Miasto Wałcz

Patronat medialny


 

Paweł Kołodziej5 marca na gali "Wojak Boxing Night" kolejną zawodową walkę stoczy notowany w światowych czołówkach wagi junior ciężkiej Paweł Kołodziej (27-0, 16 KO). Stawką pojedynku będą mistrzowskie pasy WBC Baltic i WBA International.

- Cieszę się, że znów mam możliwość zaprezentowania się przed krynicką publicznością. Nie mogę się już doczekać tej walki. Wróciłem właśnie z Zakopanego, gdzie trenowaliśmy z całą grupą przez 10 dni, to był bardzo wyczerpujący obóz treningowy, chyba najbardziej wyczerpujący z tych, jakie pamiętam, ale myślę, że dzięki temu walka będzie dla mnie łatwiejsza, według zasady: im więcej potu na treningach, tym mniej krwi w boju - zapewnia pięściarz grupy KnockOut Promotions, który czeka aktualnie na wyznaczenie rywala przez federację WBA.

Zapytany o to, czy fakt, iż nie wie, jeszcze, z kim na początku marca przyjdzie mu stanąć w ringu, Kołodziej odpowiada: - Na pewno będzie to facet, który ma dwie ręce, a ja skupiam się na swoim przygotowania. Takie sytuacje w boksie się zdarzają, trzeba być na to mentalnie przygotowanym, poukładać sobie wszystko w głowie. Oczywiście łatwiej jest, gdy wcześniej zna się nazwisko przeciwnika, ale, tak jak powiedziałem, skupię się na swoich mocnych stronach - by głęboko "siedzieć' na prawej nodze, dobrze dystansować rywala i dobrze pracować lewym prostym.

- Zakładam, że wygram tę walkę, a jestem w takim momencie swojej kariery, że jest już tylko kwestią czasu, kiedy zawalczę z jakimś dużym nazwiskiem. Aktualnym mistrzem WBO jest Marco Huck, dużymi nazwiskami w Europie są Hernandez, Frenkel, Cunningham, Herelius. Teraz stawiam wszystko na jedną szalę, jest to dla mnie bardzo dobry czas, jestem już mentalnie i fizycznie gotów na te najcięższe walki, to jest mój czas na osiągniecie największych sukcesów - przekonuje bokser z Krynicy.