Patronat medialny


 



AdamekNa trzy dni przed  pojedynkiem w Prudential Center  Tomek Adamek (42-1, 27 KO) najpierw spędził dwie godziny na konfrencji prasowej w Global Boxing Gym w North Bergen, a później godzinę na sali treningowej,  odbywając ostatni, pełny trening przed walką z Vinny Maddalone (33-6, 24 KO). - Mamy wszystko czego potrzeba. Jest szybkość, jest świeżość - mówią zarówno "Góral", jak jego trener Roger Bloodworth.

Mocniej niż jakiekolwiek słowa Adamka na konferencji prasowej  na pewno podziałałby na niedowiarków jego ostatni pełny trening z Rogerem Bloodworthem. Przez ponad godzinę, rozpoczynając od walki z cieniem, poprzez kolejną sesję sparingową z Bloodworthem, aż do jednego z ulubionych ćwiczeń trenera, "cień w sieci" Adamek pokazał dlaczego jest zdecydowanym faworytem w walce z Maddalone. Trzy, czteroderzeniowe kombinacje, a przede wszystkim płynność z jaką Polak przechodził z jednego elementu do drugiego potwierdzają niedawne słowa Bloodwortha o coraz szybszym rozwoju jego zawodnika w wadze ciężkiej.

- Jeszcze przed walką z Grantem Tomek nie robił niektówrych rzeczy instynktownie, musiał przez ułamek sekundy pomyśleć o tym, co dzieje się na ringu. Teraz, te elementy nad którymi pracowaliśmy przez ostatnie tygodnie,  wynikają niejako same z siebie - mówił poniedziałkowym wieczorem Roger Bloodworth. Jego “trening w sieci” - zawodnik odbywa walkę z cieniem poruszając się między rozwieszonymi na wysokości głowy linkami - zmuszał Adamka nie tylko do ciągłej zmiany pozycji, ale zejść z linii ciosu połączonych z unikami głową.

Co do tej ostatniej, to nie ma wątpliwości, że Adamek  zdaje obie sprawę co się od niego wymaga, co onacza walka z Maddalone. - Jestem szybki i świeży, biję bardzo celnie i mocno. Muszę, bo przegrana z Vinny Maddalone odebrałaby mi szansę walk o tytuły. Jak się jest na tym poziomie, każda walka jest najważniejsza w życiu i tak ją traktuje - powiedział Adamek -To był ostatni  pełny trening. Jeszcze tylko jeden, kilka rund walki z cieniem, ważenie i walka. Nie mogę się doczekać…

Przemek Garczarczyk   z Newarku{jcomments on}