Miasto Wałcz

Patronat medialny


 

Choć większość kibiców i wielu ekspertów twierdzi, że głównym atutem Anthony'ego Joshuy (24-1, 22 KO) w starciu z Oleksandrem Usykiem (18-0, 13 KO) będzie brutalna siła, czempion WBA, WBO i IBF kategorii ciężkiej przekonuje, że do konfrontacji z ukraińskim wirtuozem boksu szykuje się w bardzo przemyślany sposób.

- Usyk bardzo dobrze się porusza, a to sprawia, że jest trudny do trafienia, poruszanie się będzie bardzo istotne - mówi AJ w wywiadzie dla Sky Sports. - Muszę być skoncentrowany, gdy uderzam - najpierw go namierzyć, potem dopiero ruszyć. Mózg musi cały czas pracować. To może być bardzo męczące dla mojej głowy, więc ćwiczę umysł, by być skoncentrowany przez dwanaście rund. 

- Ćwiczę też umiejętność bicia seriami, nie tylko pojedynczymi uderzeniami. Muszę być skupiony, wszystko powoli i w końcu go przyszpilę. To będzie walka dla mojego mózgu, wiem, z kim mam do czynienia. Mogę być agresywny, rzucić się na niego i odpalić na maksa albo nie spieszyć się, być sprytny i znokautować go - tłumaczy Joshua, zapewniając przy okazji, że 25 września planuje być w ringu lżejszy niż w ostatnich pojedynkach. 

- Zwracam uwagę na swoją wagę, ale jej nie robię, bo jestem zawodnikiem kategorii ciężkiej. Dostosowuję natomiast swój trening, mam odpowiednie doświadczenie, od dawna walczę już z mocnymi zawodnikami. Obserwowałem ich i uczyłem się od nich podczas obozów treningowych. Nauczyłem się, jak przygotować swoje ciało pod konkretną walkę - ocenia AJ i dodaje: - Będę docięty przed tym pojedynkiem. Boksuję z zawodnikiem gotowym na dwanaście rund, więc byłoby głupotą, gdybym chciał pompować muskuły, bo mięśnie potrzebują tlenu. Trenują pod piętnaście rund. Będę świetnie przygotowany kondycyjnie i to będzie klucz.