Patronat medialny


 


Kamil Szeremeta (21-1, 5 KO) będzie odpoczywał przez najbliższe tygodni od treningów bokserskich. Pięściarz grupy KnockOut Promotions ma za sobą rok przygotowań do kilkukrotnie przekładanej walki o mistrzostwo świata IBF wagi średniej z Giennadijem Gołowkinem (41-1-1, 36 KO).

Pojedynek, który był główną atrakcją gali organizowanej w Hollywood, zakończył się porażką Polaka po siódmej rundzie. Dla Szeremety był to drugi występ w karierze na terenie Stanów Zjednoczonych i pierwsza mistrzowska szansa. Wygląda na to, że nie był to jednak ostatni występ białostoczanina na gali organizowanej przez brytyjską stajnię Matchroom Boxing.

- W kontrakcie mam zagwarantowaną jeszcze jedną walkę u Eddiego Hearna. Brytyjski promotor zapewnił mnie, że da mi jeszcze szansę - powiedział 31-latek w rozmowie z Polską Agencją Prasową.

Szeremeta w przeszłości dzierżył tytuł mistrza Europy, a do walki z Gołowkinem przystępował z pozycji oficjalnego pretendenta do pasa International Boxing Federation. Piątkowy pojedynek był także dla Polaka powrotem na ring po 14-miesięcznej przerwie.