Patronat medialny


 


W pojedynku kategorii piórkowej na gali organizowanej w Londynie Kamil Łaszczyk (22-0, 8 KO) pokonał na punkty Ignaca Kassaia (20-49-2, 6 KO). Dla Polaka był to pierwszy tegoroczny występ na zawodowym ringu.

Łaszczyk dominował nad rywalem od pierwszego starcia, celnie bijąc kombinacjami uderzeń. Wrocławianin zamroczył Kassaia w piątej rundzie, jednak Węgier zdołał dotrwać do ostatniego gongu. Sędzia ringowy wypunktował walkę 59-55 dla Polaka.

- Kilka razy go podłączyłem, ale zabrakło mocy, by go wykończyć. Niestety chorowałem w ostatnich dniach i skutki choroby odczuwałem jeszcze w ringu. Gdy próbowałem przyspieszać, przytykało mnie i musiałem nieco zwalniać - relacjonuje polski pięściarz.

Kamil Łaszczyk jest notowany na piątym miejscu w rankingu federacji WBO. Niedawno popularny "Szczurek" był przymierzany do pojedynku z czempionem WBC Garym Russellem Jr, a teraz mówi się, że jesienią może on skrzyżować rękawice z posiadaczem pasa IBF Lee Selbym.

- Na pewno będę oglądał walkę Selby'ego, bo zaboksuje on tu za kilka godzin. Liczę na to, że w niedalekiej przyszłości zawalczę z nim o tytuł - komentuje podopieczny Fiodora Łapina.