Patronat medialny


 


Krzysztof Włodarczyk  (55-4-1, 38 KO) przyznał w rozmowie z "Super Expressem", że odniesione w dobrym stylu zwycięstwo nad Olanrewaju Durodolą podbudowało go psychicznie i zmotywowało do dalszej pracy. 

- Wygrana z Durodolą obudziła we mnie starego Włodarczyka, pokazała mi na co mnie stać. W poprzednich walkach myślami byłem gdzie indziej, liczyłem rundy ile zostało do końca walki. W tym pojedynku było inaczej, czułem ogromną radość z boksu. Wierzę, że mój promotor Andrzej Wasilewski, którego uważam za czarodzieja, wyczaruje mi jeszcze jedną walkę o pas. Jestem spokojny, że do tego dojdzie prędzej czy później - powiedział "Diablo".

Dwukrotny mistrz świata kategorii junior ciężkiej potwierdził też, że jego promotor namawiał go na starcie z Arturem Szpilką (21-3, 15 KO).

- Naciskał, ale jestem niezłomny, bo teraz tego nie widzę. Nie pójdę na łeb, na szyję, by zarobić paręset tysięcy złotych. Mam z czego żyć, mogę zakończyć karierę nawet dziś i dam sobie radę - oznajmił Włodarczyk.

Cały wywiad z Krzysztofem Włodarczykiem na stronach "Super Expressu" >>