Patronat medialny


 


- Czekałam aż trzy miesiące, ale warto było, bo jest bardzo ładny - mówi Ewa Piątkowska (7-0, 4 KO) po otrzymaniu pasa WBC Silver. "Tygrysica" wywalczyła ten pas na kwietniowej gali w Gliwicach, wygrywając na punkty z Jane Kavulani.

W końcu otrzymałaś swój pas WBC Silver.
Ewa Piątkowska: Czekałam aż trzy miesiące, ale warto było, bo jest bardzo ładny. Ma nawet moją podobiznę. Cieszę się, że pas dotarł do mnie, bo jest to moje pierwsze poważne trofeum w zawodowym boksie.

Szykują się jakieś obrony tego pasa?
Na razie chciałabym zaboksować z Ewą Brodnicką na gali Polsat Boxing Night. Docierają do mnie wiadomości, że jest duża szansa na taki pojedynek.

W końcu byłoby to dla ciebie jakieś wyzwanie? Brodnicka twierdzi, że na zawodowych ringach nie spotkałaś jeszcze żadnego wyzwania.
Czytałam jej wypowiedzi, w których starała się przekonywać, że jej przeciwniczki były do tej pory mocniejsze od moich, ponieważ stawiały jej większy opór. To jednak wynika ze sposobu, w jaki boksujemy. Kiedy ja uderzę kilka razy swoje rywalki, to one czują moją siłę, zamykają się, rezygnują z ataków i przegrywają wszystkie rundy. Przeciwniczki Brodnickiej nawet jeśli obrywają, to cały czas idą do przodu, bo nie czują z jej strony zagrożenia. Dlatego pięściarki, z którymi ona walczy, wyglądają na wojowniczki, a moje dosyć szybko są przełamywane.

Żeby nie być gołosłowną - Zsofia Bedo przegrała ze mną w trzeciej rundzie, a z Klarą Svensson, czołową zawodniczką europejską, przeboksowała pełne 10 rund. Sabrina Giuliani na wyjazdach przegrywała niejednogłośnie, a bardzo dobrym przeciwniczkom, takim jak Farida El Hadrati, urywała kilka rund. Ze mną przegrała wszystkie rundy u wszystkich sędziów. Z kolei Brodnicka nie potrafiła wygrać przed czasem z Galiną Gumliiską. Jest też jedyną pogromczynią kruchej Giny Chamie, która nie potrafiła zafundować jej czasówki. To było niesamowite, bo Brodnicka miała ogromną przewagę siły, szybkości, wydolności i techniki, przez całą walkę bombardowała, ale przeciwniczka nic sobie z tego nie robiła. Wygrana z Monicą Gentili była prezentem od sędziów. Żadna z nas nie walczyła jeszcze z przeciwniczkami na światowym poziomie, ale rywalki Brodnickiej wyglądają na jej tle dużo lepiej, niż moje.

Kilka razy zaczepiła ciebie też Sasha Sidorenko, mówiąc o wygranych sparingach.
Sparowałyśmy trzy razy. W pierwszym sparingu zaskoczyła mnie szybkością, ale w kolejnych było już inaczej. Ja jestem z tych sparingów zadowolona. Jeśli Sidorenko będzie chciała boksować, to możemy stoczyć pojedynek, bo ja wiem jak z nią wygrać. Znam jej słabe strony i to nie byłaby bardzo trudna walka. Wbrew niektórym zachwytom, ja nie uważam jej za wybitną amatorkę. Jak sama mówi, walczy całe swoje życie, trzykrotnie była na mistrzostwach Europy i trzykrotnie na Mistrzostwach Świata i zdobyła jeden brązowy medal na mistrzostwach organizowanych na Ukrainie. Była siedmiokrotną mistrzynią Ukrainy. Ale jak to się ma do boksu zawodowego? Boks amatorski i zawodowy to dwa różne światy. Jak na razie Sidorenko ma na koncie jeden pojedynek i jej walka debiutancka to był jeden wielki chaos. Pojedynek wyglądał tak, że stała dwa metry od przeciwniczki o rekordzie 0-4, huśtała się na boki z opuszczonymi rękami, a potem wpadała w klincz. Najbardziej efektowny w całej walce był ten guz na głowie Sashy. Nie skreślam jej i czekam na kolejne pojedynki. Wygląda na to, że promotor chce w nią inwestować i załatwiać walki o pasy, czego jej zazdroszczę. Ale póki co, powinna trochę spuścić z tonu i wziąć się do pracy na sali. Ja wypadałam w ringu lepiej z przeciwniczkami pokroju Bojany Libiszewskiej.

W jednym z pierwszych wywiadów Sasha skrytykowała mnie i Ewę Brodnicką za przeciwniczki, z którymi walczymy. Następnie stoczyła walkę z zawodniczką o rekordzie 0-4. Ja rywalki o tak słabym rekordzie nigdy nie miałam. Do swojej drugiej walki miała przystąpić z Klaudią Szymczak, którą i ja, i Brodnicka pokonałyśmy. Później były zapowiedzi, że jednak zostanie sprowadzony ktoś mocny i okazało się, że przyjedzie debiutantka. Dlatego mówię – mniej gadania, więcej czynów. Wracając do walki z Sashą – jeśli oferta byłaby ciekawa to jestem na tak, ale zdecydowanie wolałabym walczyć teraz o jakieś poważniejsze pasy z bardziej prestiżowymi przeciwniczkami.

Masz na myśli jakiś konkretny pojedynek?
Bardzo chętnie stoczyłabym walkę o mistrzostwo Europy ze Szwajcarką Ornellą Domini. Brodnicka nie chciała z nią walczyć, a ja chętnie bym do niej pojechała. Cały czas jestem też gotowa, żeby polecieć do Argentyny na walkę o mistrzostwo świata.

Ale mimo wszystko najbardziej realna w tym momencie jest walka z Brodnicką?
Dobrze by było, żeby ten pojedynek się odbył. Czas pokazać polskim kibicom, która z nas jest lepsza. Zamierzam zmienić teraz swój sposób boksowania. Chcę walczyć mniej ekonomicznie, mniej się oszczędzać, a bardziej cieszyć kibiców swoim boksem. Wierzę, że to przełoży się na większą liczbę nokautów w moim wykonaniu. Efekty będzie widać już w najbliższej walce.

Add a comment

Istnieje duża szansa, że 26 września w Łodzi dojdzie do jednego z najbardziej wyczekiwanych pojedynków na polskim rynku. Paweł Wójcik zdradził w magazynie "Puncher", że organizatorzy kolejnej gali Polsat Boxing Night pracują nad doprowadzeniem do walki Ewy Piątkowskiej (7-0, 4 KO) z Ewą Brodnicką (8-0, 2 KO).

Obie pięściarki już dawno wyraziły wolę bezpośredniej konfrontacji. Pomysł wrześniowej walki popierają również promotorzy zawodniczek boksujących w kategorii super lekkiej.

Piątkowska w swoim ostatnim ringowym występie zdobyła pas WBC Silver. Brodnicka w swoim dorobku ma tytuł międzynarodowej mistrzyni Polski. Głównym wydarzeniem łódzkiej gali będzie walka Tomasza Adamka (49-4, 29 KO) z Przemysławem Saletą (44-7, 22 KO).

Add a comment

W każdym wywiadzie Ewa Brodnicka jest pytana o walkę z tobą. Nie męczy was sytuacja, w której walczycie ze sobą tylko na słowa?
Ewa Piątkowska: Trochę już mnie męczą dywagacje na temat mojej walki z Brodnicką. Chciałabym, żebyśmy wyszły do ringu i raz na zawsze zakończyły ten temat.

Czyli będziesz dążyła do takiej walki?
Na walkę z nią jestem chętna od dwóch lat. Początkowo Ewa się nie zgadzała, ale jak pojawiła się możliwość naszego spotkania na Polsat Boxing Night, zmieniła zdanie. Ostatecznie walka kobiet na tej imprezie nie doszła do skutku, lecz w tym roku ma być inaczej. Uważam, że moja walka z Ewą byłaby najlepszym zestawieniem. Jesteśmy na podobnych etapach kariery i wiele osób chętnie zobaczyłoby nasz pojedynek. Niemal w tym samym czasie zaczęłyśmy uprawiać boks amatorski, trenowałyśmy nawet w tych samych klubach. Ewa ma trochę większe doświadczenie w walkach w kaskach, bo ja przed przejściem na zawodowstwo na trzy lata porzuciłam boks na rzecz rugby.

Na ringach zawodowych zaczynałaście na tych samych galach.
W boksie zawodowym stoczyłyśmy dwie pierwsze walki na tych samych galach, następnie podpisałyśmy kontrakty z innymi promotorami i nasze drogi się rozeszły.

Obie nie miałyście łatwych początków w świecie zawodowego boksu.
Początki były bardzo trudne, bo żadna duża grupa promotorska nie chciała inwestować w kobiety. Polskie pięściarki były jedynie wysyłane za granicę, by nabijać rekordy lokalnym faworytkom. Dzięki naszej determinacji w tej chwili bokserki przychodzą na gotowe – nie muszą już przekonywać promotorów do inwestowania w kobiety, a efektem jest pierwsza w historii walka żeńska na Polsat Boxing Night.

Na Polsat Boxing Night chciałaby wystąpić również Sasha Sidorenko.
Wiem, że boksowała praktycznie całe swoje życie, ale w boksie zawodowym jest na razie zawodniczką z jedną walką na koncie, w której nie zachwyciła.

Brodnickiej od kilku miesięcy jest bardzo dużo w mediach. Czy szum jaki robi wokół siebie nie przerasta jej sportowych możliwości?
Nigdy nie ceniłam sportowych umiejętności Ewy. Przyjmuje dużo ciosów, a ja mam czym uderzyć. To nie byłaby nawet najtrudniejsza z moich dotychczasowych walk. Ewa nie potrafi dominować w ringu. Dostaje zawodniczki, które z innymi przegrywają przed czasem i męczy się z nimi do końcowego gongu. Nigdy nie powaliła nikogo na deski, a żadna z jej rywalek nie traktuje boksu poważnie. Kiedy Brodnicka zmierzy się z prawdziwą profesjonalistką, która tak jak ona poświęca się w stu procentach boksowi, źle się to dla niej skończy.

Masz zdecydowaną opinię na jej temat.
Nie tylko moim zdaniem przegrała już ostatnią walkę. Włoszka, która ją zdominowała, w swojej kolejnej walce czołgała się po ringu już w drugiej rundzie i nie była w stanie kontynuować pojedynku, a spotkała się z zawodniczką wagi lekkiej. To pokazuje klasę sportową Ewy. Brodnicka cieszy się, że wystąpi na Polsat Boxing Night, ale może jej to nie wyjść na dobre. Uważam, że na dzień dzisiejszy przegrywa ze mną przed czasem, a z Sidorenko na punkty. Chyba że sędziowie znowu podarują jej zwycięstwo.

Ciągle jesteście z Brodnicką na ścieżce wojennej?
W mediach często pojawiają się informacje o naszej rzekomej niechęci do siebie, ale wszystko to jest mocno przesadzone. Nie zapraszamy się na kawę, ale gdy spotkamy się gdzieś przypadkowo, zamieniamy parę zdań. Oczywiście konkurujemy ze sobą, ale prawda jest taka, że pomagamy sobie nawzajem. Każdy sukces sportowy lub medialny polskiej pięściarki pomaga pozostałym zawodniczkom. W przypadku walki z Brodnicką, będę myślała tylko o aspektach sportowych.

Add a comment

Najwyżej klasyfikowana w światowych rankingach polska pięściarka Ewa Piątkowska (7-0, 4 KO) zakończy wkrótce rehabilitację po kontuzji ścięgna mięśnia strzałkowego. "Tygrysica" urazu doznała na tydzień przed kwietniową galą w Gliwicach.

- Nie mówiłam głośno o tym urazie. Po kwietniowej walce pojechałam na krótkie wakacje, a potem zajełam się leczeniem. Już powoli wracam do robienia treningów technicznych i walki z cieniem - wyjaśnia Piątkowska, która w ostatnim występie wywalczyła pas WBC Silver wagi lekkiej.

- Kolejną walkę stoczę dopiero po wakacjach. Nie znam jeszcze dokładnych planów, być może w najbliższych dniach będę wiedziała coś więcej. Nie miałabym nic przeciwko występowi na gali Polsat Boxing Night, ale nikt w tej sprawie nie kontaktował się ze mną - mówi zawodniczka grupy Sferis KnockOut Promotions.

Add a comment

W kwietniu Ewa Piątkowska (7-0, 4 KO) wygrała najważniejszą walkę w swojej karierze, zdobywając pas WBC Silver. Jakie plany ma na kolejne miesiące popularna "Tygrysica"? Zapraszamy do wysłuchania wywiadu...

http://www.youtube.com/watch?v=WN49g07hmvo

Add a comment

Zapraszamy do wysłuchania rozmowy z Ewą Piątkowską (7-0, 4 KO), która pokonując wczoraj na gali Wojak Boxing Night w Gliwicach Jane Kavulani, zdobyła prestiżowy pas WBC Silver w kategorii lekkiej.

http://www.youtube.com/watch?v=ZY1-SqjbQhM

Add a comment

W ostatniej walce bokserskiej gali w Gliwicach Ewa Piątkowska (6-0, 4 KO) pokonała Kenijkę Jane Kavulani (16-12-2, 6 KO), zdobywając tym samym pas WBC Silver w kategorii super lekkiej. 

Polka od pierwszych sekund starała się kontrolować wydarzenia w ringu, wykorzystując przewagę zarówno techniki jak i zasięgu ramion. Piątkowska spokojnie punktowała przeciwniczkę lewym prostym i zapisała pierwsze starcie na swoim korzyść. W drugiej odsłonie faworytka publiczności ruszyła do ofensywy i trafiła kilkukrotnie na korpus. Zawodniczka z Afryki wyraźnie odczuła te uderzenia, jednak zdołała przetrwać kryzys.

W kolejnych minutach w ringu działo się niewiele. Kavulani nie potrafiła znaleźć skutecznego sposobu na zagrożenie Polce, z kolei Piątkowska nie podejmowała zbędnego ryzyka, polegała przede wszystkim na ciosach prostych lewą ręką, dokładając od czasu do czasu do swojego repertuaru prawe proste. Po dziesięciu rundach arbitrzy punktowi wytypowali jednogłośne zwycięstwo zawodniczki Sferis Knockout Promotions.

Add a comment

Ewa Piątkowska mówi, że jej celem jest mistrzostwo świata. Twierdzi też, że lubi nokautować. Szczupła, wysoka, absolwentka wyższej uczelni. Grała w koszykówkę, piłkę nożną i rugby. W piątkowy wieczór w Gliwicach walczyć będzie o pas WBC Silver w kategorii superlekkiej z Jane Kavulani, o osiem lat starszą bokserką z Nairobi. Kenijka (38 l) ma na koncie znacznie więcej zawodowych walk od Piątkowskiej (30 l), ale ich bilans nie robi większego wrażenia: 16 zwycięstw, 12 porażek, ale żadnej przed czasem. Polka jest niepokonana, ale na razie stoczyła tylko sześć walk, z których cztery zakończyła przed czasem.

Dla mnie Piątkowska będzie w Gliwicach zdecydowaną faworytką. Jest silna, zdecydowana w ringu i mocno bije. Kavulani nie miała zbyt wielu wymagających rywalek. W ostatnich czterech pojedynkach trzykrotnie pokonała swoją rodaczkę Nicholine Achieng, ma przeciętny bilans stoczonych pojedynków, ale nie można zapominać, że trzykrotnie walczyła o mistrzowskie pasy. I choć przegrywała zdecydowanie, to jednak nie dała się znokautować.

Piątkowska wie czego chce i nie boi się o tym mówić. Jest inteligentna i zdaje sobie doskonale sprawę, że czas prawdziwej próby dopiero nadejdzie, ale w drodze na szczyt nie może się potknąć. Dlatego zrobi wszystko, by w starciu z Kavulani zaprezentować się jak najlepiej.

W Polsce boks zawodowy pań ma dobre tradycje. Mistrzowskie tytuły zdobywały Agnieszka Rylik oraz Iwona Guzowska, później do tego grona dołączyła Karolina Łukasik – Koszewska. Dziś na polskich ringach niepokonane są Piątkowska i Ewa Brodnicka, a ostatnio głośno o swoich aspiracjach mówi Sasza Sidorenko, Ukrainka z polskim paszportem. Jeśli nawet teraz każda z nich pójdzie swoją drogą, to kiedyś pewnie się spotkają i rozstrzygną, która jest najlepsza.

Pełny tekst Janusza Pindery na Polsatsport.pl >>

Add a comment

Zapraszamy do wysłuchania rozmowy z Ewą Piątkowską (6-0, 4 KO), która dziś na gali Wojak Boxing Night w Gliwicach stanie przed szansą na wywalczenie prestiżowego pasa WBC Silver wagi lekkiej, krzyżując rękawice z reprezentantką Kenii Jane Kavulani (16-12-2, 6 KO).

http://www.youtube.com/watch?v=cxk5-hfsH7k

Add a comment

Jutro na gali Wojak Boxing Night w Gliwicach Ewa Piątkowska (6-0, 4 KO) stanie przed szansą na wywalczenie prestiżowego pasa WBC Silver wagi lekkiej. "Tygrysica" skrzyżuje rękawice z reprezentantką Kenii Jane Kavulani (16-12-2, 6 KO).

http://www.youtube.com/watch?v=3qAUPugTZQo

Add a comment

Jutro na gali Wojak Boxing Night w Gliwicach Ewa Piątkowska (6-0, 4 KO) stanie przed szansą na wywalczenie prestiżowego pasa WBC Silver w kategorii lekkiej. "Tygrysica" skrzyżuje rękawice z reprezentantką Kenii Jane Kavulani (16-12-2, 6 KO).

- Przede mną najważniejsza walka w karierze - powiedziała "Super Expressowi" Piątkowska.

- Najlepszą zawodniczką na świecie w mojej kategorii wagowej jest Klara Svensson, a zdobycie pasa WBC Silver ustawia mnie w komfortowej sytuacji w kontekście walki z nią. Moim celem długofalowym jest kolekcja czterech prestiżowych tytułów - tłumaczy pięściarka grupy Sferis KnockOut Promotions. Transmisja gali w Polsacie Sport i Polsacie.

Głównym wydarzeniem gliwickiej nocy z boksem będzie walka mistrza Polski wagi ciężkiej Marcina Rekowskiego (15-1, 12 KO) z Gbengą Oluokunem (19-11, 12 KO). Śląska publiczność będzie także mogła obejrzeć bardzo ciekawie zapowiadający się pojedynek wagi super półśredniej pomiędzy Krzysztofem Kopytkiem (9-0, 2 KO) i Sasunem Karapetyanem (8-1, 2 KO).

http://www.youtube.com/watch?v=tGSqDeX9vXc

Kup bilety na galę Wojak Boxing Night w Gliwicach >> 

Add a comment