Patronat medialny


 


Mateusz Tryc pomaga Maciejowi Sulęckiemu (29-2, 12 KO) w trakcie przygotowań do walki z Jaime Munugią (36-0, 29 KO). Pojedynek Polaka z byłym mistrzem świata wagi super półśredniej odbędzie się 19 czerwca w El Paso.

Wkrótce pięściarz z Warszawy wyleci do Stanów Zjednoczonych, gdzie spędzi finałowe tygodnie przygotowań. Do USA swoje treningi przeniesie także Fiodor Czerkaszyn, który podczas tej samej gali zadebiutuje przed amerykańską publicznością.

W El Paso dojdzie także do pojedynku Bektemira Melikuziewa (7-0, 6 KO) z Gabrielem Rosado (25-13-1, 14 KO). Melikuziew niedawno przymierzany był do walki z Sergiejem Kowaliowem, jednak do tego starcia ostatecznie nigdy nie doszło. 

Add a comment

19 czerwca w El Paso dojdzie do walki Macieja Sulęckiego (29-2, 11 KO) z byłym mistrzem świata wagi super półśredniej Jaime Munguią (36-0, 29 KO). Zapraszamy do wysłuchania rozmowy z świętującym dziś 32. urodziny "Striczem", w której między innymi o meksykańskim rywalu, "polskim piekiełku" i zmianie trenera z Piotra Wilczewskiego na Pawła Kłaka oraz planie przygotowań do czerwcowego starcia.

Add a comment

Maciej Sulęcki (29-2, 12 KO) i Jaime Munguia (36-0, 29 KO) są pewni siebie przed zaplanowaną na 19 czerwca walką na gali w El Paso. Pięściarze skrzyżują rękawice w walce wieczoru imprezy pokazywanej przez platformę DAZN.

- Było sporo zmian w ostatnim czasie, ale jestem zadowolony, że dojdzie do tej walki. Wiem, że wygrana z Munguią przybliży mnie do kolejnej walki o mistrzostwo świata. Zwycięstwo jest dla mnie bardzo ważne. Czuję się świetnie i jestem gotowy pokazać, że mogę wygrywać z najlepszymi w wadze średniej - powiedział Sulęcki.

- Wiem, że walka z Sulęckim będzie widowiskowa. To wspaniały pięściarz i na pewno pokaże się z dobrej strony przed kibicami w El Paso oraz wszystkimi, którzy będą oglądać to w domu - stwierdził Munguia.

Dla pięściarza z Meksyku będzie to trzeci pojedynek od przejścia do kategorii średniej. Wcześniej Munguia dzierżył mistrzowski pas w limicie wagi super półśredniej.

Add a comment

Andrzej Wasilewski potwierdził na Twitterze, że 19 czerwca w El Paso dojdzie do walki Macieja Sulęckiego (29-2, 11 KO) z byłym mistrzem świata wagi super półśredniej Jaime Munguią (36-0, 29 KO). Polski obóz nie ukrywa zadowolenia, że udało się doprowadzić do pojedynku ze wschodzącą gwiazdą meksykańskiego boksu.

- Wierzę, że to będzie naprawdę wojna. Kolejna, szósta, a przede wszystkim po Jacobsie i Andrade duża walka Maćka w USA. Ewentualne zwycięstwo to kolejna walka o mistrzostwo - stwierdził szef grupy KnockOut Promotions.

- Panie promotorze, dobra robota. Teraz tylko odpowiednie sparingi i ze spokojem wychodzę do walki - skomentował Sulęcki, który po raz ostatni boksował w sierpniu ubiegłego roku. 

Niewykluczone, że czerwcowy pojedynek otrzyma w najbliższych tygodniach status eliminatora do walki o pas World Boxing Council w limicie do 72,5 kg. Meksykanin zajmuje w rankingu WBC pierwsze miejsce, zaś Polak jest trzeci.

Add a comment

Na 19 czerwca ma zostać przełożona walka pomiędzy byłym mistrzem świata wagi super półśredniej Jaime Munguią (36-0, 29 KO) i Maciejem Sulęckim (29-2, 12 KO) - poinformował amerykański dziennikarz Mike Coppinger. Pojedynek ma być główną atrakcją gali DAZN organizowanej w teksańskim El Paso.

Wcześniej organizację tej walki planowano na 24 kwietnia, jednak "Striczu" zgłosił kontuzję mięśni karku. Polaka miał zastąpić D'Mitrius Ballard, ale okazało się, że Amerykanin także jest fizycznie niedysponowany. 

Promowany przez grupę Golden Boy Promotions Munguia jest aktualnie notowany na pierwszej pozycji rankingów WBO i WBC kategorii średniej. Sulęcki w rankingu WBC jest trzeci.

Add a comment

Jak poinformował na Twitterze Mike Coppinger z The Athletic, zaplanowana na 23 kwietnia walka Jaime Mungui (36-0, 29 KO) z D'Mitriusem Ballardem (20-0-1, 13 KO) została odwołana. 

Powodem skasowania pojedynku jest kontuzja, jaką zgłosił Ballard, będący w roli rywala Meksykanina zastępcą Macieja Sulęckiego (29-2, 12 KO), który wcześniej...także zgłosił kontuzję.

Niewykluczone, że grupa Golden Boy Promotions powróci w przyszłości do pomysłu walki Munguia - Sulęcki. Czy tak się stanie, czas pokaże...

Add a comment

Federacja WBC opublikowała kwietniowe rankingi. Najwyżej klasyfikowani są Maciej Sulęcki oraz Michał Cieślak, którzy zajmują trzecie pozycje w swoich kategoriach wagowych.

Do rankingu World Boxing Council powrócił Krzysztof Głowacki, który przez ostatnie miesiące pełnił rolę oficjalnego pretendenta do pasa federacji WBO. Dwukrotny mistrz świata wagi junior ciężkiej pojawił się na szesnastej pozycji.

Polacy w rankingach WBC: waga ciężka - 22. Adam Kownacki ; waga bridger - 6. Artur Szpilka, 10. Łukasz Różański; waga junior ciężka - 3. Michał Cieślak, 16. Krzysztof Głowacki, 32. Adam Balski, 38. Nikodem Jeżewski; waga półciężka - 27. Paweł Augustynik, 31. Paweł Stępień; waga średnia - 3. Maciej Sulęcki, 12. Kamil Szeremeta, 19. Fiodor Czerkaszyn.

Add a comment

Jak poinformował na Twitterze Mike Coppinger z The Athletic, powołując się na swoje źródła, Maciej Sulęcki (29-2, 12 KO) zgłosił kontuzję i wycofał się z walki z Jaime Munguią (36-0, 29 KO).

Polsko-meksykańska konfrontacja miała być główną atrakcją gali grupy Golden Boy Promotions transmitowanej w USA przez platformę streamingową DAZN. Obóz Meksykanina według informacji Coppingera, już rozpoczął poszukiwania nowego rywala. Jednym z kandydatów do walki z Munguią jest D'Mitrius Ballard (20-0-1, 13 KO).

Pojedynek odbędzie się w Don Haskins Center i będzie go mogło ostatecznie zobaczyć na żywo 3 tysiące kibiców. Dla pięściarza z Meksyku będzie to trzeci wytęp po zmianie kategorii wagowej. 24-latek ostatni raz boksował w październiku, wygrywając przez techniczny nokaut z Tureano Johnsonem.  28-letni Ballard ostatni pojedynek stoczył w grudniu 2019 roku.

Add a comment

– Rynek amerykański docenia Maćka, dlatego pojawiła się propozycja walki z Munguią. To jest oferta od zawodnika, o którym Maciek marzył. Ostatnio gdzieś przeczytałem opinię, że my tylko czekamy na ofertę i jedziemy za granicę. Zawsze tak było. Dziwię się, że ktoś się temu dziwi – mówi Andrzej Wasilewski w rozmowie z Po Gongu.

Jak trudnym rywalem dla Sulęckiego będzie Munguia?
Andrzej Wasilewski: Moim zdaniem Munguia jest trochę przereklamowany w stosunku do tego, jak jest promowany. Widzę głodnego, pewnego siebie Meksykanina, który ma twardą szczękę, ale w przeciwieństwie do Andrade czy Jacobsa jest dużo prostszy pod względem technicznym. Widać, że jest silny, może przyjąć, chętnie też odda. Ale nie jest wirtuozem boksu, mimo że ma genialny rekord.

Oferta była korzystna pod względem finansowym?
Była zaskakująco dobra. Maciek postawił twarde warunki, nie do końca byłem przekonany, czy uda się je zrealizować, ale udało się. To wyjątkowa i trudna do przebicia czy powtórzenia oferta, naprawdę duże pieniądze. Nie sto i nie dwieście tysięcy dolarów brutto.

Miał pan jakieś wątpliwości przed podpisaniem kontraktu na walkę Sulęckiego z Munguią?
Rynek amerykański docenia Maćka, dlatego pojawiła się propozycja walki z Munguią. To jest oferta od zawodnika, o którym Maciek marzył. Ostatnio gdzieś przeczytałem opinię, że my tylko czekamy na ofertę i jedziemy za granicę. Zawsze tak było. Dziwię się, że ktoś się temu dziwi. W Polsce można stoczyć walkę, która ma aż i tylko wymiar sportowy za maksymalnie 100 czy 150 tysięcy złotych, bo na tyle stać polski rynek, a za granicą można zarobić gaże kilkuset tysięcy dolarów i jeszcze można się wypromować. Rynek amerykański gwarantuje wyzwania sportowe, o których sportowcy powinni marzyć. W Polsce nie będzie ani takich wyzwań, ani takich pieniędzy. Maciek udowodnił, że jest twardym zawodnikiem i że nie unika wyzwań. W USA pokazał się z dobrej strony, ale przegrał dwie najważniejsze walki. Moim zdaniem Maciek nie ma nic do stracenia w starciu z Munguią. Jeśli wygra, znów będzie kandydatem do walki o mistrzostwo świata. Jeśli, nie daj Boże, przegra po dobrej walce, to potwierdzi, że jest liczącym się w skali światowej zawodnikiem i dostanie następne oferty. W takiej sytuacji decyzję zostawiam zawodnikowi, ale w głębi duszy byłem za walką z Munguią.

24 kwietnia w USA miał walczyć też Fiodor Czerkaszym. To już nieaktualny temat?
Nic z tych planów nie wyjdzie, bo Fiodor musi się wyleczyć. Przesłał mi zaświadczenie od lekarza, że żebro prawidłowo się goi, ale dostał zakaz treningów na dwa tygodnie. To jest w ogóle ciekawa historia, bo po raz pierwszy zawodnik z moim zastępcą ukryli przede mną poważną kontuzję. Mam nadzieję, że to było pierwszy i ostatni raz. Choć dobrze zrobili, bo gdybym dowiedział się, że Fiodor ma złamane żebro, to skasowałbym walkę i galę. Ale ta sytuacja pokazała, że Fiodor jest charakternym chłopakiem.

Pełna treść artykułu na Pogongu.pl >>

Add a comment

Choć Maciej Sulęcki (29-2, 12 KO) wciąż milczy w sprawie planowanej na 24 kwietnia w Teksasie walki z Jaime Munguią (36-0, 29 KO), ukazała się już oficjalna informacja prasowa z cytatami podpisanymi nazwiskiem polskiego pięściarza.

- Jestem bardzo podekscytowany szansą powrotu do Stanów Zjednoczonych i walką wieczoru tak dużej gali - miał powiedzieć "Striczu". - Jaime Munguia to silny, młody wojownik, ale walczyłem już z najlepszymi tej wagi. 

- 24 kwietnia udowodnię świat, że należę do czołówki wagi średniej i zasługuję na pojedynek o pas - dodał podobno Sulęcki, który po komentarze odnośnie kwietniowego pojedynku odsyła póki co do Andrzeja Wasilewskiego.

Add a comment

Platforma DAZN oficjalnie potwierdziła, że 24 kwietnia w El Paso dojdzie do walki pomiędzy byłym mistrzem świata wagi super półśredniej Jaime Munguią (36-0, 29 KO) i Maciejem Sulęckim (29-2, 12 KO). Pojedynek odbędzie się w Don Haskins Center i będzie go mogło zobaczyć na żywo 10 tysięcy kibiców.

Dla pięściarza z Meksyku będzie to trzeci wytęp po zmianie kategorii wagowej. 24-latek ostatni raz boksował w październiku, wygrywając przez techniczny nokaut z Tureano Johnsonem. Sulęcki po raz ostatni walczył w sierpniu.

Polak po raz dziewiąty na zawodowych ringach zaboksuje na terenie Stanów Zjednoczonych. Do pojedynku z Meksykaninem Sulęcki przygotowuje się pod skrzydłami Pawła Kłaka.

Add a comment