Patronat medialny


 


- Prawdopodobnie zaboksuję w październiku na gali, która ma się odbyć w Zakopanem - zdradza w rozmowie z Onet.pl dwukrotny mistrz świata wagi junior ciężkiej Krzysztof Włodarczyk (55-4-1, 38 KO). Dla "Diablo" byłby to już trzeci tegoroczny występ. W czerwcu pięściarz grupy KnockOut Promotions wygrał na punkty z Nigeryjczykiem Olanrewaju Durodolą.

Pojedynek z Arturem Szpilką. Długo będziemy na niego czekać?
Krzysztof Włodarczyk: Nie ma tego tematu. Mogę powiedzieć teraz tylko jednak. Na pewno do tej walki kiedyś dojdzie.

A najbliższe plany?
Prawdopodobnie zaboksuję w październiku na gali, która ma się odbyć w Zakopanem.

To dlatego teraz to zgrupowanie w Nosalowym Dworze? Można powiedzieć, że "królewskie".
Nie ma co ukrywać. Obiekt robi naprawdę wielkie wrażenie. Do tego wszystkiego jest domowa atmosfera. Właściwie nie brakuje nam tu niczego.

A gala w takim ośrodku to dobry pomysł?
Jedna już się odbyła. To na pewno jest coś innego, ale to interesujące. Tutaj w górach są ludzie trochę innego pokroju. Zresztą inaczej takie gale wyglądają też na Śląsku czy nad morzem. Górale są zawzięci i oni na takich galach wymagają krwi, a co za tym idzie dobrego boksu i fajnej atmosfery. 

Zna pan już nazwisko najbliższego rywala?
Jeszcze nie. To ma być jednak taki rywal, który pozwoli mi zrobić kolejny krok w górę w rankingu. Celem jest, żebym znalazł się w pierwszej piątce. Wtedy jak ktoś zakręci kołem, jak w kole fortuny, może padnie na mnie. Mam taką nadzieję.

Pełna treść artykułu na Onet.pl >>