rezygnujemy z Ewy. Inwestujemy w jej rozwój, nie chcąc zostawić na lodzie. Andrzej Gmitruk nadal będzie ją trenował - powiedział Tomasz Babiloński, jeden ze współpromotorów "Tygrysicy".

We wrześniu Piątkowska po bardzo dyskusyjnym werdykcie przegrała zdaniem sędziów z Ewą Brodnicką, jednak werdykt tego pojedynku oraz jego przebieg cały czas budzą kontrowersje.

- Ta walka pokazała dwie rzeczy. To jak słabi są polscy sędziowie i oficjele. Naszła mnie nawet refleksja, czy korzystać w przyszłości z polskiej federacji. 10 lat temu sam ją współtworzyłem i twierdzę, że wówczas pracowała lepiej. Chodzi mi zwłaszcza o poziom sędziowski. Kiedyś werdykty były zbyt przyjazne dla gospodarzy, teraz mamy modę na faworyzowanie przyjezdnych. Pokazała to pierwsza walka Rekowskiego z McCallem, jego niedawne starcie z Aguilerą, czy np. pojedynek Miszkinia z Suszczycem. Nigdzie na świecie zagraniczni rywale po takich pojedynkach nie mogliby liczyć na korzystne rozstrzygnięcia - mówi Andrzej Wasilewski.

- Werdykt walki Piątkowskiej z Brodnicką to nawarstwienie niekompetencji. Zarówno supervisora - który nigdy w życiu nie widział na oczy kobiecego suspensora i nie zadał sobie nawet trudu, żeby zobaczyć go w internecie - jak i sędziego ringowego. Ten ostatni totalnie się skompromitował. Nie tylko nie znał się na suspensorach, ale także zdyskredytował obnosząc zażyłością z konkurencyjnym dla nas portalem i rywalką. Nie widziałem nigdy, żeby zawodnik z sędzią umawiali się kilka minut przed walka na bankiet "jak zawsze" i "jak ostatnio" - podsumowuje współpromotor Piątkowskiej.

Pełna treść artykułu na Sporteuro.pl >>

Add a comment

Są plany zorganizowania walki Ewy Piątkowskiej (7-1, 4 KO) z mistrzynią Europy wagi półśredniej Ornellą Domini (9-0, 2 KO) - poinformowała oficjalna strona Europejskiej Unii Boksu. Według EBU taki pojedynek miałby się odbyć 27 listopada w Rzeszowie.

Niepokonana na zawodowych ringach 26-letni Domini dzierży pas EBU w limicie do 66 kg od blisko dwóch lat. Szwajcarka ostatni raz boksowała w marcu, wygrywając na punkty z Sabriną Giuliani.

Dla Piątkowskiej byłaby to już druga w tym roku walka o prestiżowy tytuł w kobiecym boksie. W kwietniu "Tygrysica" pokonała Jane Kavulani, zdobywając srebrny pas mistrzowski federacji WBC.

Add a comment

Andrzej Wasilewski w rozmowie z ringpolska.pl skomentował obszernie głośną ostatnio sprawę walki Ewy Piątkowskiej (7-1, 4 KO) z Ewą Brodnicką (9-0, 2 KO) rozegranej na gali Polsat Boxing Night. Współwłaściciel grupy Sferis KnockOut Promotions odnosi się do dyskutowanego przez ekspertów werdyktu punktowego pojedynku, kwestii niestandardowego suspensorium użytego przez Brodnicką i proponuje starcie rewanżowe.

- Walka była moim zdaniem wyrównana, aczkolwiek według mnie 1-2 punktami wygrała Piątkowska - ocenia Wasilewski. - Oczywiście świat bokserski widział wiele bardziej kontrowersyjnych werdyktów, niemniej według mnie w Łodzi lepsza była Piątkowska.

- Istotniejsza jest sprawa ochraniacza, w jakim wystąpiła Brodnicka, co do którego protest złożył Andrzej Gmitruk dosłownie pięć minut po walce - podkreśla opiekun Piątkowskiej. - Jeśli przejrzeć wcześniejsze zdjęcia z walk Ewy Brodnickiej, to albo w ogóle nie używała ona suspensorium albo używała suspensorium o tradycyjnym kształcie i wielkości. Naszym zdaniem tym razem użyła ochraniacza, który nie jest w oficjalnych walkach dozwolony. Dodatkowo wygląda to tak, jakby do tego suspensorium miała specjalnie uszyty strój, który miał maksymalnie zamaskować niestosowany w walkach kształt i wielkość. I wcale nie chodzi o to, że to suspensorium było za wysoko, ale o to, że było nieprzepisowe, to nie był kształt używany w pojedynkach bokserskich punktowanych. W walkach zdarza się, że suspensorium przesuwa się za wysoko, za nisko, wystaje ze spodenek - to normalne sytuacje, widać je dokładnie u wszystkich zawodników gali w Łodzi, poza Ewą Brodnicką. Jeśli zestawić to z nietypowym strojem, to wszystko wskazuje na to, że było to wcześniej dokładnie zaplanowane. Niestety nasza federacja ma bardzo małe doświadczenie związane z walkami kobiet, tym bardziej szkoda, że sędzia ringowy podczas pobytu w szatni Brodnickiej zamiast przyjrzeć się i zwrócić uwagę na jest ubiór, odbywał z nią dwuznaczną rozmowę... Zdecydowanie był słuchaczem, ale widać było, że to jest bliska znajomość. To rzuca dodatkowy cień na tę całą sytuację. Nie widziałem nigdy w boksie zawodowym, żeby zawodnik z sędzią umawiali się kilka minut przed walka na bankiet "jak zawsze" i "jak ostatnio".

- Smaczku tej sprawie dodaje fakt, że Ewa Piątkowska faktycznie była dużo trenowana pod kątem ciosów na dół - kontynuuje współpromotor "Tygrysicy". - Z całym szacunkiem dla Karoliny Łukasik, nawet jak już było wiadomo, że będzie ona prawowała z Ewą Brodnicką, w dalszym ciągu pracowała na tej samej sali co Piątkowska w czasie jej treningów, tłumacząc, że jest tam zatrudniona. Według mnie każdy szanujący się trener na świecie sam by w takiej sytuacji wyszedł z sali, choćby na te pół godziny tarczy czy sparingów. To kwestia kultury bycia i szacunku do pracy innych. Skoro z pełną świadomością patrzyła na tarczowanie i sparingi, można założyć, że Karolina trenując Ewę Brodnicką przekazała to co widziała, bo nagle pojawiło się w walce takie suspensorium z idealnie dopasowanym do niego strojem. Do tego jeszcze znany, doświadczony niemiecki trener, a z tego co wiem z konsultacji z kolegami z Niemiec było tam w przeszłości kilka sytuacji, w których boksowano z nieregulaminowymi ochraniaczami i były o to awantury. Ktoś miał na tę temat wiedzę, podczas gdy nasza federacja, supervisor i sędzia ringowy byli nieprzygotowani i taki był efekt...

- Mając na uwadze wszystkie okoliczności walki pań Ew, jeden z moich wspólników Piotr Werner złożył propozycję rewanżu. Pan Grabowski najpierw odpowiedział, że się zastanowi, po czym, prawdopodobnie po konsultacji z Ewą Brodnicką, odpowiedział, ale w mediach, niegrzecznie, że czuje się obrażony, że, cytuję: "kłamię na jego temat " - w tym tonie i na tym poziomie była ta wypowiedź. Oczywiście nie kłamałem, bo wystarczy sprawdzić moje wywiady - na jego temat do tej pory zdecydowanie starałem się nie wypowiadać, bo nie znam tego Pana, znam tylko jego życiorys. Jest to całkowicie dziecinny sposób na uchylenie się od rewanżu, śmieszny pretekst. Spotkaliśmy się zresztą wczoraj i pan Grabowski nie miał do mnie ani słowa pretensji.

- Reasumując, z całym szacunkiem do Ewy Brodnickiej, bez urazy w stosunku do pana Grabowskiego, proponujemy rewanż, który w tej sytuacji wydaje się fair i jedynym honorowym rozwiązaniem. Ustalmy kiedy, gdzie, kto i jak organizuje walkę - brak kasków i pancerzy na ciele i niech Panie wejdą znowu do ringu. Na marginesie... nie jestem wcale pewien, czy Piątkowska wygrałaby w rewanżu, ale jestem przekonany, że dla idei fair play i z szacunku dla kibiców, stacji Polsat, do tego rewanżu powinno szybko dojść - kończy Andrzej Wasilewski.

Add a comment

Polski Wydział Boksu Zawodowego w najbliższych dniach zajmie się kontrowersjami wokół walki Ewy Piątkowskiej (7-1, 4 KO) z Ewą Brodnicką (9-0, 2 KO). Pojedynek odbył się na na sobotniej gali w Łodzi i zakończył się dyskusyjną wygraną na punkty Brodnickiej. Promotorzy Piątkowskiej zgłaszali również zastrzeżenia do nieprawidłowego ich zdaniem suspensorium użytego podczas walki przez Brodnicką.

- Wydamy w najbliższym czasie oświadczenie w tej sprawie. Czekamy na wpłynięcie oficjalnego protestu, który sugerował obóz Piątkowskiej i zajmiemy stanowisko w tej sprawie. Jakie mogą być konsekwencje całej sytuacji? Różne, w najbliższym czasie na pewno podejmiemy jakieś decyzje - powiedział w rozmowie z ringpolska.pl Krzysztof Kraśnicki, szef PWBZ.

Zgodnie z utworzonym w 2003 roku regulaminem polskiego boksu zawodowego, zawodnicy wychodząc do walki bokserskiej muszą przystępować do pojedynku i poszczególnych rund z niczym nie osłoniętym korpusem. Głównie do tego punktu oraz pracy sędziego ringowego Roberta Gortata, zastrzeżenia przejawiają osoby reprezentujące interesy Piątkowskiej.

Różnica w ochronie korpusu Brodnickiej w jednej z poprzednich walk i w walce z Piątkowską (z prawej).

Add a comment


Sobotni pojedynek Ewy Piątkowskiej (7-1, 4 KO) z Ewą Brodnicką (9-0, 2 KO) rozgrzał całą pięściarską Polskę. Po ośmiu rundach walki w łódzkiej atlas Arenie sędziowie niejednogłośnie wskazali na minimalną przewagę punktową Brodnickiej, co wywołało słowa krytyki u wielu postaci zajmujących się na co dzień boksem.

- Dla mnie wygrała Ewa Piątkowska. Brodnicka za dużo trzymała, myślę że jednogłośnie dla Piątkowskiej - napisał na Twitterze Wojciech Bartnik, ostatni polski medalista olimpijski w boksie, który nie był odosobniony w swojej opinii.

- W Łodzi lepsza była jednak Piątkowska. Przynajmniej według mnie, sędziowie twierdzą inaczej - ocenił Kamil Wolnicki z "Przeglądu Sportowego".

- Oczywiście, że powinna wygrać Piątkowska, ale też nie takim stosunku jak wypunktował to sędzia Kozłowski - skomentował Artur Gac z "Gazety Krakowskiej".

- Co za żart, wszyscy wiecie o czym mówię - napisał z kolei tuż po ogłoszeniu wyniku walki kobiet na łódzkiej gali Przemek Garczarczyk, dziennikarz Fightnews.com.

Werdykt uznano za na tyle kontrowersyjny, że zmianie nie uległy pozycje pięściarek w komputerowym rankingu statystycznego portalu Boxrec.com. Specjalne oświadczenie w tej sprawie wydała również grupa AG Promotion, która była odpowiedzialna za przygotowania Piątkowskiej do pojedynku:

"W sobotę kibice mogli przekonać się o poziomie sędziowania w Polsce, nie tylko tym na kartach, ale w szczególności w ringu. Przez nieudolne (bo nie zakładamy, że stronnicze) sędziowanie sędziego ringowego obraz walki był zamazany. Czy w boksie permanentne klinczowanie i ściąganie głowy jest dozwolone? Nie! Tak jak bokserzy mają słabszą dyspozycję dnia, tak i sędzia ringowy (punktowi też) nie miał się najlepiej, bo w przeciwnym razie już w pierwszej rundzie Ewa Brodnicka za klinczowanie powinna dostać upomnienie, a jeżeli sytuacja by się powtarzała powinien zostać odebrany punkt. Wtedy może poza tańcem przytulancem moglibyśmy zobaczyć boks. Co do punktacji to fakt, że według sędziów punktowych Ewa Brodnicka wygrała więcej niż pięć rund też ponurym żartem. Potencjalny rewanż tylko i wyłącznie przy udziale międzynarodowego składu sędziowskiego."

Add a comment

- Będę się cieszyła ze wszystkiego, co ona zrobi, bo na wszystko będę miała odpowiedź - twierdzi Ewa Piątkowska (7-0, 4 KO), która w sobotę na gali Polsat Boxing Night zmierzy się z Ewą Brodnicką (8-0, 2 KO).

Z ostatniej chwili: kwestia wyboru rękawic została już rozwiązana - opie pięściarki zaboksują w rękawicach marki Grant, Piątkowska w kolorze niebieskim, Brodnicka - zielonym.

Add a comment