Patronat medialny


 



Wygląda na to, że Michał Cieślak (21-1, 15 KO) póki co może zapomnieć o walce o mistrzowski pas IBF wagi junior ciężkiej z Mairisem Briedisem (28-1, 20 KO). Według Andrzeja Wasilewskiego przed pięściarzem z Radomia otworzyła się jednak inna ciekawa droga. 

- Bardzo przykre. Wczoraj Briedis walczył z kimś innym a nie z  M. Cieślakiem. Mówiłem wszystkim  100 x że tak się skończy, ze przekombinują. W tej chwili mamy możliwość zorganizowania bardzo szybko Cieślakowi kolejnej walki o tytuł MS innej federacji. Ale on tez musi tego chcieć - napisał Wasilewski na Twitterze.

Michał Cieślak jeszcze do niedawna był obowiązkowym pretendentem do pasa IBF. Według ostatnich doniesień Polak stracił swój status na rzecz Jaya Opetai.