Patronat medialny


 


W Zakopanem trwa Nosalowy Dwór Summer Camp, w którym uczestniczą m.in. Michał Cieślak oraz Fiodor Czerkaszyn. Pięściarz z Radomia czeka na potwierdzenie pojedynku o mistrzostwo świata IBF wagi junior ciężkiej z Mairisem Briedisem, zaś Czerkaszyn kolejny zawodowy pojedynek ma stoczyć w październiku.

Add a comment

Trwają kluczowe rozmowy w sprawie walki Michała Cieślaka (21-1, 15 KO) z Mairisem Briedisem (27-1, 19 KO) o tytuł mistrza świata IBF wagi junior ciężkiej. Polski obóz - reprezentowany m.in. przez Andrzeja Wasilewskiego oraz Zbigniewa Ratyńskiego, czeka na ostateczną odpowiedź w sprawie pojedynku z Łotyszem.

- Została godzina do naprawdę ostatecznej odpowiedzi do IBF w sprawie walki Cieślaka z Briedisem - poinformował na Twitterze Wasilewski.

- Być może to najdłuższa godzina w polskim boksie. Siedzimy razem, bardzo przychylnie nastawieni, bardzo chcemy dopiąć ten pojedynek. Czekamy na ostateczne potwierdzenie z Niemiec - dodał szef grupy KnockOut Promotions.

Jeszcze niedawno wydawało się, że jest szansa, aby pojedynek odbył się pod koniec września w Polsce. W ostatnich dniach pojawiła się także możliwość organizacji walki nad Wisłą na początku listopada. Niewykluczone jednak, że Cieślak o mistrzowski pas będzie musiał rywalizować na Łotwie.

Add a comment

Andrzej Wasilewski zakomunikował na Twitterze, że strona łotewska nie zaakceptowała zaproponowanego przez niego 6 listopada jako terminu walki Michał Cieślak (21-1, 15 KO) - Mairis Briedis (27-1, 19 KO) o pas IBF wagi junior ciężkiej. 

Szef KnockOut Promotions, który wedle swojej relacji miał zostać zaproszony do negocjacji mistrzowskiego starcia przez team Cieślaka, chciał w listopadzie zorganizować pojedynek w Polsce. 

Według Wasilewskiego rozmowy dotyczące walki Cieślaka z Briedisem i pozycji radomianina w rankingu IBF mają charakter dynamiczny. Podobno rozważany jest także wariant pojedynku na Łotwie.

Add a comment

Adam Kownacki i Michał Cieślak to jedyni polscy pięściarze, którzy znaleźli się w najnowszym rankingu federacji WBA. Obaj pięściarze zajmują w swoich kategoriach dziewiąte pozycje. 

Kownacki w zestawieniu wagi ciężkiej World Boxing Association spadł o jedno miejsce w porównaniu z poprzednim miesiącem. "Baby Face" kolejny pojedynek stoczy 9 października w Las Vegas, gdzie dojdzie do jego rewanżu z Robertem Heleniusem.

Cieślak w porównaniu z poprzednim miesiącem awansował o jedną lokatę w rankingu kategorii junior ciężkiej. Pięściarz z Radomia jest wyznaczony do walki o mistrzowski pas federacji IBF. Jeśli skorzysta z tej szansy, to zostanie usunięty z rankingu WBA.

Add a comment

Ważą się losy walki Michała Cieślaka (21-1, 15 KO) z Mairisem Briedisem (27-1, 19 KO) o pas IBF wagi junior ciężkiej. Jeśli sprawa nie zostanie sfinalizowana w ciągu najbliższych godzin, polski pięściarz może stracić mistrzowski pojedynek i status obowiązkowego challengera do tytułu. O zamieszaniu wokół starcia Cieślaki - Briedis opowiada w rozmowie z ringpolska.pl Andrzej Wasilewski.

W australijskich mediach pojawiły się informacje o problemach w trakcie negocjacji walki Cieślka - Briedis. Podobno pojawił się konflikt wśród promotorów Cieślaka. Chodzi o niezgodności między ekipą, z którą Michał współpracuje ostatnio a Warriorsami i KnockOutem?
Andrzej Wasilewski: Na początku muszę coś wyjaśnić. My generalnie nie byliśmy tu w ogóle w żadnej grze, przez 7 czy 8 tygodni trwały rozmowy między teamem Cieślaka a telewizją Polsat lub Polsat Boxing Promotions. Na pewno były spotkania z panem Łapinem, Jędrzejewskim, chyba był na nich obecny też pan Gasser i Tomasz Turkowski. Ostatecznie po tych kilku tygodniach team Cieślak, jak twierdzi pan Zbigniew Ratyński, poczuł się bardzo zawiedziony sposobem prowadzenia tych rozmów i ofertami, które dostali. Według mojej oceny oferta, którą otrzymali, faktycznie nie rzucała na kolana. Nie wiedziałem, że australijskie media już o tym piszą, to nie jest dobra wiadomość, oznacza ona wprost jedno - kolejny na liście IBF zawodnik to Australijczyk Jay Opetaia i widać, że ktoś się już tym zajął, by zastąpił on Michała, jeśli to wszystko się będzie przeciągało. Reasumując, Michał jest o krok od utracenia pozycji mandatory challenger.

A kiedy pojawiliście się w grze?
Gdy ekipa Cieślaka zwróciła się do mnie z zapytaniem, czy mogę przebić tę ofertę ze strony Polsatu. Ja odparłem, że tak. Przeliczyłem sobie to wszystko, walka wydaje się być bardzo ciekawa, mega wyzwanie organizacyjne. Potwierdziłem więc teamowi Cieślaka, że z dużym bólem i ryzykiem finansowym akceptujemy kwotę, której sobie zażyczyli i honorujemy to, co było wcześniej ustalone z grupą Sauerland.

Kto wcześniej rozmawiał z Sauerlandem?
Tam po drugiej stronie był podobno straszny bałagan i chaos, nie mam wiedzy, kto te rozmowy prowadził i czy była to jedna osoba. W każdym razie według ekipy Cieślaka nie byli oni traktowani właściwie przez polskich partnerów, choć podkreślam - to ich opinia a nie moja, nie byłem świadkiem tych rozmów.

Długo zastanawiałeś się nad opcją zorganizowania walki Cieślak - Briedis?
Dostałem od teamu Cieślaka konkretną kwotę, policzyłem, zrobiłem kilka symulacji w Excelu i ostatecznie postanowiłem podjąć ryzyko. Niestety, jak widać, jest już nerwowo, czas się kończy. Pierwotnie czas mieliśmy do piątku na dostarczenie dokumentów do IBF. Gdy zaczęliśmy je kompletować, ustalać wszystko z grupą Wasserman i teamem Cieślak, okazało się, że nie jest to wszystko takie proste. Dziś mamy się spotkać kolejny raz z panem Ratyńskim, jednocześnie rozmawiamy jeszcze z grupą Sauerladnd, obecnie już Wasserman. Celujemy w datę 6 listopada i walkę w Polsce, ale musimy wszystko dopiąć do końca dzisiejszego dnia, czasu amerykańskiego. Nie wiem czy damy rade. Takie rzeczy robi się kilka tygodni, niestety zostaliśmy zaproszeni do tego tańca dokładnie "za pięć dwunasta".

A jak się nie uda?
Niestety istnieje duże ryzyko, że Michał po tych straconych tygodniach na rozmowy z inną telewizją i inną grupą na temat organizacji tej walki może stracić status obowiązkowego pretendenta, ale zrobimy wszystko, by sytuację uratować, mamy z Michałem ważny kontrakt i gdy dostajemy szansę, staramy się top profesjonalnie reprezentować jego interesy. Straszna szkoda ze nie mieliśmy choć kilku dni więcej.

Add a comment

Jak informują australijskie media, Michał Cieślak (21-1, 15 KO) może stracić pozycję obowiązkowego challengera IBF kategorii junior ciężkiej. 

Według dziennikarzy The Daily Telegraph, polski pięściarz, którego ekipa prowadzi aktualnie negocjacje z obozem Mairisa Briedisa (27-1, 19 KO) w sprawie walki mistrzowskiej, wskutek komplikacji prawnych nie może przystąpić do pojedynku. Sprawa podobno musi zostać rozwiązana do końca tygodnia.

Gdyby sugestie przedstawione przez Australijczyków okazały się prawdą, zgodnie z regulaminem IBF Cieślakowi grozić by mogło nawet usunięcie z czołowej dziesiątki rankingu IBF. W roli rywala Briedisa mógłby zastąpić go wówczas Jay Opetaia (20-0, 16 KO), który aktualnie rozważa także pojedynek z Chrisem Billamem-Smithem (13-1, 10 KO).

Add a comment

Polscy kibice czekają na pomyślne zakończenie rozmów na temat organizacji walki o pas IBF wagi junior ciężkiej pomiędzy Michałem Cieślakiem (21-1, 15 KO) i Mairisem Briedisem (27-1, 19 KO), a tymczasem - według Mike Coppingera - promotorzy Łotysza podpisali kontrakt na realizację serii gal, także w systemie PPV, z telewizją Sky Sports. 

Jak podał na Twitterze dziennikarz ESPN, pierwszą imprezą grupy Wasserman Boxing, którą pokaże Sky Sports, będzie zaplanowany na 2 października wieczór bokserski z pojedynkiem Chris Eubank Jr (30-2, 22 KO) vs Sven Elbir (18-1, 14 KO). 

Wasserman Boxing (wcześniej Sauerland Event) oprócz Briedisa i Eubanka Jr promuje także m.in. Filipa Hrgovića (12-0, 10 KO).

Add a comment

Do końca minionego tygodnia miały zakończyć się negocjacje dotyczące organizacji walki Michała Cieślaka (21-1, 15 KO) z mistrzem IBF wagi junior ciężkiej Mairisem Briedisem (27-1, 19 KO). Pojedynek miałby się odbyć 24 września w Polsce, jednak taki scenariusz z każdym dniem staje się coraz mniej realny. 

Jak dowiedziała się redakcja ringpolska.pl, na razie ekipy pięściarzy nie osiągnęły porozumienia i niewykluczone, że ostatecznie gospodarza pojedynku będzie musiał wyłonić przetarg. 

Zgodnie z przepisami IBF w przypadku przetargu kwota na gaże pochodząca od zwycięzcy konkursu ofert dzielona jest w stosunku 65 do 35 na korzyść czempiona. Do przetargu przystąpić może każdy, nie tylko promotorzy zainteresowanych bokserów.

Add a comment

Wiele wskazuje na to, że 24 września w Polsce dojdzie do walki o tytuł zawodowego mistrza świata. W Gliwicach lub Gdańsku rękawice mają skrzyżować Michał Cieślak i czempion federacji IBF w wadze junior ciężkiej Mairis Briedis. Na 99 procent dojdzie do tego pojedynku w tym terminie - powiedział "Super Expressowi" Zbigniew Ratyński, współpromotor Cieślaka, który prowadzi negocjacje z obozem Łotysza.

- Termin i miejsce wybrał Polsat, bo to Polsat Boxing Promotions ma być organizatorem tego wydarzenia. Negocjacje co prawda jeszcze trwają, ale wiele wskazuje na to, że już w tym tygodniu się zakończą. Co najważniejsze - dodał Ratyński.

Po raz ostatni walka takiego kalibru odbyła się w Polsce we wrześniu 2016 roku - w Ergo Arenie Krzysztof Głowacki musiał uznać wyższość Ołeksandra Usyka. Po pięciu latach ponownie w naszym kraju mamy być świadkami pojedynku o tytuł czempiona globu i ponownie w wadze junior ciężkiej. 

- Tak naprawdę finanse zostały już dogadane, ale diabeł tkwi w szczegółach. To detale, ale pewne kwestie musimy jeszcze dogadać. Nie chcę jednak za wiele zdradzać, bo Łotysze bardzo uważnie śledzą polskie media i potem łapią za słówka i wykorzystują to w negocjacjach - ocenia jeden z promotorów Michała Cieślaka.

Pełna treść artykułu w "Super Expressie" >>

Add a comment

Ekipy Michała Cieślaka (21-1, 15 KO) i Mairisa Briedisa (27-1, 19 KO) finalizują rozmowy na temat organizacji walki o pas IBF wagi junior ciężkiej. Do pojedynku dojść ma 24 września w Polsce, jednak menadżer Mariusza Wacha (36-7, 19 KO) Jerzy Mazur twierdzi, że starcie stoi pod znakiem zapytania, bo Łotysz może niebawem stracić mistrzowski pas.

- Briedis jest zobowiązany kontraktem do walki z Wachem i nawet jeśli chciałby z niej zrezygnować, musi nam zapłacić pieniądze zapisane w umowie na wypadek takiej okoliczności - tłumaczy Mazur. 

- Do tej pory promotorzy Briedisa nie zapłacili nam należnych pieniędzy. Ostateczny termin wyznaczyliśmy im na 20 sierpnia. Jeśli nie zapłacą, możemy wkroczyć na drogę prawną, a wtedy pojedynek Briedisa z Cieślakiem zostanie zablokowany - przekonuje menadżer "Wikinga" i dodaje" - Jeśli federacja IBF uzna, że Briedis nie może z powodu zobowiązań kontraktowych bronić swojego tytułu, to go po prostu może stracić. Mieliśmy ostatnio dość podobną sytuację w przypadku negocjacji walki Joshua - Fury, którą odwołano, bo Fury został zmuszony do pojedynku z Wilderem. 

Gdyby faktycznie doszło do sytuacji, w której Briedis został pozbawiony tytułu, o wakujące trofeum Cieślak zaboksowałby z kolejnym w rankingu Jayem Opetaią (20-0, 16 KO), jednak według informacji ringpolska.pl kwota, o której mówi Jerzy Mazur nie jest na tyle duża, by ekipa łotewskiego czempiona nie mogła "wrzucić jej w koszty" konfrontacji z Cieślakiem.

Add a comment