Patronat medialny


 



 

Kamil Szeremeta (21-2, 5 KO) wznowił już treningi po operacji ręki, którą złamał w trakcie czerwcowej walki z Jaime Munguią (37-0, 30 KO). Pięściarz z Białegostoku w rozmowie z TVP Sport przyznał, że stan jego zdrowia wciąż jest daleki od ideału i między innymi z tego powodu rozważał nawet zakończenie kariery.

Liczyłeś, który to już twój obóz w Zakopanem?
Kamil Szeremeta: Czwarty, może piąty? Mamy naprawdę fajne warunki i cieszę się, że tu jestem, mogę pobiegać po górach i przede wszystkim szlifować siłę i technikę z trenerem Andrzejem Liczikiem.

Wspomniałeś o trenerze Licziku.
To dla mnie nowy-stary trener, bo miałem już wcześniej przyjemność z nim trenować. Na pewno jest mniejszy rygor, jeśli chodzi o to, co dzieje się po treningach. Nie ma takich zasad, jest trochę luźniej. Teraz mogę to powiedzieć, że takie zasady, jakie mieliśmy wcześniej na zgrupowaniach, to można wprowadzać zawodnikom dwudziesto, dwudziestopięcioletnim. A nie chłopom po trzydziestce, którzy mają rodziny. Czasem czułem się jak małe dziecko. Tu jest inaczej. Wiadomo, podczas treningów jest ciężka praca, ale po nich jest luz, który też jest w życiu potrzebny. Nie ma potrzeby, by całe 24 godziny chodzić spięty.

W trakcie pojedynku z Jaime Munguią doznałeś kontuzji.
Widziałem swoje duże szanse w tym pojedynku, sam zresztą o niego zabiegałem, bo wierzyłem, że mogę wygrać. Niestety, walczyłem z jedną sprawną ręką, a tak zbyt wiele nie da się zdziałać. Powiem szczerze, po tej walce chciałem skończyć z boksem. Raz, że kontuzja, dwa – mam dwójkę dzieci i chciałem się im już w pełni poświęcić. Z drugiej strony, żałowałbym, gdybym nie spróbował.

Pełna treść artykułu na Tvpsport.pl >>

 

Add a comment

Kamil Szeremeta (21-2, 5 KO) przeszedł operację dłoni kontuzjowanej w przegranej walce z Jaime Munguią (37-0, 30 KO).

- Jak to Doktor Śmigielski powiedział: bo bić to trza umić! Dziękuję Doktorze Śmigielski i Doktorze Kopko za pomoc! Już wiem dlaczego ludzie mówią "trzymamy kciuki" - napisał na Facebooku białostoczanin, zamieszczając fotografię z zabiegu.

Add a comment

Kamil Szeremeta (21-2, 5 KO) boksował od drugiej rundy walki z Jaime Munguią (37-0, 30 KO) ze złamaną prawą ręką. Ostatecznie Polak został poddany po sześciu rundach rywalizacji o pas WBO Intercontinental wagi średniej.

- Prawa ręka Kamila Szeremety kontuzjowana w drugiej rundzie wymaga operacji. Twardziel przeboksował 4 rundy ze złamana ręka. Respekt - skomentował na Twitterze Andrzej Wasilewski, właściciel promującej białostoczanina grupy KnockOut Promotions.

Dla Kamila Szeremety był to trzeci kolejny występ na terenie Stanów Zjednoczonych. Były mistrz Europy wagi średniej i niedawny pretendent do tytułu mistrza świata na ring wróci najwcześniej pod koniec roku.

Add a comment

Jaime Munguia (37-0, 30 KO) skomentował walkę z Kamilem Szeremetą (21-2, 5 KO) na gali w El Paso. Meksykanin był pełen uznania dla postawy w ringu Polaka, który podjął wyzwanie, pomimo krótkiego czasu na przygotowania.

- Byłem zaskoczony tym, jak twardą Szeremeta ma szczękę. Jest w stanie przyjąć naprawdę dużo ciosów i walczyć dalej. Szacunek dla niego, podjął walkę i był gotowy w ringu na bardzo dużo - powiedział Munguia.

- W tej walce moją obroną był atak. Od pierwszej rundy wiedziałem, co chcę robić w ringu i starałem się to konsekwetnie realizować. To była moja trzecia walka w kategorii średniej. Czuję się w niej coraz lepiej - dodał 24-latek.

Munguia po walce stwierdził, że w kolejnym występie chętnie skrzyżowałby rękawice z Gabrielem Rosado, który podczas tej samej gali wygrał z niepokonanym wcześniej Bektemirem Melikuziewem.

Add a comment

Kamil Szeremeta (21-2, 5 KO) nie sprawił sensacji i nie zdołał pokonać faworyzowanego Jaime Mungui (37-0, 30 KO) podczas sobotniej gali w El Paso. Porażkę Szeremety dosadnie skomentował Maciej Sulęcki (29-2, 12 KO), którego białostoczanin w trybie "last minute" zastąpił w boju z Meksykaninem.

- To się nachapałeś Kamilu ($$$). Szanujmy się przede wszystkim jako sportowcy. Kto myśli inaczej jest zwykłym kretynem a takich tutaj na TT nie brakuje. Walka dramat, źle się oglądało, bardzo przykro się na to patrzyło - napisał na Twitterze "Striczu", wywołując burzę wśród internautów. 

Słowa Sulęckiego skomentował m.in. sam Szeremeta: - Ehhh Maćku, Maćku. Że Ty Brutusie? Nieładnie naprawdę... Przy najbliższej okazji mam nadzieję, że powiesz mi to w twarz! Chyba że znowu zgubiłeś paszport? Spokojnie, będę w naszym kochanym kraju o 13:00 w Warszawie Lotnisko Chopina. Zapraszam.

Pojawił się także komentarz napisany z oficjalnego konta promującej obu pięściarzy grupy KnockOut Promotions: - Maćku, trochę więcej klasy. Miałeś łącznie ponad 10 tygodni, by przygotować się i pokazać swoją klasę i dwa razy zrezygnowałeś. Kamil pojechał ratować nasz honor, również Twój jako sportowca. Brawo Kamil że wziąłeś walkę na ostatnią chwilę.

Sulęcki powstałe zamieszanie skwitował nagraniem wideo, na którym stwierdził: - Wszystkim tym, którzy wylewają na mnie wiadro pomyj, bo napisałem, że Kamil Szeremeta się nachapał, chciałem przypomnieć, że to Kamil sam to powiedział przed walką - że "wziął ją, bo chce się nachapać", zapewnić byt swojej rodzinie, co oczywiście bardzo szanuję. Prawdopodobnie 90 procent ludzi, którzy wycierają sobie teraz mną gębę, o tym nie wie i prawdopodobnie nie ma nawet ochoty tego sprawdzić. Ja przede wszystkim twierdzę, że powinniśmy się szanować jako sportowcy, szanować swoją ciężko wykonywaną robotę. Fajnie, że Kamil wziął tę walkę, że chce zapewnić byt rodzinie, bo to jest bardzo ważne. Ja zrobiłem inaczej. Może nie powinienem się do tego odnosić, ale jeszcze raz powtórzę: szanujmy się jako sportowcy... i potwierdzę, że bardzo przykro się na to patrzyło. Nie wycierajcie sobie mną gęby i nie mówcie, że stracę kibiców, bo ja się po prostu odniosłem do tego, co mówił Kamil... sam bezpośrednio nikt by mu tego nie powiedział. I tyle. A Kamilowi też od razu to napisałem.

Add a comment

 

Jaime Munguia (37-0, 30 KO) pokonał przez techniczny nokaut po szóstej rundzie Kamila Szeremetę (21-2, 5 KO) w walce wieczoru gali w El Paso. Polak nie wyszedł do siódmej rundy.

Meksykanin od początku starał się spychać do obrony Szeremetę, który odpowiadał na większość jego ataków. Siła ciosu Polaka nie robiła jednak wrażenia na przeciwniku, który był szybszy oraz silniejszy.

Szeremeta boksował ambitnie i podejmował walkę w każdej rundzie, jednak przyjmował wiele czystych ciosów. Ostatecznie po szóstej rundzie pojedynek został zastopowany.

Podczas tej samej gali Gabriel Rosado (26-13-1, 15 KO) znokautował w trzeciej rundzie Bektemira Melikuziewa (7-1, 6 KO). Rosado był liczony w pierwszym starciu, ale w trzeciej rundzie po uderzeniu z prawej ręki zakończył pojedynek z dużo mniej doświadczonym rywalem.

Add a comment

Albert Sosnowski nie przekreśla szans Kamila Szeremety (21-1, 5 KO) na sprawienie niespodzianki w walce z Jaime Munguią (36-0, 29 KO). Zdaniem byłego mistrza Europy wagi ciężkiej, polski pięściarz może skorzystać na doświadczeniu, które zdobył w grudniowej walce z Giennadijem Gołowkinem.

- Szeremeta wie czego się spodziewać na mistrzowskim poziomie. Doświadczenie z walki z Gołowkinem to tylko jego atut. Najważniejsza w tej walce będzie mobilność i obrona. Jeśli Kamil będzie trzymał szczelną gardę i pracował przednią ręką, to może być trudny dla szybkiego, ale jednak trochę chaotycznego Meksykanina - analizuje "Dragon".

- Kamil nie ma na sobie żadnej presji. Jak dobrze wejdzie w walkę to może utrzeć nosa krytykom. Szermierka na pięści to nie do końca przewidywalny sport. Doświadczenie Kamila, determincja praz forma dnia poparte wiarą w zwycięstwo i wszystko może się zdarzyć - mówi Sosnowski.

Dla pięściarza z Meksyku będzie to trzeci występ w kategorii średniej. Wcześniej Munguia był mistrzem świata w wadze super półśredniej. Transmisja gali w El Paso na platformie DAZN.

 

Add a comment

O północy czasu polskiego, w nocy z soboty na niedzielę do ringu mają wyjść Kamil Szeremeta (21-1, 5 KO) i Jaime Munguia (36-0, 29 KO) - informuje platforma DAZN na oficjalnej stronie internetowej. Pojedynek będzie główną atrakcją gali organizowanej w El Paso.

DAZN ma rozpocząć stream z sobotniej gali o godz. 21.30 czasu polskiego. Część walk zostanie pokazana wyłącznie w mediach społecznościowych grupy Golden Boy Promotions.

Pojedynek Szeremeta - Munguia zakontraktowano na dwanaście rund. Stawką walki będzie należący do pięściarza z Meksyku pas WBO Intercontinental wagi średniej. 

Zobacz walkę Szeremeta - Munguia w DAZN >>

Add a comment