Patronat medialny


 


26 listopada podczas gali Tymex Boxing Night 19 kolejny zawodowy pojedynek stoczy Robert Parzęczewski (27-2, 17 KO). Nazwisko rywala "Araba" nie zostało jeszcze potwierdzone.

Dla 27-latka będzie to trzeci tegoroczny występ. Parzęczeski w marcu wygrał na punkty z Facundo Galovarem, zaś we wrześniu znokautował Sahana Aybaya.

Podczas listopadowej gali kibice zobaczą w akcji także Kamila Kuździenia, Tomasza Nowickiego i Oskara Wierzejskiego. Transmisja w TVP Sport.

Add a comment

W pojedynku wieczoru piątkowej gali w Obornikach boksujący w kategorii superśredniej Robert Parzęczewski (27-2, 17 KO) zastopował w piątej rundzie Sahana Aybaya (10-1, 8 KO). 

Wcześniej na tej samej gali Aleksandra Sidorenko (9-0-1, 1 KO) zremisowała z Jeleną Janicijević (3-1-1, 2 KO) w walce o wakujący pas mistrzyni Europy wagi lekkiej, a Tomasz Nowicki (9-0, 2 KO) pokonał na punkty Joela Julio (39-8, 33 KO).

Add a comment

W piątek w Obornikach zostanie przeprowadzona gala z czołowymi polskimi pięściarzami. W walce wieczoru Robert Parzęczewski zmierzy się z niepokonanym na zawodowym ringu Niemcem Sahanem Aybay'em. Transmisja gali boksu Tymex Boxing Night 18 na żywo w TVP Sport oraz online. Jak przedstawia się karta walk?

W walce wieczoru wystąpi Robert Parzęczewski (26-2, 16 KO). Po niespodziewanej porażce w ubiegłym roku z Sherzodem Husanovem, wrócił do wygrania w marcu. Pokonał Argentyńczyka Facundo Nicolasa Galovara.

Teraz przed nim trudny pojedynek. Sahan Aybay (10-0, 8 KO) większość dotychczasowych pojedynków w karierze kończył przed czasem. Dla Niemca będzie to pierwszy występ od półtora roku, co miało związek z kłopotami zdrowotnymi.

Podczas gali zaprezentują się również m.in. Kamil Bodzioch czy znany z Gromdy Patryk Tołkaczewski. Sasha Sidorenko (9-0, 1 KO) zmierzy się z Serbką Jeleną Janicijević o tytuł mistrzyni Europy wagi lekkiej.

Gala boksu Tymex Boxing Night 18 w Obornikach
Kiedy: piątek, 24 września
Gdzie transmisja: 19:50, TVP Sport, TVPSPORT.PL, aplikacja mobilna, Smart TV
Kto skomentuje: Sebastian Szczęsny, Piotr Jagiełło
Prowadząca studio: Sylwia Dekiert
Goście w studio: Janusz Pindera i Maciej Miszkiń
Reporterka: Aleksandra Pika

Add a comment

Robert Parzęczewski wielkimi krokami zbliża się do jubileuszowej 30. walki w zawodowej karierze, którą rozpoczął w rodzinnej Częstochowie w 2013 roku. Ale zanim do tego dojdzie, za niecałe 4 tygodnie czeka go trudny pojedynek z niepokonanym i wygrywającym zdecydowaną większość walk przed czasem Sahanem Aybayem.

– Ostatni raz boksowałem z mańkutem prawie 3 lata temu, a rywalem był Darek Sęk. Znacznie trudniejsze są przygotowania do takich pojedynków, bowiem w kraju jest mniejsza liczba potencjalnych leworęcznych sparingpartnerów. Nie mówię już o zagranicznych, których ściąganie w czasie pandemii jest jeszcze bardziej kosztowne niż wcześniej – przyznał Robert Parzęczewski.

Dlatego tym razem doszło do bardzo ciekawych sparingów Roberta Parzęczewskiego (26-2, 16 KO) z Kamilem Bednarkiem (9-0, 5 KO).

– Cóż mogę powiedzieć, na pewno z pierwszej sesji sparingowej z Kamilem nie jestem zadowolony. Trochę potrwało przystosowanie się do walki z przeciwnikiem boksującym z odwrotnej pozycji. Ale szybko się dostosowałem i drugi sparing był już dobry. Jeśli wszystko ułoży się zgodnie z planem, będę jeszcze trenował z dwoma kolejnymi polskim pięściarzami leworęcznymi. Z nimi, podobnie jak z Kamilem, nigdy wcześniej się nie spotkałem – wyjaśnił zawodnik promowany przez Mariusza i Marcela Grabowskich.

Tych samych promotorów ma pochodzący z Niemiec, a trenujący we Wrocławiu Sahan Aybay. Do tej pory w barwach Tymex Boxing Promotion stoczył on jeden pojedynek – zwyciężył na gali w Dzierżoniowie w marcu 2020 roku. Potem miał przerwę spowodowaną kłopotami zdrowotnymi.

– Nie byłem zbytnio zdziwiony propozycją ze strony promotorów, abym zaboksował z zawodnikiem z naszej grupy Tymex. Wiem, że kibice czekają na moje walki, a dodatkowym smaczkiem jest osoba rywala, czy Sahana, który jest niepokonany i pokazał, że ma czym uderzyć. Na 10 walk aż 8 wygrał przed czasem. Aybay jest kolejną przeszkodą na mojej drodze sportowej, którą muszę pokonać. Trzeba wygrać i znów piąć się w rankingach. Nastawiam się na Sahana boksującego na tzw. zrywie, bardzo dobrze przygotowanego i gotowego na otwartą wojnę – zapowiada Robert Parzęczewski.

Promotor Mariusz Grabowski nie ukrywa: – Jeśli Robert marzy o dużych walkach to powinien sobie spokojnie poradzić z Aybayem. A z kolei Sahan wygraną z Robertem mógłby się pokazać szerszej publiczności. Jestem pewny, że taki zestawienie bokserów zainteresuje kibiców. Obijanie ogórków nikomu nie jest potrzebne.

24 września na „Tymex Boxing Night 18” w Obornikach przed swoją publicznością wystąpi Tomasz Nowicki, a odzyskanie pasa Mistrzyni Europy powalczy Sasha Sidorenko. W „TOP 3” tej gali jest starcie Parzęczewski vs Aybay. – Na początku kariery miałem mańkutów, ale nie oszukujmy się, to byli słabsi rywale. Aybay to inna półka i dobrze, bo chcę takiego sprawdzianu. Znów we mnie jest ogień i głód walki, a mogą potwierdzić co, którzy obserwują mnie na co dzień, tj. trenerzy Grzegorz Krawczyk, Jakub Chycki i Marcin Gandyk – dodał częstochowianin.

Pytany o ringowy pseudonim, Robert Parzęczewski: – Dla mnie najważniejsze, aby w międzynarodowym środowisku bokserskim rozpoznawane było moje nazwisko. W Częstochowie zawsze będę Arabem i Grubym, aczkolwiek kilku dziennikarzy i anonserzy mówią o Mr. KO. Ale w ringu przydomek nie walczy, tylko ręce z pomocą mądrej i chłodnej głowy. Transmisja gali na żywo w TVP Sport.

Add a comment

Znalezione obrazy dla zapytania: parzeczewski ringpolska.pl

Niepokonany na zawodowych ringach Niemiec Sahan Aybay (10-0, 8 KO) będzie przeciwnikiem Roberta Parzęczewskiego (26-2, 16 KO) 24 września na gali Tymex Boxing Night w Obornikach. 

Dla "Mr KO" wrześniowy pojedynek będzie drugim występem od czasu porażki z Szerzodem Chusanowem. W marcu pięściarz z Częstochowy pokonał Facundo Galovara

Podczas częstochowskiej imprezy na ring pokażą się także m.in. Oleksandra Sidorenko (9-0, 1 KO), Kamil Bodzioch (6-1-1, 2 KO) i Kamil Kuździeń (5-0, 0 KO).

Add a comment

Zapraszamy do wysłuchania rozmowy z Robertem Parzęczewskim (26-2, 16 KO), który szykuje się do powrotu na ring zaplanowanego na 24 września. "Mr KO" do zbliżającego się starcia szykuje się, sparując m.in. z Kamilem Bednarkiem (8-0, 5 KO), którego 28 sierpnia w Mrągowie czeka starcie z byłym pretendentem do tytułu mistrza świata wagi średniej Javierem Francisco Macielem (33-13, 23 KO).

Add a comment

Znalezione obrazy dla zapytania: parzeczewski ringpolska.pl

Robert Parzęczewski (25-2, 16 KO) wróci na ring 19 marca podczas gali MB Boxing Night 9: Spring Punch. Harmonijnie rozwijająca się kariera pięściarza z Częstochowy załamała się we wrześniu ubiegłego roku, gdy nieoczekiwanie znokautował go Szerzod Chusanow (22-1-1, 10 KO). Rewanż z Uzbekiem jest w planach na drugą połowę 2021 roku, ale najpierw formę "Araba" sprawdzi twardy Facundo Nicolas Galovar (10-5-2, 7 KO).

- Chwila nieuwagi, jeden cios i do widzenia. Największy żal mam sam do siebie, bo z trenerem rozmawialiśmy o tym, żeby uważać na niego w pierwszych czterech rundach. Po pierwszej rundzie poczułem się jednak zbyt pewny siebie. Wszystko mi wychodziło bardzo łatwo - pomyślałem sobie, że nie ma co czekać, że już teraz przyspieszę. Zrobiłem błąd bijąc lewy na wątrobę, opuściłem gardę i to wystarczyło - komentował ostatnią porażkę sam Parzęczewski.

Nieoczekiwana wpadka bolała co najmniej z kilku względów. Chusanow wziął walkę w zastępstwie Ryana Forda (17-6, 12 KO), z którym Polak od wielu miesięcy prowadził coraz intensywniejszą wojnę podjazdową w mediach społecznościowych. We wrześniu ringowy dramat rozegrał się zresztą w Częstochowie - rodzinnym mieście Parzęczewskiego. 

Konsekwencją było także usunięcie Polaka z czołówki rankingu federacji WBO. To z kolei sprawiło, że całkiem realna do niedawna perspektywa walki o mistrzostwo świata znacząco się oddaliła. A konkretne propozycje już były - w poprzednich latach pojawiały się oferty opiewające nawet na 280 tysięcy dolarów. Zainteresowani walką z Parzęczewskim byli między innymi Siergiej Kowaliow (34-4-1, 29 KO) i Callum Smith (27-1, 19 KO) - ówcześni mistrzowie świata odpowiednio kategorii półciężkiej i superśredniej. "Arab" nie czuł się jednak wtedy gotowy na wyzwania tego kalibru i chciał własnoręcznie pokonać kilka szczebli dzielących go od ścisłej czołówki.

- Teraz chcemy przede wszystkim odbudować Roberta, a potem doprowadzić do rewanżu z Chusanowem i wrócić do naszych planów - zdradził promotor Mariusz Grabowski. Kolejne miesiące po ostatniej porażce pięściarz promowany przez Tymex Boxing Promotion i MB Promotions poświęcił na leczenie kontuzjowanej ręki. Teraz jest gotów do walki i ma jasno określone cele. Jeśli wygra z Galovarem to rewanż z Chusanowem powinien być na wyciągnięcie ręki, bo Uzbek również związał się kontraktem z grupą Mariusza Grabowskiego.

Przed 26-letnim Galovarem dopiero druga walka w Europie. W grudniu 2019 roku sprawdził się w Szwajcarii, gdzie sprawił zresztą małą niespodziankę. Po ośmiu rundach zremisował z Yoannem Kongolo (14-1-1, 5 KO) - znanym kibicom sportów walki także z występów dla organizacji GLORY. Ogółem z pięciu porażek Argentyńczyka tylko jedna przyszła przed czasem, a aż trzy zadali mu niepokonani rywale. Ofensywny styl Galovara pomoże Parzęczewskiemu uzyskać odpowiedzi na wiele pytań i powinien być gwarancją ringowych fajerwerków. Starcie Parzęczewski - Galovar będzie jednym z głównych wydarzeń gali MB Boxing Night 9: Spring Punch. Dla "Araba" będzie to już szósty występ na gali organizowanej przez Mateusza Borka. 19 marca na antenie TVP Sport w walce wieczoru kibice obejrzą pojedynek Łukasza Wierzbickiego (19-1, 7 KO) z Oskarim Metzem (12-0, 4 KO) - niedawnym pogromcą Michała Syrowatki (22-5, 7 KO). Oprócz tego dojdzie także do rewanżu wagi ciężkiej - starcia Kamila Bodziocha (7-1, 2 KO) z Jakubem Sosińskim (3-2, 1 KO), które za pierwszym razem dostarczyło nadspodziewanie wielu emocji. W akcji pokażą się także inni pięściarze po przejściach - Kamil Młodziński (13-5-4, 6 KO), Sebastian Ślusarczyk (8-1, 5 KO) i Patryk Szymański (20-4, 10 KO). Na tym jednak wcale nie koniec… - Starszych szanujemy, ale szukamy nowych twarzy” - zdradził niedawno Mateusz Borek. 19 marca szansę dostanie debiutant Oskar Gryckiewicz (młodziezowy mistrz Polski), który zmierzy się w kategorii junior ciężkiej z byłym zawodnikiem MMA - Łukaszem Bordewiczem (1-0, 1 KO). W ringu pojawi się także mistrz Polski juniorów z 2017 roku - Kacper Salabura (2-1), a jego formę sprawdzi twardy Marcin Piegoński (1-1). Transmisja gali już w sobotę 19 marca na antenie TVP Sport oraz on-line na www.sport.tvp.pl i w aplikacji mobilnej TVP Stream.

Add a comment

 

Robert Parzęczewski (25-2, 16 KO) zdradził w rozmowie z TVP Sport, że kolejny zawodowy pojedynek stoczy najwcześniej na początku przyszłego roku. Wcześniej "Arab" planował, że na ring wróci już w grudniu.

- Chcę porządnie wyleczyć rękę. To stara kontuzja, kto ich nie ma w boksie? Myślałem, że to wszystko szybciej się potoczy - powiedział TVP Sport pięściarz z Częstochowy.

Polak w ostatnim występie został sensacyjnie znokautowany przez Szerzoda Chusanowa (22-1-1, 10 KO). Niewykluczone, że w przyszłym roku dojdzie do rewanżu, ponieważ promująca Parzęczewskiego grupa Tymex Boxing Promotion podpisała kontrakt z reprezentantem Uzbekistanu.

Chusanow po wrześniowej wygranej miał otrzymać kilka ciekawych propozycji walk z Wysp Brytyjskich. Parzęczewski z kolei po drugiej zawodowej porażce, został usunięty z rankingu federacji WBO.

Add a comment

 

Jak ustalił zespół magazynu "Ring TVP Sport", Robert Parzęczewski (25-2, 16 KO) już w grudniu może wrócić do ringu. Polak w ostatnim występie został sensacyjnie znokautowany przez Szerzoda Chusanowa (22-1-1, 10 KO). Być może w 2021 roku dojdzie do rewanżu.

26 września Parzęczewski w rodzinnej Częstochowie zmierzył się z reprezentantem Uzbekistanu. Chusanow, który w czasach amatorskich był m.in. wicemistrzem świata, sensacyjnie znokautował Polaka w drugiej rundzie.

Wszystko wskazuje na to, że rozbrat z ringiem pokonanego nie będzie nadmiernie długi i zawodnik promowany przez Mariusza Grabowskiego powróci podczas grudniowej gali. Kolejną zawodową walkę miałaby wtedy stoczyć rownież niepokonana Laura Grzyb (4-0, 3 KO).

Pełna treść artykułu na Tvpsport.pl >>

 

Add a comment

Robert Parzęczewski (25-2, 16 KO) zapowiada, że sobotnia porażka przez nokaut z rąk Szerzoda Chusanowa (22-1-1, 0 KO) nie podcięła mu skrzydeł.

- Ambicje i cel się nie zmieniły - chcę tytułu mistrza świata - mówi popularny "Arab" w wywiadzie dla TVP Sport. - Droga się wydłużyła, zdaję sobie z tego sprawę, ale jestem twardym skurczysynem i nie poprzestanę, póki tego nie osiągnę.

Parzęczewski, który przegrał po raz drugi w karierze, nie chce jednak sięgać po wyświechtany slogan "wrócę silniejszy".

- Mówienie, że wróci się silniejszym, to jest pieprzenie. Wrócę, ale mądrzejszy, ostrożniejszy i lepszy technicznie. Akurat siły i szybkości to mi nie zabrakło, zabrakło właśnie ostrożności i tej techniki w obronie - tłumaczy zawodnik grupy Tymex Boxing Promotions.

Cała rozmowa Rafała Mandesa z Robertem Parzęczewskim na sport.tvp.pl >>

Add a comment

Artur Szpilka i Adam Kownacki pospieszyli na Twitterze ze słowami otuchy dla Roberta Parzęczewskiego (25-2, 16 KO), który wczoraj w Częstochowie został ciężko znokautowany przez Szerzoda Chusanowa (22-1-1, 0 KO).

"Pamiętaj, że raz wygrywasz, a raz się uczysz i zakoduj sobie to i chwilę odpocznij i dalej w wyznaczonym kierunku." - napisał Szpilka. "Glowa do góry!! Trochę odpoczynku i z powrotem do roboty." - dodał Kownacki. 

Sam Parzęczewski oznajmił, że jest gotowy po raz drugi skrzyżować rękawice ze swoim pogromcą: "Wypadki przy pracy zdarzają się każdemu. Dziś niestety okazałem się gorszy od rywala. Wyciągnę wnioski i obiecuję, że wrócę silniejszy na rewanż."

Add a comment