Patronat medialny


 


Kamil Szeremeta (21-1, 5 KO) w poniedziałek wrócił do Polski po obozie sparingowym we Włoszech, gdzie pomagał budować formę mistrzowi Europy wagi średniej Matteo Signaniemu. Białostoczanin już za kilka dni może wylecieć do Stanów Zjednoczonych.

19 czerwca na gali organizowanej w El Paso pięściarz grupy KnockOut Promotions może skrzyżować rękawice z Jaime Munguią (36-0, 29 KO). Rozmowy w tej sprawie trwają, chociaż główne warunki walki zostały już ustalone.

Do dopełnienia pozostały formalności, jednak pojedynek nie został jeszcze oficjalnie potwierdzony. W najbliższych dniach Szeremeta będzie sparował w Warszawie, a w narożniku podczas walki z Munguią będzie towarzyszył mu Jerzy Baraniecki, z którym białostoczanin pracował także przy okazji grudniowego pojedynku z Giennadijem Gołowkinem.

24-letni Munguia nie boksował od października ubiegłego roku. Meksykanin kilka miesięcy temu przymierzany był do pojedynku z Gołowkinem, jednak porozumienia w tej sprawie nie osiągnięto.