Patronat medialny


 

Szef federacji WBC Mauricio Sulaiman oświadczył w rozmowie z Boxing Social, że nie zamierza spieszyć się z narzuceniem Tysonowi Fury'emu (33-0-1, 24 KO) obowiązkowej obrony tytułu, bo w jego opinii nie ma w tej chwili rywali, którzy mogliby dać Brytyjczykowi wystarczająco trudną walkę.

- Chcieliśmy zarządzić pojedynek o pozycję obowiązkowego challengera Wilder - Ruiz. Ta walka się nie odbyła i może już się nie odbędzie. Dlaczego mielibyśmy teraz naciskać na innego obligatoryjnego pretendenta, który nie jest na poziomie Fury'ego, a stanąłby na drodze walki Fury - Usyk? - stwierdził prezydent World Boxing Counil. 

Tyson Fury ostatnią obowiązkową obronę tytułu WBC zaliczył w kwietniu ubiegłego roku. "Król Cyganów" między liny powrócić ma 28 października walką non-tilte z Francisem Ngannou (0-0, 0 KO). Warto przypomnieć, że według regulaminu WBC czempion powinien bronić swojego pasa w starciu z obowiązkowym pretendentem przynajmniej raz w roku.