Patronat medialny


 


Nasz najlepszy zawodnik kategorii cruiser (90,7 kg) i po prawdzie najmocniejszy pięściarz bez podziału na wagi został wyznaczony przez federację IBF do pojedynku o mistrzostwo świata. Walnie przyczynił się do tego majowy, błyskawiczny nokaut na Juriju Kaszyńskim, a w najnowszym rankingu amerykańskiej organizacji 32-letni Cieślak zajmuje drugą lokatę.

Pierwsza pozycja jest nieobsadzona, zaś mistrzowski pas należy do Mairisa Briedisa, zwycięzcy drugiego sezonu zawodów World Boxing Super Series. W ubiegłorocznym finale Łotysz w świetnym stylu uporał się z Yunielem Dorticosem, a od paru miesięcy czeka na satysfakcjonującą ofertę finansową. 36-latek jest gotów bić się w wadze ciężkiej, o ile ktoś wyłoży na stół wielkie pieniądze.

IBF upoważniło przedstawicieli Cieślaka do rozmów z obozem Briedisa. - Z dotychczasowym ustaleń wynika, że Mairis jest zainteresowany walką z Michałem. Na konkrety musimy zaczekać, ale zrobimy wszystko, by pojedynek odbył się w Polsce. We wrześniu, najpóźniej w październiku - mówi nam Zbigniew Ratyński, doradca zawodnika z Radomia.

Nie ma oczywiście pewności, że Polakom uda się spełnić wygórowane oczekiwania finansowe Łotysza. - W mediach zaczęła już krążyć suma miliona dolarów, ale o takich kwotach na razie nie rozmawiamy. Dziennikarzowi, który zapytał mnie o ten milion, odpowiedziałem tylko, że staniemy na wysokości zadania - dodaje Ratyński.

Pełna treść artykułu na Onet.pl >>