Patronat medialny


 

Eddy Reynoso wyklucza ewentualną walkę Saula Alvareza (57-1-2, 39 KO) z czempionem WBA, WBO i IBF kategorii ciężkiej Oleksandrem Usykiem (19-0, 13 KO). Chętnie zobaczyłby natomiast pojedynek Ukraińca ze swoim innym podopiecznym - Frankiem Sanchezem (19-0, 13 KO).

- Nie ma mowy, nie ma szans, by Canelo zmierzył się z Usykiem. Usyk to ciężki, od takich rzeczy mamy Sancheza. To byłoby świetne starcie - ocenia Reynoso.

- Chcemy, by Frank w 2022 roku zaboksował o pas. Jest czwarty w rankingu WBC i w czołowej piątce innych organizacji, więc idziemy do celu i uczymy się. Mamy nadzieję na mistrzowską szansę i jestem tą perspektywą bardzo podekscytowany - dodał słynny szkoleniowiec.

Niepokonany na zawodowych ringach Frank Sanchez kolejną walkę stoczy już jutro, krzyżując rękawice na gali PBC z Christianem Hammerem (26-8, 16 KO). Transmisja w TVP Sport.