Patronat medialny


 


W stojącym na dobrym poziomie polsko-polskim pojedynku Krzysztof Kopytek (10-0, 2 KO)  wypunktował na dystansie ośmiu rund Sasuna Karapetyana (8-2, 2 KO).

Inauguracyjną rundę lepiej rozpoczął Karapetyan, który po akcji w półdystansie, wyprzedził przeciwnika i skarcił go ładnym lewym sierpowym. Urodzony w Armenii pięściarz starał się agresywnie przedostawać blisko rywala i pozostawił po sobie nieco lepsze wrażenie. Także w drugiej odsłonie nieco skuteczniejszym zawodnikiem wydawał się Karapetyan. Kopytek zaczął łapać właściwy rytm na początku trzeciej rundy - trafił mocnym prawym krzyżowym i dodatkowo ulokował kilka ciosów na korpus.

Kolejne starcia miały dosyć wyrównany przebieg. Kopytek szukał przede wszystkim okazji do zadania mocnych ciosów z prawej ręki, Karapetyan starał się jak najszybciej zerwać dystans i przy pomocy nieco chaotycznych ataków rozmontować defensywę przeciwnika. Trochę lepszą skuteczność i precyzję prezentował jednak podopieczny Fiodora Łapina.

W ostatniej rundzie obaj zawodnicy ruszyli do zdecydowanej ofensywy i zarówno jeden jak i drugi zaliczył na swoją korzyść kilka udanych akcji. Ostatecznie wszyscy trzej sędziowie wskazali na punktową wygraną Krzysztofa Kopytka: 77-75, 77-76, 78-74.