Patronat medialny


 


Najprawdopodobniej była pretendentka do tytułu mistrzyni świata Jane Kavulani (16-12-2, 6 KO) będzie przeciwniczką Ewy Piątkowskiej (6-0, 4 KO) podczas piątkowej gali Wojak Boxing Night w Gliwicach. Stawką pojedynku planowanego na dziesięć rund będzie pas WBC Silver wagi super lekkiej.

- Kenijka podpisała kontrakt, jutro powinna dostać wizę i zostać ostatecznie potwierdzona jako przeciwniczka Ewy - powiedział w magazynie "Puncher" Andrzej Wasilewski, promotor pięściarki.

Dla Piątkowskiej będzie to już drugi tegoroczny występ. W styczniu popularna "Tygrysica" pokonała byłą mistrzynię Europy Sabrinę Giuliani. 

Głównym wydarzeniem gliwickiej nocy z boksem będzie walka mistrza Polski wagi ciężkiej Marcina Rekowskiego (15-1, 12 KO) z Gbengą Oluokunem (19-11, 12 KO). Śląska publiczność będzie także mogła obejrzeć bardzo ciekawie zapowiadający się pojedynek wagi super półśredniej pomiędzy Krzysztofem Kopytkiem (9-0, 2 KO) i Sasunem Karapetyanem (8-1, 2 KO).

http://www.youtube.com/watch?v=tGSqDeX9vXc

Kup bilety na galę Wojak Boxing Night w Gliwicach >> 

Add a comment

Najwyżej notowana w światowych rankingach polska pięściarka Ewa Piątkowska (6-0, 4 KO) oraz Przemysław Runowski (8-0, 2 KO) będą gośćmi dzisiejszego magazynu "Puncher".

"Tygrysica" i "Kosiarz" kolejne zawodowe walki stoczą już w najbliższy piątek podczas gali Wojak Boxing Night w Gliwicach. Piątkowska przystąpi do pojedynku o pas WBC Silver w kategorii lekkiej, z kolei Runowski dostanie szansę wywalczenia tytułu młodzieżowego mistrza świata WBC wagi półśredniej.

W studiu obok prowadzącego magazyn "Puncher" Mateusza Borka pojawią się także Andrzej Wasilewski - promotor Piątkowskiej i Runowskiego oraz Janusz Pindera, stały pięściarski ekspert telewizji Polsat. Premierowe wydanie dzisiejszego "Punchera" w Polsat Sport News o godz. 20.00.

Add a comment

10 kwietnia na gali Wojak Boxing Night w Gliwicach do walki o pas WBC Silver przystąpi Ewa Piątkowska (6-0, 4 KO). Zawodniczka grupy Sferis KnockOut Promotions, która w styczniu pokonała byłą mistrzynię Europy Sabrinę Giuliani, po raz pierwszy wystąpi na dystansie dziesięciu rund.

- Cały czas czekam na potwierdzenie nazwiska rywalki, kontrakt do jednej pięściarki z Francji został wysłany już dwa tygodnie temu, ale ona zwleka z podpisaniem umowy. Moją przeciwniczką na pewno będzie Europejka. Jesteśmy na ostatniej prostej przed walką, więc lada dzień to nazwisko zostanie oficjalnie podane do wiadomości - mówi najwyżej notowana polska pięściarka.

- Przygotowania są już na finiszu, przede mną ostatnie dwa sparingi. Forma jest coraz wyższa, treningi były naprawdę mocne. Cieszę się, że będę mogła pokazać się po raz pierwszy przed śląską publicznością. Jest tam na pewno kilku moich znajomych z czasów grania w rugby, którzy będą chcieli wybrać się na tę galę - zapowiada "Tygrysica".

- Mam nadzieję, że uda mi się zdobyć pas WBC Silver, a potem będziemy dążyć do pojedynku ze Szwedką Klarą Svensson. Chcę, aby kolejne miesiące były naprawdę intensywne i ambitne pod względem sportowych wyzwań - podsumowuje Piątkowska, która na zawodowych ringach rywalizuje od dwóch lat.

Główną atrakcją gali w Gliwicach będzie powrót na ring mistrza Polski wagi ciężkiej Marcina Rekowskiego (15-1, 12 KO), który skrzyżuje rękawice z Nigeryjczykiem Gbengą Oluokunem (19-11, 12 KO).

http://www.youtube.com/watch?v=tGSqDeX9vXc

Kup bilety na galę Wojak Boxing Night w Gliwicach >> 

Add a comment

Walka z mistrzynią świata WBC wagi super lekkiej Klarą Svensson (15-0, 5 KO) to na chwilę obecną cel sportowy niepokonanej Ewy Piątkowskiej (6-0, 4 KO). Popularna "Tygrysica" na ring powróci 10 kwietnia w Gliwicach starciem o pas WBC Silver. Zapraszamy do wysłuchania rozmowy z trenerem polskiej pięściarki Fiodorem Łapinem.

http://www.youtube.com/watch?v=l7InmvjXzpY

Kup bilety na galę Wojak Boxing Night w Gliwicach >>

Add a comment

- Rozpoczynam kolekcjonowanie pasów - zapowiada Ewa Piątkowska (6-0, 4 KO), która już 10 kwietnia na gali Wojak Boxing Night w Gliwicach przystąpi do walki o prestiżowy pas WBC Silver wagi super lekkiej. Popularna "Tygrysica" aktualnie szlifuje formę przed występem przed śląską publicznością na obozie z Zakopanem.

- Obecnie kończę obóz w Zakopanem, na którym robiłam nasze standardowe treningi. Niestety krótki czas, jaki pozostał do gali, nie pozwala mi na chodzenie w wysokie góry, ale praca i tak jest ciężka. W środę będę już w naszym warszawskim gymie. Wciąż czekam na nazwisko przeciwniczki. Mieliśmy ostatnio zawirowania związane z galą, ale wszystko skończyło się dobrze i promotorzy już aktywnie szukają przeciwników - mówi pięściarka klasyfikowana w czołówkach rankingów federacji WBA i WBC.

- 10 kwietnia w Gliwicach zaboksuję o pierwszy pas mistrzowski w mojej karierze. Wraz z promotorami i trenerem Łapinem zastanawialiśmy się, który z pasów będzie najcenniejszy i najbardziej odpowiedni na ten etap kariery. Stwierdziliśmy, że najlepszą w tej chwili zawodniczką na świecie w mojej kategorii wagowej jest Klara Svensson i będziemy dążyć do walki z nią - tłumaczy Piątkowska.

- Klara boksuje na początku maja o regularny pas WBC, więc zdobycie WBC Silver ustawia mnie i mój team w komfortowej sytuacji, dając nam silną kartę przetargową. Dodatkowo kwietniowa wygrana da mi duży awans w rankingach, co pozwoli nam atakować pozostałe pasy prestiżowych federacji. Jestem szczęśliwa, że po stoczeniu zaledwie czterech walk w grupie Sferis Knockout Promotions dostaję szansę walki o tak prestiżowy tytuł. Jest to dowód na to, że promotorzy we mnie wierzą i chcą we mnie inwestować. Dziękuję im za taką szansę - mówi najwyżej klasyfikowana polska pięściarka bez podziału na kategorie wagowe.

- Żadna Polka nie była nigdy posiadaczką pasa WBC, co jest dla mnie dodatkową motywacją. Moim celem długofalowym i zarazem największym marzeniem jest zgromadzenie wszystkich czterech pasów prestiżowych federacji, co dotychczas udało się tylko Cecilii Braekhus. Podporządkowałam swoje życie boksowi i mam świetny sztab szkoleniowy, więc jest to dla mnie jak najbardziej realna perspektywa - podsumowuje Piątkowska, która ostatni raz boksowała w styczniu, pewnie pokonując byłą mistrzynię Europy Sabrinę Giuliani.

Na gali w Gliwicach oprócz Piątkowskiej, kolejną zawodową walkę stoczy m.in. mistrz Polski wagi ciężkiej Marcin Rekowski (15-1, 12 KO), a do pojedynku o młodzieżowy pas WBC stanie Przemysław Runowski (8-0, 2 KO).

http://www.youtube.com/watch?v=tiVbs-z1Bc8

Add a comment

Jest już pewne, że planowana na 10 kwietnia gala Wojak Boxing Night nie odbędzie się w Rzeszowie. Grupa Sferis KnockOut Promotions prowadzi aktualnie rozmowy w sprawie znalezienia nowej lokalizacji dla imprezy, podczas której Ewa Piątkowska (6-0, 4 KO) może przystąpić do walki o mistrzostwo świata wagi super lekkiej.

- Szukamy nowej lokalizacji dla gali, którą chcemy zorganizować 10 kwietnia. Mamy nadzieję, że szybko uda nam się sfinalizować rozmowy w tej sprawie i będziemy mogli poinformować o wszystkim kibiców - powiedział w rozmowie z ringpolska.pl Piotr Werner.

Podczas tej samej imprezy po ponad półrocznej przerwie na ring wróci Przemysław Runowski (8-0, 3 KO), którego czeka pojedynek o młodzieżowy tytuł mistrzowski organizacji WBC. W tym samym terminie kolejne zawodowe starty mają także zaliczyć Marek Matyja (8-0, 3 KO) oraz mistrz Polski wagi ciężkiej Marcin Rekowski (15-1, 12 KO), który niedawno miał okazję spędzić trzy tygodnie na obozie sparingowym z Brytyjczykiem Tysonem Furym.

Add a comment

Zapraszamy do wysłuchania rozmowy z Ewą Piątkowską (6-0, 4 KO). Popularna "Tygrysica" wróci na ring prawdopodobnie 10 kwietnia w Rzeszowie i nie jest wykluczone, że stawką jej walki będzie pas mistrzyni świata.

http://www.youtube.com/watch?v=tiVbs-z1Bc8

Add a comment

Niewykluczone, że już za kilka tygodni Ewa Piątkowska (6-0, 4 KO) przystąpi do walki o mistrzostwo świata wagi super lekkiej. 30-letnia "Tygrysica" kolejną walkę ma stoczyć na kwietniowej gali w Rzeszowie.

- Wiem, że rozpoczęły się rozmowy w tej sprawie. Konkretów jeszcze nie znamy, ale istnieje możliwość, że w Rzeszowie dostanę walkę o mistrzostwo świata - powiedziała w rozmowie z ringpolska.pl Piątkowska.

- Po ostatniej walce zrobiłam sobie tydzień odpoczynku, a potem wróciłam do pracy na sali treningowej. Przygotowuję się pod termin rzeszowski - mówi najwyżej klasyfikowana polska pięściarka bez podziału na kategorie wagowe.

Add a comment

- Trudno być z kimś, komu dziewczyny tak łatwo wskakują do łóżka. Bokserom wskakują, a oni często traktują to jak jednostkę treningową – mówi  pięściarka Ewa Piątkowska (6-0, 4 KO). Wcześniej uprawiała koszykówkę, piłkę nożną i rugby. Postawiła jednak na boks. Wybrała dobrze, bo kolejną swoją walkę „Tygrysica” stoczy już o mistrzostwa świata. - Chciałabym bić się w Polsce, bo w boksie jest dużo oszustw sędziowskich. Bywa, że walki są ustawiane – zdradza w rozmowie z Łukaszem Mordarskim. Tylko w Onecie mówi także, jak długo przed walką nie uprawia seksu oraz dlaczego chce wyjechać z Polski.

Jesteś damulką czy chłopczycą?
Ewa Piątkowska: Zależy od sytuacji. Z reguły jednak, jeśli ktoś mnie pozna i nie wie kim jestem, to nie może uwierzyć, że trenuję boks. Całą agresję zostawiam w ringu, nienawidzę się awanturować, nie lubię konfliktów i spornych sytuacji. Poza tym moje zainteresowania także nie są typowo męskie. Lubię czytać, oglądać filmy… Powiem tak: w ringu i na treningach jestem naprawdę twarda, ale w życiu prywatnym jestem normalną kobietą.

Często płaczesz?
Rzadko, bo zazwyczaj trzymam wszystko w sobie. Jednak jak już wybuchnę, to jest tragedia – wtedy płaczę kilka godzin.

Z jakich powodów?
Głównie z bezsilności, niesprawiedliwości.

Jesteś wstydliwa?
Nadal trochę peszą mnie kamery, nie lubię wystąpień publicznych. W ringu mam klapki na oczach i widzę tylko przeciwniczkę, więc nic mnie nie rozprasza. Natomiast już na treningu pokazowym widzę kamery, kibiców i wtedy się wstydzę. Tak samo, gdy wychodzę na ważenie w bieliźnie. Mam lekką tremę, ale robię to, mimo że nie jest to obowiązkowe.

Do walki w bieliźnie nie namawiam, bo to inna dyscyplina, ale może powinniście walczyć w strojach, jakie mają na sobie siatkarki? Wtedy boks w waszym wydaniu byłby bardziej kobiecy.
Nie mam nic przeciwko, ale takie stroje byłyby niepraktyczne. Mamy ochraniacze, które trzeba gdzieś „upchnąć”. Uważam, że to powinno działać na dwóch płaszczyznach: sport i marketing. Cieszę się, jeśli pod artykułem o mnie ludzie dyskutują o moim boksie. To jest jakaś nowość. Na początku komentarze ograniczały się do „ładna” lub „brzydka”, ewentualnie „brałbym” lub „nie brałbym”. Gdy zaczęli rozmawiać o moim boksie, czułam, jakbym awansowała o klasę wyżej. Nareszcie ktoś dostrzegł to, co robię, a nie tylko jak wyglądam. Z drugiej strony wiem, że sport to też marketing i trzeba to jakoś sprzedać. Musimy więc dobrze wyglądać.

A propos „brałbym” – jesteś zepsuta przez męski świat?
Rzeczywiście, od wielu lat przebywam w gronie sportowców i jest to dosyć specyficzne środowisko.

Przedmiotowo traktują kobiety?
Nic nie dzieje się bez przyczyny. Jeśli kobiety zachowują się w określony sposób, to trudno się dziwić, jak później o nich opowiadają. To nie są zmyślone historie.

Wielokrotnie podkreślałaś, że po zakończeniu kariery chcesz zamieszkać w Stanach Zjednoczonych. Jak traktujesz Polskę?
Nie jest łatwo tu żyć. Chodzi głównie o sprawy materialne i ogólną niemoc. Gdy myślę o emeryturze, to wiem, że będzie ciężko. Jak sobie wyobrażam swoje życie za kilkanaście lat, chcę wyjechać.

Nie zarabiasz na boksie?
Teraz jest lepiej, bo mam sponsora, ale nadal nie są to kwoty, z których mogę coś odłożyć.

Zarabiasz poniżej czy powyżej średniej krajowej?
Poniżej.

A pieniądze za walkę?
Dostaję za liczbę rund, na jaką zakontraktowana jest walka. Nie ma znaczenia czy wygram, czy przegram, czy znokautuję. Zawsze tyle samo. Jednak nie są to pieniądze, jakie zarabiają moi koledzy.

Zapis pełnej rozmowy z Ewą Piątkowską na Ofsajd.onet.pl >>

http://www.youtube.com/watch?v=5srcwZoxXL4

Add a comment