Patronat medialny


 

Sponsor grupy KnockOut


Kostecki

Jak podaje rzeszowskie wydanie "Gazety" powodem zatrzymania Dawida Kosteckiego (39-1, 25 KO) był fakt, że po orzeczeniu wyroku pozbawienia wolności w jego sprawie nie mieszkał on w Rzeszowie, gdzie jest zameldowany, a w Warszawie, gdzie na co dzień trenuje.

- Poprosiliśmy stołecznych policjantów o zatrzymanie "Cygana". Ma on być doprowadzony do stawienia się w zakładzie karnym. Kosteckiego zatrzymano, bo nie przebywa pod stałym adresem zamieszkania w Rzeszowie, tylko w Warszawie. W ręce stołecznych policjantów wpadł około północy, chwilę po tym, gdy udzielił mediom ostatnich wywiadów - mówi "Gazecie" jeden z oficerów rzeszowskiej policji cytowany przez "Gazetę'.

"Cygana" zatrzymano na ul. Ostrobramskiej, gdy wyszedł z biurowca Polsatu. Nakaz "niezwłocznego doprowadzenia do zakładu karnego" boksera 8 czerwca wydał wydział karny Sądu Okręgowego w Rzeszowie. - Do Komendy Miejskiej Policji w Rzeszowie dokument dotarł 14 czerwca - mówi nam Paweł Międlar, rzecznik podkarpackiej policji.

W zatrzymaniu Kosteckiego brali udział policjanci Zespołu Poszukiwań Celowych Wydziału Kryminalnego oraz Wydziału Realizacyjnego Komendy Stołecznej Policji.