Patronat medialny


 

- Nie lubię bezczynności, dlatego walczę z niżej notowanymi rywalami w oczekiwaniu na wielkie wyzwanie sportowe! Zostały mi tylko 2 lata w boksie i chcę ten czas do maksimum wykorzystać - mówi Kamil Szeremeta (22-2-1, 6 KO) przed walką z Vladyslavem Gelą (12-4, 7 KO), która odbędzie się 1 października na gali Knockout Boxing Night 24 w Lublinie. Transmisja w TVP Sport. Partnerami wydarzenia są Województwo Lubelskie i Miasto Lublin.

Białostoczanin Kamil Szeremeta (KnockOut Promotions), który 11 października skończy 33 lata, to były Mistrz Europy wagi średniej i pretendent do tytułu Mistrza Świata IBF (oraz IBO), rywal słynnego Gennadija Gołowkina. - Założyłem sobie, że w wieku 35 lat zakończę karierę pięściarską i będę mógł w pełni poświęcić się rodzinie. Do tego będę starał się czerpać z boksu tyle ile się uda. Dlatego nie kręcę nosem, gdy słyszę nazwiska Sashy Yengoyana czy Vladyslava Geli. Wiem, iż ze średniej klasy bokserami też trzeba walczyć i pokazać swoją wyższość. A jak ktoś wybrzydza to w ogóle nie boksuje - powiedział Kamil Szeremeta, prywatnie ojciec dwojga dzieci.

Pięściarz grupy KnockOut Promotions, kierowanej przez Andrzeja Wasilewskiego i Jacka Szelągowskiego, nie ukrywa, że co jakiś czas pojawiają się oferty zagranicznych pojedynków. - Gdyby to była propozycja walki o Mistrzostwo Świata, jak z Gołowkinem, to przyjąłbym ją bez wahania, nawet na tydzień przed galą, bo cały czas jestem w treningu i gotowy na bardzo trudny bój! Ale tamte oferty z Wielkiej Brytanii i Stanów Zjednoczonych nie satysfakcjonowały nas ani pod względem sportowym, ani też finansowym. A nie ma co się oszukiwać, strona ekonomiczna też jest istotna, choć nie najważniejsza. To nie były jednak takie walki, na jakie czekam - stwierdził.

Dla podtrzymanie aktywności Kamil Szeremeta spotka się 1 października z Ukraińcem Gelą, który już kilka razy był w naszym kraju i przegrywał z polskimi zawodnikami. - Zdaję sobie sprawę, że kibice będą porównywać Kamila Szeremetę do Michała Leśniaka, Tomka Nowickiego oraz Adriana Szczypiora i oceniać, czy wygrałem w lepszym stylu itd. Pewnie, że chciałbym zwyciężyć szybko i efektownie, ale nie zamierzam lekceważyć rywala z Ukrainy. Dla młodego chłopaka wielką szansą na pokazanie się jest walka z facetem, który boksował o największe trofea. Ale mamy z trenerami plan i jestem spokojny. Poza tym moim zdaniem Ormianin Yengoyan, którego pokonałem przez techniczny nokaut, jest lepszym zawodnikiem od Geli - uważa Kamil Szeremeta, który zmierzy się z Vladyslavem Gelą na dystansie 8 rund.

W gronie zawodowców Kamil Szeremeta jest od 10 lat. - Na zdrowie nie narzekam, a sportowo też czuję, że jest wszystko w porządku. Mam nadzieję, że z pomocą całego mojego sztabu osiągniemy jeszcze coś wielkiego.

Na gali w Lublinie kibice obejrzą także walki m.in. Michała Cieślaka (22-2, 16 KO) z Krzysztofem Twardowskim (9-3, 6 KO), Marka Matyi (20-3-2, 9 KO) z Janem Czerklewiczem (8-1, 2 KO), Rafała Wołczeckiego (6-0, 4 KO) z Pavlem Semjonovem (31-24-2, 10 KO) i Mateusza Wojtasińskiego (2-0, 1 KO) z Sylwestrem Ziębą (1-2). Specjalną atrakcją będą także walki o pasy interkontynentalne federacji WBA i WBO.