Patronat medialny


 


Adamek"Sports Illustrated", obok ESPN największa i najbardziej licząca się strona internetowa oraz magazyn poświęcony wydarzeniom sportowym szeroko opisuje walke Tomasza Adamka (43-1, 28 KO) z Vinny Maddalone (33-7, 24 KO).  "W czasach kiedy większość pięściarzy z elity rankingów nie walczy więcej niż dwukrotnie w roku, były mistrz świata w kategorii półciężkiej i junior ciężkiej wygrał w tym roku cztery walki w wadze ciężkiej" - pisze specjalny korespondent "SI" na ten pojedynek, Chris Coreshi dorzucając do grona potencjalnych rywali "Górala" jeszcze jedno nazwisko - Denisa Bojcowa.

"Podążając sprawdzoną formułą od dnia, kiedy rozpoczął swoja karierę w wadze ciężkiej w październiku 2009 roku, Adamek walczył przeciwko limitowanemu umiejętnościami  rywalowi, który miał niewielkie szanse zatrzymać go w drodze do pojedynku z jednym trzech właścicieli mistrzowskich pasów. Strategia Adamka polegała na trzymaniu Maddalone na dystans lewym prostym  i zadawaniu ciosów na korpus by osłabić obronę zawodnika z Queensu. Lewy prosty był bardzo efektywny w powstrzymywaniu  chaotycznych ataków Maddalone’a, który był coraz bardziej sfrustrowany, nie mogąc zagrozić rywalowi o niewspółmiernie większych umiejętnościach technicznych” - komentuje dziennikarz, cytując również wypowiedzi obu pięściarzy o przebiegu tego pojedynku

Wspominając o ewentualnych rywalach Tomasza Adamka, oprócz znanych już nam kandydatów - Roya Jonesa Juniora  i Jeana-Marca Mormecka, Coreshi, z pewnościa po rozmowie z Kathy Duva, szefową Main Events dorzuca jeszcze jedno nazwisko. Tym razem chodzi o podobnie jak Polak niepokonanego w wadze ciężkiej, 24-letniego Rosjanina Denisa Bojcowa, klasyfikowanego w pierwszych dziesiątkach większości rankingów.  Jak realny jest to rywal?  Wiadomo, że obecnie wszyscy będą się ustawiali w kolejce do Tomasza Adamka, bo jego pokonanie   gwarantuje walkę za olbrzymie pieniądze i o tytuły mistrza świata. Dziś wszyscy, którzy są w rankingach za  "Góralem" są Maddalonami. Polak oraz Zyggi Rozalski jego najbliższy doradca również zdają sobie z tego sprawę, pozostawiając otwarte pytanie czy ma to sens z punkt widzenia sportowego. Bo, że nie ma z punktu widzenia finansowego chyba nikomu nie trzeba tłumaczyć. "Tomek Adamek jest już teraz gotowy by walczyć z braćmi Kliczko o tytuł, choć ciągle nie będzie w tych walkach moim faworytem" - mówi Dan Rafael z ESPN. "Może przyda mu się jeszcze jedna walka, może nie. To wie tylko jego zespół trenerów i opiekunów". Walka z Maddalone, bez względu na to, co byśmy nie sądzili o jego klasie sportowej dowiodła jednego - że Roger Bloodworth miał rację, mówiąc o coraz szybszych postępach swojego zawodnika. W chwili obecnej - i jest to zarówno ocena niżej podpisanego  jak obserwujących walkę w Prudential Center dziennikarzy "Ringu" czy fightnews.com, autorytetów na amerykańskim runku dziennikarskim,  tylko walki z wąską elitą wagi ciężkiej mogą zmusić Tomasza Adamka do maksymalnego wysiłku. Każdy inny pięściarz, czy z pozycji 10 czy 55 rankingów, wyglądałby na tle Polaka tak samo jak nie mogący sobie poradzić z jego szybkością Vinny Maddalone.

Przemek Garczarczyk{jcomments on}