Miasto Wałcz

Patronat medialny


 

Fiodor Czerkaszyn (19-0, 12 KO) kontynuuje treningi na Florydzie i czeka na nowy termin swojego amerykańskiego debiutu. 26-latek miał boksować w minioną sobotę na gali w Houston, jednak impreza została przesunięta w czasie z powodu kontuzji jednego z pięściarzy występujących w walce wieczoru.

- Jestem od ponad 2 miesięcy w USA i coraz bardziej podoba mi się atmosfera, która panuje na salach bokserskich - przekazał za pośrednictwem mediów społecznościowych Czerkaszyn.

- Co ciekawe, na jednej sali można spotkać różne style boksu. Do bokserów tutaj indywidualne podejście, ale w tym samym czasie nikt za bardzo nie kontroluje. Bo każdy bokser sam odpowiada za swoją dyscyplinę. Masz okazje się otworzyć, pracują nad tym, abyś rozwinął swoje najlepszy cechy - analizuje niepokonany pięściarz kategorii średniej.

Czerkaszyn ostatni zawodowy pojedynek stoczył w październiku. Debiut przed amerykańską publicznością ma rozpocząć nowy etap jego przygody z profesjonalnymi ringami.

- Na każdej sali, w której miałem okazję potrenować, panuje atmosfera pracy i bojowego nastroju. Cieszę się, że mam okazję tutaj się przygotować i rozwijać się do kolejnych walk - podsumowuje pięściarz grupy KnockOut Promotions.

Add a comment

Mimo odwołania gali Sulęcki - Charlo Fiodor Czerkaszyn (19-0, 12 KO) kontynuuje treningi. Niewykluczone, że zawodnik KnockOut Promotions zaliczy swój amerykański debiut na jednej z lipcowych gal PBC.

Add a comment

18 czerwca na gali organizowanej w Houston kolejny zawodowy pojedynek stoczy Fiodor Czerkaszyn (19-0, 12 KO). W swoim amerykańskim debiucie niepokonany pięściarz wagi średniej zmierzy się z Erikiem Moonem (11-4, 6 KO). - To dla mnie święto - mówi zawodnik KnockOut Promotions, który od kilku tygodni trenuje na Florydzie pod okiem Chico Rivasa.

Add a comment

18 czerwca na gali organizowanej w Houston kolejny zawodowy pojedynek stoczy Fiodor Czerkaszyn (19-0, 12 KO). W swoim amerykańskim debiucie niepokonany pięściarz wagi średniej zmierzy się z Erikiem Moonem (11-4, 6 KO).

Pięściarz grupy KnockOut Promotions przygotowuje się do tego występu od kilku tygodni na Florydzie. 26-latek o dacie swojego najbliższego pojedynku poinformował za pośrednictwem mediów społecznościowych.

- Obiecuję, że dam pozytywne emocje w tym trudnym czasie. Będę boksował dla Ukrainy i dla Polski, którzy dali mi wszystko, co mam teraz w karierze. Pozdrawiam serdecznie i do zobaczenia niedługo - zakomunikował Czerkaszyn.

Główną atrakcją gali w Houston będzie pojedynek mistrza świata WBC wagi średniej Jermalla Charlo z Maciejem Sulęckim. Galę pokaże w USA telewizja Showtime, a walka z udziałem Czerkaszyna ma być częścią amerykańskiej transmisji.

- Nasza walka będzie transmitowana przez kanał telewizyjny Showtime, z czego jestem bardzo zadowolony, ponieważ mogę pokazać się na amerykańskiej publiczności - dodał pięściarz, który do najbliższego występu przygotowuje się pod okiem trenera Chico Rivasa.

Ostatnią walkę Czerkaszyn, który jest coraz wyżej klasyfikowany w rankingach federacji IBF i WBC, stoczył w październiku, wygrywając na punkty z Argentyńczykiem Gonzalo Corią.

Add a comment

Fiodor Czerkaszyn (19-0, 12 KO) poinformował w mediach społecznościowych, że wkrótce stoczy pierwszą zawodową walkę na terenie Stanów Zjednoczonych. Szczegóły występu 26-latka za Oceanem niedługo mają zostać oficjalnie potwierdzone.

- Już niedługo będzie mój zawodowy debiut w Stanach, do którego teraz się przygotowuję. I akurat minęło 4 lata z tego momentu, jak podpisałem zawodowy kontrakt z grupą Knockout Promotions - napisał Czerkaszyn.

- Jestem pewien, że wraz z Knockout Promotions osiągniemy główny cel. Tak jak wcześniej zrobili to Krzysztof Głowacki i Krzysztof Włodarczyk. I oczywiście bardzo dziękuję moim kibicom i sponsorom, którzy wspierają mnie w zawodowej karierze - dodał niepokonany pięściarz wagi średniej.

Czerkaszyn do najbliższego występu od kilku tygodni przygotowuje się na Florydzie. To pierwszy tak długi okres treningowy 26-latka na terenie Stanów Zjednoczonych.

Add a comment

Fiodor Czerkaszyn zadebiutował w rankingu federacji IBF. Niepokonany pięściarz grupy KnockOut Promotions, który przygotowuje się do debiutu w Stanach Zjednoczonych, klasyfikowany jest na dwunastym miejscu na świecie w kategorii średniej.

Mistrzem International Boxing Federation w tej kategorii wagowej jest Giennadij Gołowkin, który wktóce może zwakować tytuł w przypadku trzeciej walki z Saulem Alvarezem, która planowana jest na wrzesień.

W rankingu IBF klasyfikowanych jest także dwóch innych Polaków. Wysokie piąte miejsce w wadze junior ciężkiej utrzymuje Mateusz Masternak, zaś Paweł Stępień jest szósty w dywizji półciężkiej.

Add a comment

Fiodor Czerkaszyn (19-0, 12 KO) to niepokonany pięściarz z Charkowa, który od pięciu lat mieszka w Warszawie i posiada polskie obywatelstwo. Zawodnik grupy KnockOut Promotions zadebiutował niedawno w czołowej "piętnastce" rankingu WBC, a wkrótce stoczy pierwszą walkę w Stanach Zjednoczonych. Niestety, trudno mu się z tego cieszyć, wobec tego, co dzieje się w jego rodzinnym mieście, bombardowanym przez rosyjskiego agresora. - Ukraińscy żołnierze są bohaterami, a sportowcy reprezentujący Ukrainę na międzynarodowej arenie, muszą głośno mówić o tym, co dzieje się w kraju. Ja też zamierzam - zapewnia Czerkaszyn w ekskluzywnym wywiadzie z Parimatch.

Parimatch: W jakich okolicznościach dowiedziałeś się o wybuchu wojny?
Fiodor Czerkaszyn, niepokonany pięściarz wagi średniej: 24 lutego byłem w Chicago na treningach u Andrzeja Fonfary. Zadzwonił do mnie przyjaciel i powiedział, że bombardują Charków. Na Ukrainie była wtedy 5 rano. Nie mogłem uwierzyć, że coś takiego się dzieje.

Czy twoi bliscy są teraz bezpieczni?
Moi rodzice mieszkają około 30 km od Charkowa, kontaktuję się z nimi codziennie. Na razie jest tam stosunkowo spokojnie, ale wciąż niebezpiecznie, bo Rosjanie mogą w każdej chwili zaatakować. Ludzie żyją w strachu. Niektórzy moi przyjaciele wyjechali, inni zostali i zaciągnęli się do wojsk obrony terytorialnej, albo pomagają jako wolontariusze.

Wielu sportowców, artystów i aktorów wspiera Ukrainę. Ty w jaki sposób pomagasz?
Wraz z żoną pomagamy Ukraińcom, którzy przyjeżdżają do Warszawy w najbardziej podstawowych kwestiach, takich jak tłumaczenie, ale także w znalezieniu zakwaterowania czy w sprawach urzędowych. Wspieramy również działania Fundacji Polska360, która pomaga uchodźcom przybywającym do Polski oraz wspiera Polaków, którzy chcą lub muszą pozostać na Ukrainie. Wolontariusze wykonują niesamowitą pracę.

Od 5 lat mieszkasz w Polsce. Czy na przestrzeni tego czasu zauważyłeś zmianę podejścia Polaków do Ukraińców?
Gdy przyjechałem do Polski w 2017 roku, zdarzało się, że ludzie wypominali Banderę, ale zawsze tłumaczyłem im, że nie rozumiem ludzi, którzy go wspierają. Dzisiaj jest zupełnie inne podejście, cały świat jest świadkiem kolosalnego wsparcia Polaków dla Ukraińców. Ukraińskie rodziny mogą czuć się w Polsce bezpieczne. Polska jest siostrą Ukrainy, dlatego w najbliższym pojedynku do ringu wyjdę z flagami obu krajów. Możliwość reprezentowania Polski i Ukrainy to dla mnie zaszczyt.

Jak, wobec wydarzeń na Ukrainie, udaje ci się skupić na przygotowaniach do kolejnej walki?
Dwa dni po tym, gdy otrzymałem informację o wybuchu wojny, przyleciałem do Warszawy, ale mówiąc szczerze, nie mogłem nawet myśleć o treningach czy przyszłej walce. Na pierwszym miejscu była dla mnie potrzeba pomocy Ukraińcom. Oczywiście, mimo wszystko starałem się jakoś utrzymywać formę, chociaż bez trenera. Wtedy zadzwonił do mnie promotor Andrzej Wasilewski i poinformował, że jest szansa na debiut w Stanach Zjednoczonych. Dla mnie to też okazja na kontakt z międzynarodową publicznością i szansa, by przekazać za granicą prawdę o tym, co dzieje się na Ukrainie.

Wasyl Łomaczenko odwołał swoją walkę z Georgiem Kambososem i został na Ukrainie, tymczasem Oleksandr Usyk opuścił kraj i rozpoczął przygotowania do pojedynku z Anthonym Joshuą. Którą postawę uważasz za słuszną?
Obaj postępują słusznie, obie decyzje są z korzyścią dla Ukrainy. Ludzie podzielili się teraz - jedni wspierają Usyka, a inni go hejtują, że nie został w kraju. Ja go wspieram, bo należy pamiętać, że oprócz działań zbrojnych, toczy się również wojna informacyjna. Ludzie w Rosji karmieni są propagandą i wielu z nich nawet nie wie, co rosyjskie wojska robią na Ukrainie. Dzięki temu, że Usyk wystąpi w ringu w obronie mistrzowskich pasów wagi ciężkiej, będzie miał okazję przekazać światu, co dzieje się w naszym kraju. A dzięki zwycięstwu, w które gorąco wierzę, morale Ukraińców znacząco wzrośnie.

Obecnie przebywasz w Miami, gdzie przygotowujesz się do debiutu na amerykańskim ringu. Jak wyglądają twoje treningi?
Jestem bardzo szczęśliwy z tego powodu, że będę mógł zaprezentować swoje umiejętności w Stanach Zjednoczonych. Trenuję pod okiem trenera Chico Rivasa i mam nadzieję, że niebawem nastąpi oficjalne ogłoszenie daty pojedynku. Przede mną 10 tygodni ciężkiej pracy i zrobię wszystko, by wygrać. Po walce chcę pojechać z żoną na Ukrainę.

W lutym awansowałeś na 14. miejsce rankingu WBC wagi średniej, co oznacza że nabyłeś prawa pretendenta do walki o tytuł tej federacji. Co musi się wydarzyć, byś mógł wkrótce stoczyć taki pojedynek o pas?
Wiem, że moja kariera jest w dobrych rękach i jestem bardzo wdzięczny Andrzejowi Wasilewskiemu i Jackowi Szelągowskiemu, bo zdaję sobie sprawę, że chcą dla mnie jak najlepiej. Dzięki temu też jestem w Stanach Zjednoczonych i nadal mogę się rozwijać. Przede mną debiut w USA i tak naprawdę od tego pojedynku będzie zależała moja dalsza kariera. To będzie pierwszy krok. Myślę, że dojście do walki o tytuł w ciągu dwóch lat jest realistyczne. Jestem pewien, że niedługo będę miał taką możliwość.

Co chciałbyś przekazać kibicom?
Przede wszystkim dziękuję ukraińskim żołnierzom, którzy tak dzielnie bronią kraju, to dla mnie wielcy bohaterowie, o których powinno się głośno mówić. Życzę wszystkim pokoju i cierpliwości. Mam nadzieję, że ten koszmar wkrótce się skończy. Chwała Ukrainie!

Add a comment

Fiodor Czerkaszyn (19-0, 12 KO) od kilku tygodni przygotowuje się na Florydzie do pierwszego tegorocznego występu. 26-letni pięściarz grupy KnockOut Promotions jest zadowolony z sesji sparingowych, które do tej pory miał okazję stoczyć.

- Jeśli zapytać boksera, który był na przygotowaniach w USA, czym tutaj się różnią przygotowania do walki od innych krajów, wszyscy powiedzą , że wyborem sparingpartnerów - relacjonuje w mediach społecznościowych niepokonany pięściarz kategorii średniej.

- To jest prawda, bokserów, z którymi można posparować, jest bardzo dużo. I wszyscy chcą się pokazać. Dlatego każdy bokser chce dostać się do Ameryki, aby zrobić kolejny krok w karierze - dodaje Czerkaszyn.

Data kolejnej zawodowej walki Fiodora Czerkaszyna nie została jeszcze potwierdzona, jednak niewykluczone, że powrót na ring utalentowanego zawodnika będzie miał miejsce w czerwcu.

Add a comment

Fiodor Czerkaszyn (19-0, 12 KO) przekazał za pośrednictwem mediów społecznościowych, że do kolejnej walki przygotowywał się będzie w amerykańskim Miami. 

- Nowy etap w karierze. Dzięki moim promotorom z Knockout Promotions po raz pierwszy mam okazję przejść pełny obóz przygotowawczy w USA. Cieszę się z takiej możliwości. Dam z siebie wszystko na treningach, aby nie zawieść kibiców - napisał Czerkaszyn. 

Zawodnik grupy Andrzeja Wasilewskiego na Florydzie trenuje pod okiem Chico Rivasa, z którym w przeszłości współpracowali m.in. Patryk Szymański i Maciej Sulęcki.

Add a comment

Gdzie obecnie przebywasz? W Polsce czy na Ukrainie?
Fiodor Czerkaszyn: Jestem w Polsce, pomagam tutaj, jak tylko mogę, swoim rodakom. Nie biegam z karabinem na froncie, o co wielu ma do mnie pretensje i strasznie mnie z tego powodu hejtuje.

Nie pojechałeś na Ukrainę, walczyć jak inni z rosyjską agresją?
Chciałem! Byłem w Chicago, na treningach, które w USA zorganizował mi Andrzej Fonfara, gdy Rosja dokonała inwazji na Ukrainę. O pierwszej w nocy tamtego czasu zadzwonił do mnie przyjaciel z mojego rodzinnego Charkowa. Powiedział: „Fiodor, zaczęli!”. W jego dzielnicy walnęło. Był przerażony. A ja zszokowany. Poradziłem mu, żeby szukał pomocy. Spakował się i wyjechał. Teraz pomaga na Ukrainie, jest tam wolontariuszem. Ja chciałem jechać na Ukrainę natychmiast, ale powstrzymał mnie mój promotor Andrzej Wasilewski. Wylał kubeł zimnej wody na moją rozgrzaną głowę. Powiedział mi, żebym się uspokoił, ochłonął i pomyślał, że przecież i w Polsce też będę bardzo potrzebny, bo i tutaj moi rodacy wymagają opieki i troski. Zostałem więc w Polsce i pomagam.

W jaki sposób?
Niedawno wróciłem z granicy, gdzie kolejny raz odbierałem uchodźców. Pomagam im odnaleźć się w nowej rzeczywistości. Matki z dziećmi, które przyjeżdżają z Ukrainy czują się strasznie zagubione, zwłaszcza te, które nie mają tutaj przyjaciół czy znajomych i nie rozumieją polskiego. Nie wiedzą, co ze sobą zrobić, gdzie się zgłosić, jakie kroki podjąć. Ja, z racji tego, że mówię po polsku, mogę im tłumaczyć, wyjaśnić, wskazać i poprowadzić.

Pełna treść artykułu w Sportowy24.pl >>

Add a comment