Patronat medialny


 



Wygląda na to, że Michał Cieślak (21-1, 15 KO) póki co może zapomnieć o walce o mistrzowski pas IBF wagi junior ciężkiej z Mairisem Briedisem (28-1, 20 KO). Według Andrzeja Wasilewskiego przed pięściarzem z Radomia otworzyła się jednak inna ciekawa droga. 

- Bardzo przykre. Wczoraj Briedis walczył z kimś innym a nie z  M. Cieślakiem. Mówiłem wszystkim  100 x że tak się skończy, ze przekombinują. W tej chwili mamy możliwość zorganizowania bardzo szybko Cieślakowi kolejnej walki o tytuł MS innej federacji. Ale on tez musi tego chcieć - napisał Wasilewski na Twitterze.

Michał Cieślak jeszcze do niedawna był obowiązkowym pretendentem do pasa IBF. Według ostatnich doniesień Polak stracił swój status na rzecz Jaya Opetai.

Add a comment

Wygląda na to, że ostatnie pozaringowe zamieszanie wokół Michała Cieślaka (21-1, 15 KO) może zakończyć się dla Polaka utratą statusu obowiązkowego pretendenta do pasa IBF kategorii junior ciężkiej. 

Podopieczny Andrzeja Liczika jesienią miał zaboksować o mistrzowski tytuł z Mairisem Briedisem (27-1, 19 KO) jednak przedłużające się negocjacje i niejasności formalne po stronie polskiego obozu sprawiły, że władze International Boxing Federation wyraziły zgodę, by Łotysz dla podtrzymania aktywności mógł stoczyć walkę w dobrowolnej obronie tytułu z innym rywalem, póki kwestia Cieślaka nie zostanie wyjaśniona. 

Kilka dni temu ogłoszono, że Briedis 16 października w Rydze skrzyżuje rękawice z Arturem Mannem (17-1, 9 KO). Niestety wygląda na to, że później łotewski czempion (oczywiście w przypadku wygranej) zakontraktuje pojedynek nie z Michałem Cieślakiem, a kolejnym w rankingu Jayem Opetaią (20-0, 16 KO), który podobno - tak twierdzi przynajmniej promotor Briedisa Kalle Sauerland - już zastąpił radomianina na pozycji obowiązkowego pretendenta. 

- Najpierw musimy wygrać z Mannem, potem jest Jay Opetaia, który jest obowiązkowym rywalem Mairisa. To są najbliższe dwie walki dla Briedisa - oświadczył wczoraj w wywiadzie z Boxing Social Sauerland. 

Tymczasem Michał Cieślak - według ostatnich nieoficjalnych doniesień - między liny powrócić ma występem na jednej z kolejnych gal Polsat Boxing Night. 

Add a comment

Na profilu Facebook Michała Cieślaka (21-1, 15 KO) ukazał się wpis komentujący fiasko negocjacji w sprawie walki o pas IBF wagi junior ciężkiej z Mairisem Briedisem (27-1, 19 KO). 

"Chyba już wszyscy wiedzą co z walką o pas. Miała być walka o marzenia, niestety, kolejny przystanek. Po tylu latach w "branży" trochę przyzwyczaiłem się do takiego obrotu spraw. Nie ma co nad tym się teraz rozwodzić. Uczucie rozczarowania, złość czy nerwy trzeba wykorzystać w dalszych treningach. Pracuję dalej, bo wierzę, że to o czym marzę jest w zasięgu cały czas. Pozdrawiam wszystkich wiernych kibiców."

Na razie nie ma oficjalnego stanowiska federacji IBF dotyczącego kolejnego pojedynku Briedisa. Cieślak prawdopodobnie między liny powróci jesienią występem na Polsat Boxing Night.

Add a comment

Choć wygląda na to, że Michał Cieślak (21-1, 15 KO) na swoją walkę o pas IBF wagi junior ciężkiej będzie musiał jeszcze poczekać, nie oznacza to, że lider rankingu International Boxing Federation nie wyjdzie w najbliższym czasie między liny.

Radomianin prawdopodobnie wystąpi na jednej z jesiennych gal Polsat Boxing Night, krzyżując rękawice z rywalem z szerokiej światowej czołówki. 

Michał Cieślak przez ostatni tygodnie szykował się do mistrzowskiej konfrontacji z Mairisem Briedisem (27-1, 19 KO), jednak negocjacje dotyczące warunków organizacji pojedynku zakończyły się fiaskiem i Łotysz ostatecznie zmierzy się z innym rywalem z rankingowej 15-tki. 

Add a comment

Choć nie ma jeszcze w tej sprawie oficjalnego komunikatu ze strony IBF, z informacji ringpolska.pl wynika, że Michał Cieślak (21-1, 15 KO) nie zaboksuje (przynajmniej na razie) z Mairisem Briedisem (27-1, 19 KO) o tytuł mistrza świata wagi junior ciężkiej. 

Na drodze do zakontraktowania pojedynku w terminie akceptowalnym przez federację i promotorów łotewskiego czempiona stanęły niejasności dotyczące promotorskich kontraktów polskiego pięściarza i przedłużające się ponad miarę negocjacje.

Według czerwcowego komunikatu IBF niezdolność Cieślaka do negocjacji walki mistrzowskiej może skutkować usunięciem go z pierwszej dziesiątki rankingu na sześć miesięcy, jednak niewykluczone, że zawodnik z Radomia zachowa swoją pozycję w zestawieniu challengerów do czasu wyjaśnienia jego sytuacji prawnej. W takim scenariuszu Briedis jesienią spotkałby się w ringu z innym rywalem.

Add a comment

W Zakopanem trwa Nosalowy Dwór Summer Camp, w którym uczestniczą m.in. Michał Cieślak oraz Fiodor Czerkaszyn. Pięściarz z Radomia czeka na potwierdzenie pojedynku o mistrzostwo świata IBF wagi junior ciężkiej z Mairisem Briedisem, zaś Czerkaszyn kolejny zawodowy pojedynek ma stoczyć w październiku.

Add a comment

Trwają kluczowe rozmowy w sprawie walki Michała Cieślaka (21-1, 15 KO) z Mairisem Briedisem (27-1, 19 KO) o tytuł mistrza świata IBF wagi junior ciężkiej. Polski obóz - reprezentowany m.in. przez Andrzeja Wasilewskiego oraz Zbigniewa Ratyńskiego, czeka na ostateczną odpowiedź w sprawie pojedynku z Łotyszem.

- Została godzina do naprawdę ostatecznej odpowiedzi do IBF w sprawie walki Cieślaka z Briedisem - poinformował na Twitterze Wasilewski.

- Być może to najdłuższa godzina w polskim boksie. Siedzimy razem, bardzo przychylnie nastawieni, bardzo chcemy dopiąć ten pojedynek. Czekamy na ostateczne potwierdzenie z Niemiec - dodał szef grupy KnockOut Promotions.

Jeszcze niedawno wydawało się, że jest szansa, aby pojedynek odbył się pod koniec września w Polsce. W ostatnich dniach pojawiła się także możliwość organizacji walki nad Wisłą na początku listopada. Niewykluczone jednak, że Cieślak o mistrzowski pas będzie musiał rywalizować na Łotwie.

Add a comment

Andrzej Wasilewski zakomunikował na Twitterze, że strona łotewska nie zaakceptowała zaproponowanego przez niego 6 listopada jako terminu walki Michał Cieślak (21-1, 15 KO) - Mairis Briedis (27-1, 19 KO) o pas IBF wagi junior ciężkiej. 

Szef KnockOut Promotions, który wedle swojej relacji miał zostać zaproszony do negocjacji mistrzowskiego starcia przez team Cieślaka, chciał w listopadzie zorganizować pojedynek w Polsce. 

Według Wasilewskiego rozmowy dotyczące walki Cieślaka z Briedisem i pozycji radomianina w rankingu IBF mają charakter dynamiczny. Podobno rozważany jest także wariant pojedynku na Łotwie.

Add a comment

Adam Kownacki i Michał Cieślak to jedyni polscy pięściarze, którzy znaleźli się w najnowszym rankingu federacji WBA. Obaj pięściarze zajmują w swoich kategoriach dziewiąte pozycje. 

Kownacki w zestawieniu wagi ciężkiej World Boxing Association spadł o jedno miejsce w porównaniu z poprzednim miesiącem. "Baby Face" kolejny pojedynek stoczy 9 października w Las Vegas, gdzie dojdzie do jego rewanżu z Robertem Heleniusem.

Cieślak w porównaniu z poprzednim miesiącem awansował o jedną lokatę w rankingu kategorii junior ciężkiej. Pięściarz z Radomia jest wyznaczony do walki o mistrzowski pas federacji IBF. Jeśli skorzysta z tej szansy, to zostanie usunięty z rankingu WBA.

Add a comment

Ważą się losy walki Michała Cieślaka (21-1, 15 KO) z Mairisem Briedisem (27-1, 19 KO) o pas IBF wagi junior ciężkiej. Jeśli sprawa nie zostanie sfinalizowana w ciągu najbliższych godzin, polski pięściarz może stracić mistrzowski pojedynek i status obowiązkowego challengera do tytułu. O zamieszaniu wokół starcia Cieślaki - Briedis opowiada w rozmowie z ringpolska.pl Andrzej Wasilewski.

W australijskich mediach pojawiły się informacje o problemach w trakcie negocjacji walki Cieślka - Briedis. Podobno pojawił się konflikt wśród promotorów Cieślaka. Chodzi o niezgodności między ekipą, z którą Michał współpracuje ostatnio a Warriorsami i KnockOutem?
Andrzej Wasilewski: Na początku muszę coś wyjaśnić. My generalnie nie byliśmy tu w ogóle w żadnej grze, przez 7 czy 8 tygodni trwały rozmowy między teamem Cieślaka a telewizją Polsat lub Polsat Boxing Promotions. Na pewno były spotkania z panem Łapinem, Jędrzejewskim, chyba był na nich obecny też pan Gasser i Tomasz Turkowski. Ostatecznie po tych kilku tygodniach team Cieślak, jak twierdzi pan Zbigniew Ratyński, poczuł się bardzo zawiedziony sposobem prowadzenia tych rozmów i ofertami, które dostali. Według mojej oceny oferta, którą otrzymali, faktycznie nie rzucała na kolana. Nie wiedziałem, że australijskie media już o tym piszą, to nie jest dobra wiadomość, oznacza ona wprost jedno - kolejny na liście IBF zawodnik to Australijczyk Jay Opetaia i widać, że ktoś się już tym zajął, by zastąpił on Michała, jeśli to wszystko się będzie przeciągało. Reasumując, Michał jest o krok od utracenia pozycji mandatory challenger.

A kiedy pojawiliście się w grze?
Gdy ekipa Cieślaka zwróciła się do mnie z zapytaniem, czy mogę przebić tę ofertę ze strony Polsatu. Ja odparłem, że tak. Przeliczyłem sobie to wszystko, walka wydaje się być bardzo ciekawa, mega wyzwanie organizacyjne. Potwierdziłem więc teamowi Cieślaka, że z dużym bólem i ryzykiem finansowym akceptujemy kwotę, której sobie zażyczyli i honorujemy to, co było wcześniej ustalone z grupą Sauerland.

Kto wcześniej rozmawiał z Sauerlandem?
Tam po drugiej stronie był podobno straszny bałagan i chaos, nie mam wiedzy, kto te rozmowy prowadził i czy była to jedna osoba. W każdym razie według ekipy Cieślaka nie byli oni traktowani właściwie przez polskich partnerów, choć podkreślam - to ich opinia a nie moja, nie byłem świadkiem tych rozmów.

Długo zastanawiałeś się nad opcją zorganizowania walki Cieślak - Briedis?
Dostałem od teamu Cieślaka konkretną kwotę, policzyłem, zrobiłem kilka symulacji w Excelu i ostatecznie postanowiłem podjąć ryzyko. Niestety, jak widać, jest już nerwowo, czas się kończy. Pierwotnie czas mieliśmy do piątku na dostarczenie dokumentów do IBF. Gdy zaczęliśmy je kompletować, ustalać wszystko z grupą Wasserman i teamem Cieślak, okazało się, że nie jest to wszystko takie proste. Dziś mamy się spotkać kolejny raz z panem Ratyńskim, jednocześnie rozmawiamy jeszcze z grupą Sauerladnd, obecnie już Wasserman. Celujemy w datę 6 listopada i walkę w Polsce, ale musimy wszystko dopiąć do końca dzisiejszego dnia, czasu amerykańskiego. Nie wiem czy damy rade. Takie rzeczy robi się kilka tygodni, niestety zostaliśmy zaproszeni do tego tańca dokładnie "za pięć dwunasta".

A jak się nie uda?
Niestety istnieje duże ryzyko, że Michał po tych straconych tygodniach na rozmowy z inną telewizją i inną grupą na temat organizacji tej walki może stracić status obowiązkowego pretendenta, ale zrobimy wszystko, by sytuację uratować, mamy z Michałem ważny kontrakt i gdy dostajemy szansę, staramy się top profesjonalnie reprezentować jego interesy. Straszna szkoda ze nie mieliśmy choć kilku dni więcej.

Add a comment

Jak informują australijskie media, Michał Cieślak (21-1, 15 KO) może stracić pozycję obowiązkowego challengera IBF kategorii junior ciężkiej. 

Według dziennikarzy The Daily Telegraph, polski pięściarz, którego ekipa prowadzi aktualnie negocjacje z obozem Mairisa Briedisa (27-1, 19 KO) w sprawie walki mistrzowskiej, wskutek komplikacji prawnych nie może przystąpić do pojedynku. Sprawa podobno musi zostać rozwiązana do końca tygodnia.

Gdyby sugestie przedstawione przez Australijczyków okazały się prawdą, zgodnie z regulaminem IBF Cieślakowi grozić by mogło nawet usunięcie z czołowej dziesiątki rankingu IBF. W roli rywala Briedisa mógłby zastąpić go wówczas Jay Opetaia (20-0, 16 KO), który aktualnie rozważa także pojedynek z Chrisem Billamem-Smithem (13-1, 10 KO).

Add a comment