Patronat medialny


 

Fiodor Czerkaszyn (21-0, 13 KO) zadebiutował w rankingu federacji WBA. Niepokonany na zawodowych ringach 26-latek znalazł się na piętnastym miejscu w klasyfikacji wagi średniej.

Pięściarz grupy KnockOut Promotions był obecny na niedawnym konwencie World Boxing Association. W ubiegłym roku Czerkaszyn stoczył dwie walki, a ostatni raz boksował w sierpniu.

W rankingu WBA po raz pierwszy pojawiło się także nazwisko Pawła Stępnia (18-0-1, 12 KO), który jest piętnasty w wadze półciężkiej.

Add a comment

Fiodor Czerkaszyn (21-0, 13 KO) powrócił do Stanów Zjednoczonych i rozpoczął przygotowania do kolejnego występu za Oceanem. 

W trakcie jednego z treningów zawodnik KnockOut Promotions miał okazję spotkać byłego czempiona kategorii ciężkiej Shannona Briggsa. Krótką wideorelację ze spotkania z "The Cannonem" pięściarz zamieścił w swoich mediach społecznościowych. 

W listopadzie Czerkaszyn udanie zaprezentował się na gali Showtime, pokonując w dobrym stylu Nathaniela Gallimore'a. Informacja na temat najbliższego pojedynku boksera z Charkowa może ukazać się już niebawem.

Add a comment

Federacja IBF po raz ostatni w tym roku zaktualizowała swoje rankingi. Na trzynaste miejsce w wadze średniej awansował Fiodor Czerkaszyn. Pięściarz grupy KnockOut Promotions przesunął się do góry o jedną pozycję po niedawnej wygranej z Natanielem Gallimorem.

Pierwsze miejsce z klasyfikacji wagi junior ciężkiej International Boxing Federation utrzymuje Mateusz Masternak. W przyszłym roku dojdzie do pojedynku "Mastera" z Jaiem Opetaią, który od lipca jest mistrzem świata IBF w limicie do 90,7 kg.

Siódme miejsce w kategorii półciężkiej utrzymał Paweł Stępień. Dwie pierwsze pozycje w tej kategorii wagowej pozostają nieobsadzone. O jedno z nich rywalizować będą na początku przyszłego roku Jean Pascal i Michael Eifert.

Add a comment

Fiodor Czerkaszyn (21-0, 13 KO) zdradził w magazynie "Ring" w TVP Sport, że w niedzielę wylatuje do Stanów Zjednoczonych, gdzie rozpocznie przygotowania do kolejnej zawodowej walki. 26-latek na ring wróci w przyszłym roku.

- Moim zdaniem trzeba tam być, trenować i czekać na kolejne okazje do stoczenia walki. Po powrocie do USA od razu wracam na salę - powiedział niepokonany pięściarz wagi średniej.

- Moja ostatnia walka pokazała, że propozycja może przyjść trzy tygodnie przed walką. Teraz jestem na 10. miejscu w rankingu więc oferta może pojawić się w każdym momencie. Dlatego będę non stop siedział na sali - dodaje zawodnik grupy KnockOut Promotions.

Czerkaszyn w ostatnim zawodowym pojedynku wygrał na punkty z Nathanielem Gallimorem. W tym podopieczny trenera Chico Rivasa stoczył dwie zwycięskie walki na terenie USA.

Add a comment

 

Po twojej ostatniej walce dużo przybyło obserwujących w mediach społecznościowych?
Fiodor Czerkaszyn: Tak, grono kibiców jest liczne i stale się powiększa, co mnie niezmiernie cieszy. Po ostatniej walce widzę duży ruch w mediach społecznościowych, dostaję dużo wiadomości. W większości są pozytywne, ale zdarzają się też nieco uszczypliwe.

W Polsce toczyłeś walki wieczoru, nie musiałeś pracować i mogłeś skupić się wyłącznie na treningach. Koszty utrzymania, nie ma co ukrywać, też są niższe. Nie kusiło cię, żeby pozostać w sferze komfortu?
Po prostu chcę więcej. Z każdą kolejną walką w Polsce oczekiwania wobec mnie rosły. Czytam wszystkie komentarze, które pisze się na mój temat i wiele było głosów typu "Fiodor dostał słabego rywala, pewnie znowu wygra przez nokaut". Gdy walka kończyła się na punkty były komentarze, że "coś jest nie tak z Fiodorem". W Ameryce rzuciłem się na głęboką wodę, ale czułem, że jeśli nie spróbuję, to będę żałował. Mam już 26 lat. Niektórzy mówią, że młody i perspektywiczny. Ja uważam, że to najwyższy czas, by spróbować. I cieszę się, że spróbowałem już teraz. Oczywiście, pokusa prowadzenia kariery w cieplarnianych warunkach może być duża, bo to wygodna perspektywa. Ale później następuje przeskok, taki zawodnik jedzie za granicę na dużą walkę i dostaje po głowie. Ja w USA stoczyłem dwa pojedynki i już nieco "okrzepłem", choć wiem jak sporo brakuje mi do najlepszych. Dwie wygrane dodały mi pewności siebie i pokazały, że mogę rywalizować na niezłym poziomie. Cel jest jeden: dojść do mistrzostwa świata.

Przed wylotem miałeś inne wyobrażenie o tych treningach?
Bardzo dobre pytanie. Chyba tak. Sądziłem, że będzie dużo ciężej na treningach, że będzie większa kontrola, że będzie trener od przygotowania motorycznego. Że to wszystko będzie takie bardziej restrykcyjne. Czasem jak przychodzę na salę o tej 15:30, to nikogo jeszcze nie ma. Nie masz do zrobienia żadnych zadań na worku, a jak robisz walkę z cieniem, to trener nawet nie patrzy, bo traktuje to jako rozgrzewkę. Fajne są ćwiczenia w parach, bo trenerzy dają wolną rękę i to sprawia, że musisz uruchomić głowę i kreatywność. Może to jest kluczem? Nie wiem. Tam wszyscy podchodzą bardzo luźno, zupełnie inna mentalność.

Pełna treść artykułu na tvpsport.pl >>

 

Add a comment

Fiodor Czerkaszyn (21-0, 13 KO) awansował na dziesiąte miejsce w rankingu wagi średniej federacji WBC. Nową pozycję niepokonanego pięściarza grupy KnockOut Promotions zatwierdzono podczas odbywającego się w Meksyku konwencie federacji WBC.

W sobotę Czerkaszyn wygrał jednogłośnie na punkty z Nathanielem Gallimorem na gali w Minneapolis. Szóste miejsce w rankingu wagi średniej federacji WBC zajmuje Maciej Sulęcki (30-2, 11 KO), który latem przymierzany był do walki o mistrzostwo świata.

Czempionem World Boxing Council w limicie do 72,5 kg jest nieaktywny od ponad rok Jermall Charlo. Tymczasowy tytuł w tej dywizji należy od niedawna do Carlosa Adamesa.

Add a comment

Janusz Pindera zdradził w magazynie "W Ringu", że według jego informacji, Fiodor Czerkaszyn (21-0, 13 KO) może w przyszłym roku zmierzyć się z tymczasowym mistrzem świata WBC wagi średniej Carlosem Adamesem (22-1, 17 KO). Uznany polski ekspert był pod wrażeniem sobotniego występu Czerkaszyna, który na gali w Minneapolis wygrał z Nathanielem Gallimorem.

- Pokazał wielką dojrzałość. Pokazał, że już jest bardzo dobrym pięściarzem o dużej dojrzałości. Widział w ringu bardzo dużo, pokazał również, że ma świetny przegląd sytuacji między linami. Rywal był bezzębny, chociaż widać, że jest to twardziel - mówił Pindera w poniedziałkowym programie "W Ringu".

Sobotnia walka była dla Czerkaszyna drugim tegorocznym występem. Niepokonany pięściarz wagi średniej od kwietnia przebywał w USA, gdzie budował formę przed pierwszymi zawodowymi pojedynkami przed amerykańską publicznością.

Widać, że Czerkaszyn ma w Stanach Zjednoczonych świetnych sparingpartnerów. W mojej opinii on wskoczył na wyższy poziom, porównując do jego ostatniej walki toczonej w Polsce w ubiegłym roku. Był bardzo pewny siebie, bardzo mi się podobał i uważam, że jest kandydatem na duże walki. Słyszałem już różne nazwiska, wśród nich pojawił się Carlos Adames - zdradził Pindera.

Walka Czerkaszyna z Gallimorem była telewizyjnym debiutem dla pięściarza grupy KnockOut Promotions na terenie USA. Pojedynek otwierał przekaz telewizyjny gali telewizji Showtime.

Add a comment

Po swoim zwycięskim pojedynku z Nathanielem Gallimorem podczas sobotniej gali w Minneapolis Fiodor Czerkaszyn (21-0, 13 KO) zebrał znakomite recenzje pięściarskich ekspertów z USA. Zawodnika KnockOut Promotions pochwalił między innymi słynny bokserski dziennikarz Al Bernstein. 

- Ten młody chłopak jest bardzo utalentowany. Chciałbym zobaczyć go w walce z kimś z czołowej dziesiątki wagi średniej - napisał na Twitterze członek Bokserskiej Galerii Sław. 

Dla Fiodora Czerkaszyna sobotni pojedynek był debiutem na antenie amerykańskiej telewizji (Showtime). Poprzednią walkę pięściarza z Charkowa pokazywano "tylko" w przekazie internetowym.

 

Add a comment

Andrzej Wasilewski, komentując wygraną Fiodora Czerkaszyna (21-0, 13 KO), nad Nathanielem Gallimorem, zdradził, że występ zawodnika KnockOut Promotions zrobił na amerykańskich promotorach tak dobre wrażenie, że pojawiła się nawet propozycja walki o tytuł mistrzowski.

- Już miałem telefony w tej sprawie - powiedział Wasilewski. - Oczywiście takich rozmów prowadzi się wiele i jeśli takie rozmowy się odbywają, to nie znaczy, że jest blisko takiej walki, natomiast wstępne rozmowy już na ten temat prowadziłem.

Polski promotor Czerkaszyna dodał jednak, że on wolałby, aby jego zawodnik nie rzucał się od razu na najgłębszą wodę. - Jeżeli to by ode mnie zależało, to ja bym bardzo chciał, żeby Fiodor stoczył mniej więcej na tym poziomie jeszcze jedną walkę, bo jednak ten przeskok jest bardzo duży, a waga średnia jest mocno obsadzona. Jest wielu fantastycznych zawodników, jest z kim boksować. Mam problem taki, że prowadząc karierę zawodnika w Polsce, panuję nad nią, ale tam [w USA[] jest inna skala - mimo że jesteśmy polską grupą z innymi budżetami, to i tak mamy bardzo dużo do powiedzenia, no ale jednak to nie znaczy że wszystko - stwierdził Andrzej Wasilewski.

Add a comment

To był koncert boksu w wykonaniu Fiodora Czerkaszyna (21-0, 13 KO). Pięściarz reprezentujący Polskę i Ukrainę w pięknym stylu pokonał w Minneapolis jednogłośnie na punkty Nathaniela Gallimore'a (22-6-1, 17 KO) i odniósł najważniejsze zwycięstwo w karierze. – Zaryzykowałem, ale... opłaciło się! – cieszy się Fiodor w rozmowie z tvpsport.pl.

Serdeczne gratulacje, to była naprawdę dobra walka. Jak to wyglądało z twojej perspektywy?
Fiodor Czerkaszyn: Bardzo dziękuję, z tej walki mam same dobre wrażenia. To był duży i bardzo ważny pojedynek dla mnie. Nastawiałem się na trudny bój i szczerze mówiąc, myślałem, że będzie... dużo trudniej. Ale udało mi się!

Czujesz że to zwycięstwo będzie przepustką do dużych walk?
Tak powinno być. To była bardzo ważna dla mnie walka i świetna okazja, by pokazać się w USA w telewizji Showtime. Po walce usłyszałem sporo komplementów, promotor Leon Margules też był bardzo zadowolony z przebiegu pojedynku. Myślę, że zdałem ten test. Czas na kolejne wyzwania.

Wiesz już kiedy możesz stoczyć kolejny pojedynek?
Nie, na razie za wcześnie, by o tym mówić. W listopadzie planuję przejechać do Polski na kilka dni, chcę spotkać się z rodziną, bo bardzo się za nią stęskniłem. Potem wrócę do USA i na salę treningową i z niecierpliwością będę wypatrywał kolejnych wyzwań!

Pełna treść artykułu na tvpsport.pl >>

Add a comment