Patronat medialny


 


Tomasz Adamek W swoim cotygodniowym podsumowaniu minionego weekendu Dan Rafael, jeden z najbardziej szanowanych dziennikarzy bokserskich za Oceanem podsumował sobotni występ Tomasza Adamka (42-1, 27 KO) z Michaelem Grantem. Rafael podobnie jak większość amerykańskich mediów jest pod wrażeniem tego w jaki sposób "Góral" poradził sobie z dużo większym fizycznie rywalem, ale jednocześnie sugeruje, że ten pojedynek nie był dobrym prognostykiem dla Polaka przed potencjalną walką z braćmi Kliczko.

- Adamek to były mistrz świata wagi półciężkiej oraz junior ciężkiej, ale zdążył już ustabilizować swoją pozycję jako czołowy pięściarz kategorii ciężkiej, co nie jest dzisiaj takie oczywiste. Polski gwiazdor wygrał czwartą walkę z rzędu od czasu kiedy przeniósł się do najwyższej kategorii jesienią ubiegłego roku. Pomimo, że Adamek przeżywał ciężkie momenty, to zdecydowanie pokonał na punkty Michaela Granta, który miał być próbą generalną przed starciem z braćmi kliczko.

- Mierzący 201 centymetrów wzrostu Grant, który ważył 20 kilogramów więcej niż Polak, został wybrany na rywala "Górala" ze względu na warunki fizyczne. Obóz Adamka chciał, aby ich pięściarz poczuł jak to jest rywalizować w ringu z kimś o podobnym zasięgu ramion i wzroście jak bracia Kliczko. Adamek co prawda pokonał Granta, ale przyszło mu to z dużo większym trudem niż się spodziewano i choć wynik na kartach punktowych był jednoznaczny, to sędziowie mogli spokojnie wypunktować mniejszą przewagę Polaka. Adamek to bez wątpienia ścisła czołówka wagi ciężkiej, ale nic co zrobił w czasie wygranej z Grantem nie przekonało nikogo, że ma jakiekolwiek szanse na wygraną z braćmi Kliczko. Trzeba jednak podkreślić, że to w żadnym przypadku nie umniejsza sukcesu jaki Adamek odniósł w sobotę. Duża kolonia Polaków w okolicach Newark i New Jersey sprawia, że Adamek jest jednym z najlepiej "sprzedających bilety" pięściarzy w Stanach Zjednoczonych. Jednym z powodów, dla których ludzie przychodzą na jego walki jest fakt, że są one zawsze bardzo emocjonujące.

- Adamek może powrócić na ring na gali organizowanej przez Main Events w listopadzie. Lance Whitaker, kolejny bardzo wysoki pięściarz z wagi ciężkiej został wymieniony jako potencjalny rywal Polaka. Kto by jednak nie był rywalem Adamka, to Main Events będzie starało się, aby "Góral" pozostawał aktywny. Oni nie chcą czekać na łaskę ze strony telewizji, która nie chce przeznaczyć dla Adamka daty na pokazanie się. Polak staje się jednym z niewielu pięściarzy w Stanach Zjednoczonych, którego każdą walkę po prostu trzeba zobaczyć.