Patronat medialny


 

- W wadze ciężkiej jeden cios może odmienić losy całego pojedynku, więc każdy ma szanse na zwycięstwo. Jednak jeśli porównać nasze umiejętności, to Szpilka jest bez szans - mówi Polsatsport.pl Bryant Jennings (17-0, 9 KO). Amerykanin zmierzy się z Arturem Szpilką (16-0, 12 KO) 25 stycznia w Madison Square Garden.

Karolina Owczarz: Początkowo miałeś zmierzyć się z Mariuszem Wachem, jednak ten nie przyjął tego pojedynku. Ostatecznie zmierzysz się z polską nadzieją wagi ciężkiej – Arturem Szpilką. Jesteś zadowolony z tej zmiany?
Bryant Jennings: Kiedy dowiedziałem się, że Wach zrezygnował, wściekłem się. Jednak nie na niego, tylko dlatego, że bałem się odwołania mojego pojedynku. Ale teraz, kiedy udało znaleźć się zastępstwo, cieszę się, że mogę walczyć. Jestem bardzo szczęśliwy i podekscytowany, no i przede wszystkim bardzo pewny siebie. Jak zwykle.

- Co wiesz o swoim najbliższym rywalu?
Niewiele. Jedynie to, że jest niepokonanym pięściarzem z Polski, który boksuje z odwrotnej pozycji. Podstawowe informacje.

- Czy starcie z nim jest dla Ciebie jakimkolwiek wyzwaniem?
Każda walka to jakiś sprawdzian, jednak nie wydaje mi się, aby to starcie było dla mnie większym wyzwaniem. To raczej sprawdzian moich umiejętności i postępów jakie zrobiłem. To po prostu będzie dla mnie łatwa walka. (...)

- Wydajesz się być bardzo pewny siebie…
Na pewno nie lekceważę jego ambicji i umiejętności, ale to tylko kolejny rywal. Niech lepiej bardzo skoncentruje się przed tą walką, ponieważ to będą szachy, a nie warcaby.

Cały wywiad z Bryantem Jenningsem do przeczytania na Polsatsport.pl >>

http://www.youtube.com/watch?v=ZsC7_KGZzA8