Patronat medialny


 

Sponsor grupy KnockOut

KosteckiO aresztowaniu Dawida Kosteckiego dowiedziałem się z internetu. Informacja wydawała się ponurym żartem. Dopóki nie uzyskałem potwierdzenia z innych źródeł. "Cygan" zawinił, musi ponieść karę - to bezsporne.  Choć, znając Dawida, wiem, że to już zupełnie inny człowiek, niż kilka lat temu. Z tym przeświadczeniem, jakiś czas temu, wystosowałem - na wszelki wypadek - pismo do Sądu Okręgowego w Rzeszowie (za pośrednictwem adwokata pięściarza) w imieniu Wydziału Boksu Zawodowego. Była w nim prośba o wstrzymanie odbywania  kary, gdyby zadecydowano, iż Kostecki powinien znaleźć się w więziennej celi przed walką z Roy Jonesem Juniorem. Miałem w pamięci spektakularne aresztowanie Artura Szpilki- tuż przed walką z Bartnikiem, która - miała odbyć się również w Łodzi. Miałem też świadomość, że tak dużego kalibru sportowe wydarzenie sportowe, będzie miało pozytywny oddźwięk poza granicami kraju. Bo za granicą „pies z kulawą nogą” nie zaprzątałby sobie głowy więzieniem Kosteckiego.

Teraz będzie inaczej, światowe media na pierwszy plan wyciągną sprawę aresztowania "Cygana" - tuż przed walką. Będziemy na czołówkach gazet,  w negatywnym świetle.

Przed kilkoma tygodniami pięściarz światowego formatu Floyd Mayweather stoczył, mając w kieszeni skazujący wyrok, walkę z Cotto, po czym trafił za kratki. Po walce!!! Amerykański wymiar sprawiedliwości uznał, że skoro na ten pojedynek czeka cały sportowy świat, to i kilka dni poczekać może więzienna cela.  Nikt nie ucierpiał na tym, że bokser trafił do aresztu nieco później.

U nas też nikt nie poniósłby uszczerbku. Natomiast przerażające jest, zataczające coraz większe kręgi zjawisko nienawiści. Im większe ktoś zdobywa osiągnięcia, tym większa otacza go nienawiść. Bo działanie wobec Kosteckiego jest, nie mam wątpliwości, wynikiem ogromnej nienawiści. Znam kilka osób, choćby z rodzinnego miasta "Cygana" - Rzeszowa, które szczerze Dawida nie cierpią. Choć same miały w swojej przeszłości epizody, o których chciałyby zapomnieć, wymazać je z pamięci innych.

Niepokojące jest i to, że ludzie nienawistni mają tak ogromne możliwości wpływu na władze wszelkiego szczebla. Nie jestem znawcą prawa, ale opinia Andrzeja Wasilewskiego, promotora Kosteckiego, ale i prawnika, trafia mi do przekonania. Tym większe wzburzenie wywołuje fakt aresztowania w sytuacji, gdy taka konieczność nie zachodziła.  Że odbyło się to z pominięciem wszelkich  formalnych procedur.

Naprzeciw RJJ stanie Paweł Głażewski. "Cygan" odsiedzi wyrok, na jaki niewątpliwie zasłużył. Ten fakt z satysfakcją odbierze grono zainteresowanych. Czy na pewno nic się nie stało? Czy mimowolnymi ofiarami nie stały się tysiące miłośników boksu, międzynarodowa widownia? Czy niezasłużonej kary nie ponieśli  organizatorzy, którzy chcieli dać kibicom wielkie sportowe wydarzenie? A w czym zawiniła rodzina Dawida, żona pięściarza i jego dzieci? Czy wreszcie Dawid, który i tak odbędzie zasłużoną karę, musiał zostać ukarany podwójnie?

Krzysztof Kraśnicki{jcomments on}